Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 3 z 4
  • 613 / 21 / 0
r0galik pisze:
Może wypowie się jakiś ekspert
Prawie tak, to jest coś bardzo podobnego do delirium. Stan wywołany gorączkom w psychologii/psychatrii zalicza się do zespołu majaczeniowego. Delirium tremens, u alkoholików, także zaliczamy do zespołu majaczeniowego, a więc to bardzo podobne stany.
Dodam jeszcze, że intoksykacje psychodelikami niektórzy także zaliczają do zespołu majaczeniowego :D

Zespół majaczeniowy to krótkotrwała psychoza, charakteryzująca się jakościowym zaburzeniem świadomości, w której mogą występować :
- zaburzenie orientacji czasu, miejsca, sytuacji, oraz świadomości siebie, własnej tożsamości
- zmiana myślenia (zwykle pogorszenie ;p)
- zmiana emocji
- halucynacje, urojenia
- brak dostępu do zasobów pamięci


To tyle z teorii. Widzę, że wszyscy odczuwają taki stan dosyć podobnie. Samemu też parę razy mi się zdarzyło przy wysokiej gorączce. Na pewno nic przyjemnego. Zwykle widywałem jakiś ludzi nad swoim łóżkiem, chcieli coś ze mną robić. Różne dziwne i nieprzyjemne myśli, miałem poczucie, że muszę coś zrobić, na przykład wstawałem z łóżka i szedłem do kuchni sprawdzić która jest godzina. I też charakterystyczne uczucie - ręce niczym nadmuchane balony
Ostatnio zmieniony 25 marca 2009 przez Gluciorro, łącznie zmieniany 1 raz.
Niematerialna. Wieczna. Bez początku i końca.
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
  • 911 / 207 / 1
Nieprzeczytany post autor: dajmon »
Doświadczyłem omamów podczas nocnego zatrucia sałatką z krabów, przy wycieczce do kibelka. Świat składał się z nieskończonej liczby sześcianów, a wszystkimi sześcianami sterowała mafia.
Zażółć Gęślą Jaźń
:grzybki: :fuj: :rzyg:
  • 1217 / 21 / 0
Raz przy grypie jako maly szkrab mialem krotkotrwale omamy, starsza mowila ze panikowalem ze wylalem zupe albo ze ktos mnie goni i pokazywalem palcem na sufit:D
Drugi raz mialem przy kilkudniowym zatruciu truskawkami (nawet pogotowie przyjechalo do mnie bo rzygalem co 5 min, nawet po wodzie). Po ogladnieciu filmu "Queen of the Damned" widzialem przy zasypianiu i przebudzaniu w nocy postaci z filmu.
Ogolem niefajne doswiadczenie, ataki paniki, omamy podobne do delirium etc.
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3251 / 359 / 0
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Ja tak miałem miedzy innymi po trawie... :D, a ja jak mam gorączke to jestem podjarany i głupie dowcipy sie mnie trzymają :D
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 33 / 1 / 0
Były majaki, oj były... Miałem może z 10 lat i jednego dnia chyba zaatakowała mnie potężna gorączka (ok.40 stopni), bóle głowy itp. W dzień nie było żadnych zaburzeń świadomości,dopiero w nocy gdy wylewała się ze mnie rzeka potu, miałem sny-majaki. Potężne były :-D
Byłem maniakiem komiksów a więc w mojej wizji ujrzałem Ghost Ridera(taka czacha płonąca %-D ).
Darłem się przez sen, wołałem wszystkich z rodziny po kolei włącznie z psem żeby mi pomogli.
Co ciekawe, jak się darłem, usłyszałem matkę jak z dołu krzyczała że już biegnie i przedostał się ten krzyk do mojej wizji. Wtopił się w nią, nie przerywając jej. Byłem cholernie wystraszony. Na drugi dzień byłem całkiem zdrowy, żadnych objawów.
reedukacja
  • 6 / / 0
Parę lat temu (3-4?) miałam temperaturę 40 stopni. To co wtedy widziałam pamiętam jak dzisiaj - tata razem z sąsiadem wynosili cały regał trzymając szafki na łyżkach do zupy. Szybko im szło :)
Podczas tej samej choroby mama nakręciła ze mną film w roli głównej jak chodziłam po całym domu szukając czegoś. Szukałam wszędzie, za drzwiami, w pralce, pod łóżkiem, w szafkach. Jak zapytała mnie czego szukam powiedziałam jej że gdzieś tu była miska na lody, a muszę je zjeść bo się rozpuszczają.
