...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 2616 • Strona 183 z 262
  • 1545 / 1586 / 0
@mukbak watpie, zeby porobiony w trzy dupy 10 czy 12-latek byl az takim profi i umial zamaskowac swoj stan. stawiam na skrajna patole w domu, rodzice widocznie nielepsi. 15-latek to ok, jeszcze przejdzie.
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 55 / 10 / 0
ja byłem w stanie, bo ćpam od 11 roku życia :p ćpałem na zewnątrz, a jak wytrzeźwiałem to przychodziłem do domu. brałem też w nocy, jak każdy spał. nigdy mnie nie widzieli naćpanego w trzy dupy, aż do momentu, gdy się dowiedzieli i zaczęli ingerować. aj, to były czasy xD
  • 1545 / 1586 / 0
@mukbak to nie wiem, moi to mnie plinowali i takie cos by nie przeszlo. a matka to chemiczka z zawodu, moze dlatego %-D
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 55 / 10 / 0
ja jako dzieciak trzymałem blistry Acodinu w majtkach - przecież rodzice by mnie tam nie obszukiwali, zwłaszcza, że nie było żadnych podejrzeń. ale dobra, nie róbmy już offtopów.
  • 3406 / 534 / 0
31 stycznia 2020mukbak pisze:
11 stycznia 2020Ankaaa pisze:
tak z czystej ciekawosci...
czasem czytam tu posty w stylu- zaczalem/zaczelam w wieku 12-15 lat od trawki/alko/fety itp.
A GDZIE byli rodzice w tym czasie ? mogli sie nie pokapowac raz, drugi, ale tak na dluzsza mete ? :cojest:
jak jak bym przyszla wieku 12-15 lat do domu pod wplywem czegos to by mi pojciec tak wpierdolil, ze chyba do konca zycia bym niczego nie ruszyla.
no i zaczac cpac w wieku 12 lat to cos musi byc bardzo nie halo, i w domu i z tym dzieckiem :alergia:
Pytasz gdzie są rodzice? Wiesz... Swój nałóg można bardzo sprytnie ukrywać przez długie lata i nie jest to wina rodziców w żadnym wypadku! Moi rodzice dopiero się dowiedzieli jak jebnąłem grand mala i znaleźli mnie na ziemi z pianą w pysku, a tak, to nie sprawiałem nawet żadnych pozorów - myśleli, że mam tylko problemy psychiczne, bo takowe też miałem i w sumie nadal mam, ale się już nie objawia poprzez świetny dobór leków. Rodzice często mają swoje dziecko za wzorowe, bo się dobrze uczy, a to jest inteligentne, a to grzeczne, a to takie, siakie, owaki. To normalne, że nie dopuszczają do siebie pewnych rzeczy, bo to przecież ich dziecko, ich aniołek i oczko w głowie. Myślisz, że osoba, która nie jest w temacie narkotyków zwróci uwagę na szpilkowate źrenice, gdy osoba normalnie kontakuje? No nie wiem, nie sądzę. Słabe podejście.

Co do wątku - nie liczę dokładnie, ale będzie już jakieś 7 miesięcy abstynencji, jebać opioidy, zniszczyły mi życie, dobrze się czuję będąc trzeźwym.
Bardzo dobry post, na którego nie ma i nie będzie żadnej wygranej odpowiedzi.
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
  • 55 / 10 / 0
dziękuję, poly :)

co do życia na trzeźwo, to pierwszy raz nie lecę na dupościsku. może i potwórzę to, co masa terapeutów, ale trzeba sobie COŚ znaleźć i to "COŚ", to jest słowo klucz. ja na przykład popadłem w bieganie i codziennie po prostu muszę przebiec te kilka-kilkanaście km, bo daje mi to ogromną satysfakcję i euforię. pochłonęła mnie też literatura i zacząłem sporo wychodzić do ludzi. mimo, że jestem introwertykiem, to spędzanie czasu z osobami podobnymi, którzy z tego również wyszli, albo nie przesadzają, daje mi to również całkiem dużą frajdę. trzeba po prostu to zaakceptować i znaleźć zdrowy substytut. walka z narkomanią to pot, krew i łzy i zalecam tak mocno się zaangażować w coś (w moim przypadku jest to bieganie) na tyle, że jak będziecie się kłaść, to macie być kurwa tak zmęczeni, że nawet nie będziecie mieli siły myśleć o ćpaniu, a jakoś dacie rade xD - ot taka rada ode mnie, u mnie się sprawdza.
  • 272 / 38 / 0
Pierwsze narkotiki, nieswiadomosc ich wyniki,co do tematu, zycie na trzezwo? o kurwa ZGROZA, na trzezwo to sie czuje jakby gestapo mi wjechało i mnie połamało :) wnioski? wyciagnijcie sami.elo
Uwaga! Użytkownik xSzuLeRx jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 55 / 10 / 0
przez skręta, czy po prostu psychicznie? jeśli nawet psychicznie tak się czujesz, to wiedz, że da się doprowadzić do stanu, w jakim byleś/aś kiedyś, jeśli tylko chcesz oczywiście. nie chcę propagować tu dezinformacji, że ośrodek jest potrzebny w każdym przypadku i zawsze skuteczny, bo czasami, choć już rzadziej, wręcz przeciwnie, ale... ośrodka na pewno wymagają osoby, które nie są w stanie wytrwać tych pierwszych, trzeźwych dwóch miesięcy, czy choćby nawet tego najgorszego miesiąca - wierzcie mi, że potem leci z górki.
  • 87 / 19 / 0
Minęło 14 tygodni trzezwosci i zaczyna się chyba najgorszy okres tzn. kombinacje alpejskie mózgu w poszukiwaniu fazy, a dokładniej co parę dni chęć wrzucenia choćby DXM. Ogólnie ciesze się że nie ma już sezonu na grzyby, a wychodowanie z zarodników to min. 4 tygodnie w przeciwnym razie coś czuje ze mógłbym w nie popłynąć (przecież najzdrowszy narkotyk i nie uzależnia xD).
Uwaga! Użytkownik Qac nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 491 / 64 / 0
02 lutego 2020mukbak pisze:
dziękuję, poly :)

co do życia na trzeźwo, to pierwszy raz nie lecę na dupościsku. może i potwórzę to, co masa terapeutów, ale trzeba sobie COŚ znaleźć i to "COŚ", to jest słowo klucz. ja na przykład popadłem w bieganie i codziennie po prostu muszę przebiec te kilka-kilkanaście km, bo daje mi to ogromną satysfakcję i euforię.
czyli to "coś" jest tylko inną formą uzależnienia?
ODPOWIEDZ
Posty: 2616 • Strona 183 z 262
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.

[img]
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.