Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
papawer somniferum pisze: Ja akurat wole kode. A z tym uzależnieniem od tramadolu to jest tak że brałem go wiele razy i nic złego sie nie działo, a za którymś razem dopiero. Pare razy straciłem po nim przytomność i budziłem sie pół godziny później cały poobijany i nie wiedziałem co sie ze mna działo. Brałem go tez wiele razy i nic sie nie działo i uważam ze nawet niegłupia rzecz, ale do kody nie ma sie co równać. A Tobie sie nie dziwie że wolisz tramadol, bo podany iv. pewnie dużo mocniej działa. A poza tym jak bierzesz na co dzień helene to wiadomo że koda dla Ciebie to gówno. A tramal pomimo tego możesz lubić bo ma inne niz wszystkie opiaty działanie oparte głównie na wydzielaniu serotoniny i to pewne urozmaicenie do hery. Jednak ja juz nigdy go nie wezme bo wole nie ryzykować. Poza tym koda z DXM działa na mnie podobnie do tramalu tyle że dużo mocniej, przyjemniej i wiem że sie nic nie stanie.
Dla każdego coś innego...
W sumie to dobrze że słabe opiaty dobrze na Ciebie działają,nie bierz heroiny jeśli nie musisz,lepiej nie wiedzieć-proste???
Jeśłi tram tak na Ciebie działa to go niec pochłaniaj wogóle,podejrzewam że dożylnie mógłbyś dostać jakiegoś wstrząsu.
Wiem że tramalu nie powinnno łączyć sie z dxm-em,nie wiem dokładnie dlaczego pewnie jakieś niekorzystne reakcje zachodzą...
Czy można łączyć kode nie wiem,może tak,może nie...
może ktoś inny wie.
a reszta to już nie do Ciebie kolego.
konserwa
"ja aktualnie wciąż na odpale niestety. to jak dla mnie jedyna alternatywa. mam nadzieję, że chociaż on mnie nie zdradzi, nie porzuci, ale będzie pieścił długo, długo."
Tak jasne napewno Cie nie zdradzi,może Ci nawet zostawi pamiątkę fajną na całe życie hiv lub hcv co bardziej prawdopodobne....albo oba,nie pisze złośliwie tego mimo wszystko-sam jak nie ma brałna a zdarza sie żadko ale zdarza...to kupuje kompot,ale zacowuje maksimum ostrożności (ale hcv i tak może tam być i nic na to nie poradzisz ,nie zgotujesz go jak hiva)
Po ile centów walisz jaki ten katowicki odpał ??
dawka pojedyńcza,i jaka dawka dzienna.
A co do zdradzenia to zdradzi Cie ale tym że nie bedziesz mogła bez hery żyć-kompot uzależniaj nawet bardziej niż brałn....ale za to te wejścia te ciary i pieprzony kop-wiem o co chodzi ćpałem garowy nie raz gdzie 1-2 centy uwalały straszliwie,normalnie smoła.
Ale i tak sądze że kupowanie tego to ryzyko szczególnie jak sie kupi nie bezpośrednio od dila tylko od kogoś (Przelewania,odlewania ze strzykawek (może używanych) itd. )
mecenas pisze: a reszta to już nie do Ciebie kolego.
konserwa
"ja aktualnie wciąż na odpale niestety. to jak dla mnie jedyna alternatywa. mam nadzieję, że chociaż on mnie nie zdradzi, nie porzuci, ale będzie pieścił długo, długo."
Tak jasne napewno Cie nie zdradzi,może Ci nawet zostawi pamiątkę fajną na całe życie hiv lub hcv co bardziej prawdopodobne....albo oba,nie pisze złośliwie tego mimo wszystko-sam jak nie ma brałna a zdarza sie żadko ale zdarza...to kupuje kompot,ale zacowuje maksimum ostrożności (ale hcv i tak może tam być i nic na to nie poradzisz ,nie zgotujesz go jak hiva)
Po ile centów walisz jaki ten katowicki odpał ??
dawka pojedyńcza,i jaka dawka dzienna.