  • 190 / 1 / 0
Raz mi się zdarzyło. Temperatura około 39 - 40 stopni. Niewiele pamiętam, ale wiem, że wydawało mi się, że jestem złomowiskiem. :nuts:
Nie sądź, a nie będziesz sądzony! :old:
  • 550 / 3 / 0
Tripy na wysokiej gorączce niezwykle przypominają te na dysocjantach z tym, że są jeszcze mniej przyjemne.
Kilka dni temu dopadła mnie grypa żołądkowa. Całą noc wymiotowałem, rano zostały mdłości niepozwalające zasnąć. Oglądałem Cienką Czerwoną Linię w TV. Wieczorem zmógł mnie sen, czułem się coraz gorzej, wiedziałem, że mam gorączkę, ale myślałem, że nie na tyle dużą by zbijać ją NLPZ. Przysnąłem na jakąś godzinę, śniła mi się wojna, byłem jakimś kmiotem któremu generał powierzył dowództwo nad dwoma oddziałami, płynnie przeszedłem w stan czuwania, widziałem swój pokój, łóżko i kołdrę, ale jednocześnie byłem na wojnie. Tymi dwoma oddziałami miałem dokończyć i tak już wygraną misję, ale wszystko szło nie tak. Nasi ginęli przez moją nieudolność. Byłem jednocześnie sobą w łóżku, sobą wojakiem i tymi oddziałami reprezentowanymi przez moje nogi. Ruszałem nogami-oddziałami, ale sprawiało mi to ogromną trudność, próbowałem zachodzić wroga od tyłu, wycofywać się, ponownie atakować. W głowie słyszałem nieme pytania mojego przełożonego, nie mogłem jednocześnie dowodzić i na nie odpowiadać, nie rozumiałem ich, nie słyszałem, ale wiedziałem, że krzyczy i oczekuje natychmiastowej odpowiedzi. Wpadałem w panikę, łóżko stało się ucieczką. Patrzyłem na nie, przekonywałem się, że nogi to nogi, a nie oddziały, ale ciągle o tym zapominałem. W końcu wylądowałem. Punktem odniesienia stał się włączony telewizor. Natychmiast łyknąłem sporą dawkę NLPZ i wszystko przeszło.
Majaki gorączkowe zdarzają mi się niemal zawsze w chorobie połączonej z podwyższeniem temperatury. Wszystko w nich nabiera symbolicznego sensu. Myśli mogą stać się materią, a materia myślą. Ciężkie przeżycie, oj ciężkie.
Uwaga! Użytkownik AstralWalker nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1196 / 10 / 0
Już przy 38 stopniach obraz dziwnie faluje, można powiedzieć, że "grzybowo", ale bez żadnych delirycznych majaków.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 705 / 1 / 0
Ja sie kiedys w chuj pochorowalem jak bylem maly od jakichs dzikich jablek. Nie pamietam juz czy to mi sie snilo, czy odczuwalem to lezac ale bylo to raczej na swiadomosci. Pamietam, ze podczas zamknietych oczu czulem siebie jako bardzo, bardzo malutkiego, a dookola rozciagal sie kurewsko wielki obszar rowno ulozony z jakichs kwadratow, ja bylem na gorze i co chwile spadalem w dol i ten obszar robil sie nagle kurewsko malutki, by pozniej znow unosic sie wyzej i tak w kolko przez kilka godzin. Moze sie to wydawac niegrozne, ale to bylo jedno z najgorszych przezyc mojego zycia. Choc na chwile obecna wspominam to z nie lada ciekawoscia i nie ukrywam, ze chcialbym zeby to sie zdarzylo znowu w celu przypomnienia sobie tego.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 3 z 4
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.