Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 61 • Strona 3 z 7
  • 1931 / 318 / 0
Po wszystkim oprócz mj morda mi się nie zamyka.
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 195 / 1 / 0
no według mnie najwieksza gadatliwość wywołuje metaamfetamina. Ewentualnie władek + THC. No i jeszcze gadatliwosc taka troche zryta to wywoluje acodin ^_^
Uwaga! Użytkownik Emancypowany jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1067 / 206 / 0
Jak jestem najebano-naspeedowany i włączy mi się trajkot- najlepiej uciekać, jak najdalej :-D
I don't do drugs. I am drugs.
  • 196 / 3 / 0
5-MAPB, 4fma i alkohol mam do dyspozycji.
Mam jeszcze kilka acodinów
Co byscie poradzili.. ? Jednak 4-rki nie chciał bym wrzucać zbyt wiele bo chciałbym troszeczke pospać ;)
:yay:
  • 7 / / 0
Nieprzeczytany post autor: wizardlvl80 »
Bieda ketony 4mmc najbardziej, małe ilości THC (tak do blanta z połowy średniej kulki na 3 os.), 5/6mapb/apb zdecydowanie u mnie powodują słowotoki, alko gadatliwość lekką (ale jak juz pije to jest to chlanie bardziej), fuka o dziwo prawie nie.
  • 1342 / 48 / 0
Każda opcja jest dobra. Ja bym wybrał 4-FMA, bo jest mniej leniwe, a po 5-MAPB świetnie się rozmawia także to byłby też dobry wybór.

Odradzam pentedron ,alfę i syntetyczne kanna %-D
  • 268 / 10 / 3
5mapb dokladnie jest fajny klimat rozmowy, lekko empatycznie i ogółem rozmowa wtedy w moim przypadku wygladala w miare normalnie bo porownojac do alfy na poczatku nie zamykalem japy, dzwonilem do kumpli z ktorymi nigdy nawet nie zamienilem wiecej niz zdania, pisalem ale ta rozmowa byla strasznie dzika z czasem uzywania na przestrzeni kolejnych paru miechow przeradzac sie w bezsensowną i gubiłem wątek albo nie moglem sie wyslowic, znalezc slowa itd.
  • 1342 / 48 / 0
Furioz pisze:
5mapb dokladnie jest fajny klimat rozmowy, lekko empatycznie i ogółem rozmowa wtedy w moim przypadku wygladala w miare normalnie bo porownojac do alfy na poczatku nie zamykalem japy, dzwonilem do kumpli z ktorymi nigdy nawet nie zamienilem wiecej niz zdania, pisalem ale ta rozmowa byla strasznie dzika z czasem uzywania na przestrzeni kolejnych paru miechow przeradzac sie w bezsensowną i gubiłem wątek albo nie moglem sie wyslowic, znalezc slowa itd.
Alfa zaciera wszelkie granice dając przy tym wrażenie ogarniętości. Podczas ćpania alfy zauważyłem (wiadomo jak to z dragami ale tu szczególnie), że wyjątkowo szybki wysysa z Ciebie 'duszę', osobowość i zmienia w ketonowego zwierza, który (do czasu, nawet ponad kilkunastu godzin) zajebiście dobrze się bawi, a potem ni z dupy ni z pietruchy wychodzą dwie osobowości -jedna to 'diabelska świadomość rzeczywistości alfy', a druga to wymęczona osoba, która próbuje walczyć z tym chorym tworem.(mowa:o pezypadku osobniczym, każdy ma inne lekiw i skrzywienia).

Popierdolenie i psychoza w kryształkach i tyle. A co do rozmowy po alfie to po którejś dorzucie (bez benzo, bo zabijają to co dobre w pvp/PHP) zamieniam się w downa, zdania się nie kleją, jezyk diew plączr a w głowie chaos,choć ciągle jestem 'aaaaki trzeźwy' i głupio mi cokolwiek powiedzieć, poza tym empatii prAwie zero i rozmawiać się specjalnie nie chce skoro można zakurwiac w ta i z powrotem tworząc we lbie jakieś ciekawe rzeczy tudzież masturbując się do oporu albo myśląc o następnej kresce.

Choć trzeba alfie przyznac, że to jednoczesne jeden z najgorszych i najlepszych ketonów jakich próbowałem, te zajebiste wizualizacjr/halucynacje/mroczny klimat, ale nie taki, którego można się bać.

Cześć pa czymcie sie sorrki za offtop znowu,:/
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2015 przez scat, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 268 / 10 / 3
najgorsza jest rozmowa w wiekszej grupie osób, albo gdzieś publicznie w okół ludzi po paru dniach bez snu i pare godzin od ostatniej dawki, nie wiadomo co zrobić z oczami a nie spojrzysz podczas nawijki no nie da sie i chuj, no i jak jest cisza to zachowanie jest na tyle dziwne ze chce sie cos powiedzieć i pieprzysz o durnocie to w dodatku się gubisz, brakuje słów pare takich akcji wywarło na mnie chyba jedną z większym traum
  • 1342 / 48 / 0
Furioz pisze:
najgorsza jest rozmowa w wiekszej grupie osób, albo gdzieś publicznie w okół ludzi po paru dniach bez snu i pare godzin od ostatniej dawki, nie wiadomo co zrobić z oczami a nie spojrzysz podczas nawijki no nie da sie i chuj, no i jak jest cisza to zachowanie jest na tyle dziwne ze chce sie cos powiedzieć i pieprzysz o durnocie to w dodatku się gubisz, brakuje słów pare takich akcji wywarło na mnie chyba jedną z większym traum
Wiem o czym mówisz, akurat jak przysZedł kurier, (kurwa akurat z wagą więc dawkowalismy.na oko do IV) byłem na mocnej pizdzie po nastu godzinach. Swiatlowstret porazajacy wzrok, miałem się podpisać na kartce ale tylko razilo mnie światło (Chrystusa) odbite od niej. Nabazgralem jak ulom %-D oczywiście ani be ani me, wzrok spuszczony w dół, łapy poklute. Poletzam gorąco xd ddddd xd nie no :{
ODPOWIEDZ
Posty: 61 • Strona 3 z 7
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.