A co do zdradzenia to zdradzi Cie ale tym że nie bedziesz mogła bez hery żyć-kompot uzależniaj nawet bardziej niż brałn....ale za to te wejścia te ciary i pieprzony kop-wiem o co chodzi ćpałem garowy nie raz gdzie 1-2 centy uwalały straszliwie,normalnie smoła.
Ale i tak sądze że kupowanie tego to ryzyko szczególnie jak sie kupi nie bezpośrednio od dila tylko od kogoś (Przelewania,odlewania ze strzykawek (może używanych) itd. )
dobra. pierdole juz dzis jak malo kto. keidys napisze, obiecuje (:
Jak dla mnie wygrywa tramadol. Czemu? Bo kodeina sama, bez dodatków praktycznie na mnie nie działa (choć z taka np. prometazyną robi całkiem zadowalająco) a tramadol działa, ale od dawek 500mg i więcej. Ale jak już ktoś napisał najlepsze jest połączenie jednego z drugim, wtedy dawki obydwu tych środków można znacznie zredukowac i efekt powinien być zadowalający. Aha - tramadol jako jedyny z opioidów (jeśli można go tak nazwać) wywołuje u mnie reakcje histaminową (z tych co brałem, a w sumie dużo tego nie było) ale nie jest to dla mnie jakiś wielki minus, ba nawet to lubię.
NIECH ŻYJE!!!
Be the plague in their society
Be the one, they'll call tragedy
Hegemon_Krwawy@safe-mail.net
Zresztą nie tylko sobie dziury powypalałem,parę dziur zostało u kolegów...
Aha ja bym tego nie nazwał snem tylko raczej letargiem z wizjami sennymi.
Zresztą nieważne,mam nadzieje ,że już żadna dziura sie nie wypali...
mecenas pisze: Ja mam kupe dziur w tapicerce od takich właśnie akcji i w domu na dywanie też..., przeważnie po herze/odpale albo po tramalu razem z klonami (duuuże ilości obu),często sie zdarzało że fajka czy blant sie spalał,albo wylatywam z ręki a ja nawet tego nie widziałem bo byłem tak zaćpany.
Zresztą nie tylko sobie dziury powypalałem,parę dziur zostało u kolegów...
Aha ja bym tego nie nazwał snem tylko raczej letargiem z wizjami sennymi.
Zresztą nieważne,mam nadzieje ,że już żadna dziura sie nie wypali...
gorzej, jeśli rpzez tkai pojedziesz autobusem trzy miasta za daleko bądź zrobisz coś równie niepożytecznego, a wręcz szkodzącego.
co do klonów - ostatnio zgubiłam 9czyt.zjadłam na raz) listek jeden i urwało mi pół dnia :/ jakim cudem pierdoliłam liścia cąłego z moją raczej rozwazną główką to pojęcia nie mam..
im dalej w las, tym wiecej drzew a lesniczy spi na poczatku. Nie ma co wozic drewna do lasu. I im dluzej sie cos napierdala (ciagowo), tym mniej rozsadku czlowiek przy cpaniu wykazuje. Po sobie przynajmniej tak twierdze, ze przebyta droga, jezeli sobie nie siadalismy na jakims pniu na dni conajmniej 3, prowadzi do zaciemnienia wiekszego i wiekszego, az w koncu nie widzimy nic, ciemnosc staje sie jedynym "normalnym" srodowiskiem i trudno wtedy juz wrocic. Ogolniej im dalej, tym trudniej wrocic nawet, gdy sie te przystanki robi, az w koncu nie trzeba wcale (bo sie lezy pod ziemia).
drag pisze:Spiduje gdy nie trzeba, seduje kiedy trzeba. A jak nie seduje to z klona mu.
Wiele razy sie zastanawiałem co lepsze.
...i dalej sie zastanawiam.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.