Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 37 • Strona 3 z 4
  • 1238 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: gringo »
Strzał w 10
לאכול חומצה!
  • 915 / 4 / 0
ale jezus i budda to postacie historyczne, wizualizujesz ich sobie czy źle zrozumiałem?
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1238 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: gringo »
Nie pociąga mnie ta technika. Sami się wizualizują ;-)
לאכול חומצה!
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Historia to fabularyzacja umysłu na większą skalę.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 915 / 4 / 0
Lem pisze:
Po wtóre, stany opisane można wywołać podawaniem różnych związków chemicznych, np. psylocybiny (wyciąg z pewnego rodzaju grzybków). Przy tym osoba badana, zdając sobie przez cały czas sprawę z amistycznego sposobu, jakim stan jej wywołano, przeżywa niezwykłe natężenie aury doznań emocjonalnych, w której najzwyklejsze w świecie bodźce zewnętrzne odbierane są jako wstrząsające rewelacje. Zresztą i bez psylocybiny można tego doświadczyć np. we śnie, kiedy ktoś budzi się z dogłębnym przeświadczeniem, iż mu się przyśniła prawda objawiona bytu; otrzeźwiawszy, uzmysławia sobie, że to było zdanie w rodzaju „maździory witosieją w terpentynie”.

chcialbym sie odniesc również do tego cytatu, bo lem, w przeciwieństwie do większości tekstu, ma tutaj sporo racji.

jednak niezależnie od tego ile prawdy mówi, przekreśla ją całą ustawiając swój punkt widzenia jako absolutny. co mam na myśli? przypadek, który opisuje lem może się zdarzyć całkiem często - człowiek po prostu "grzęźnie" w swoich emocjach, uczuciach, myślach itp, nie przebijając się dalej - do czegoś "mistycznego". możliwe nawet, że większość doświadczeń psychodelicznych właśnie tak przebiega, tj. mamy w głowie pewien materiał poznawczy, który zawiera wiedzę o tym jak doświadczenie mistyczne powinno wyglądać, jaki jest nasz cel, jaka jest przycyzna i skutek, a umysł ulepi sobie z tego fałszywe doświadczenie. niezależnie od tego jak będzie piękne, inspirujące i przełomowe, będzie ono tylko odbiciem treści umysłu, a nie jego natury.

przypuszczam, że lem jednak nie wypowiadałby się tak pewnie na temat, którego nie poznał "empirycznie" - wnioskuję więc, że sam miał jakieś tam doświadczenia z narkotykami, zatrzymał się jednak na owych "doznaniach emocjonalnych", które opisuje. trudno mu się dziwić - naprawdę przełomowe i prawdziwe podróże po psychodelikach mogą mieć miejsce tylko dzięki wytrwałej pracy nad sobą.

zaś większość ludzi, idących na łatwiznę, dostaje po prostu dużo światełek i zwielokrotnionych emocji - pewnie cała era wodnika się na tym opiera...
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Bustfo pisze:
naprawdę przełomowe i prawdziwe podróże po psychodelikach mogą mieć miejsce tylko dzięki wytrwałej pracy nad sobą.
Nie tylko. Najczęściej tak. U mnie na przykład cała praca nad sobą zaczęła się od wielkiego przełomu. Chyba urodziłem się po to, żeby być na złość wyjątkiem :-p
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 915 / 4 / 0
możliwe, że miałeś szczęście, tylko żeby inni nie poszli twoim śladem, bo mogą wcale nie mieć tyle szczęścia...
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 883 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: Elwis »
Kurwik pisze:
Bustfo pisze:
naprawdę przełomowe i prawdziwe podróże po psychodelikach mogą mieć miejsce tylko dzięki wytrwałej pracy nad sobą.
Nie tylko. Najczęściej tak. U mnie na przykład cała praca nad sobą zaczęła się od wielkiego przełomu. Chyba urodziłem się po to, żeby być na złość wyjątkiem ]

A może po prostu się nazapierdalałeś nad sobą w poprzednich życiach lub nie zdajesz sobie sprawy ile pracy w siebie włożyłeś przed?
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 915 / 4 / 0
moim zdaniem ludzie dużo czytający i ogólnie siedzący w temacie psychodelików/rozwoju duchowego robią sobie bardzo pod górkę, nawarstwiając informacje na ten temat - człowiek biorący psychodelik na umysł nie zaśmiecony informacjami, najlepiej jeszcze nieświadomie, ma dużo większe szanse na doświadczenie czegoś prawdziwego.

jednocześnie - co ważne! - treść naszego umysłu nie jest różna od jego natury, kontemplując myśli, badamy sam umysł - wszystko jest jednym. rzadko kiedy jednak człowiek zachowuje chłodne podejście kontemplującego wobec uczty zmysłowej, którą serwuje mu psychodelik.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
No dokładnie, ja przy tym doświadczeniu nie byłem za bardzo obcykany w całej tej tematyce. Wtedy to raczej magia chaosu, pop-okultyzm for ezoterycznych.

Jest tylko jedna osoba, którą ciągnę w moje ślady i służy jej to. I ciągnę ją tam bo znam ją 11 lat więc wiem co i jak w jej głowie. Nikomu innemu bym tego nie zalecał, niech robi własną głową to prędzej mu coś wyjdzie ;)
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
ODPOWIEDZ
Posty: 37 • Strona 3 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył

Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.