16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Ja po cristal mecie w krysztale z dobrego gotowania nie miałem żadnych schiz ani nic a z innego źródła metę w proszku białą to już po dniu jak leżałem na podłodze to wydawało mi się że sąsiad piętro niżej opieka w opiekaczu noworodki xD
Także jakie źródło takie jazdy: jeden ugotuje dobry kryształ inny lipny proszek.
to jest szatan, brana w ciągu nie ma nawet porównania do fety, która po wpierdoleniu sie w meth nie ma sensu. po co brać coś co działa tak krótko :D
Co ciekawe to poza przyspieszonym biciem serca po tej mecie nie miałem efektów ubocznych jak po amfie czyli cały spocony jak świnia i kłuciami serca. Tutaj wszystko było elegancko. Miałem chyba przyzwoity sort od venodora koło granicy z Czechami. Przezroczyste sople które w smaku i zapachu są prawie identyczne jak 99% beta-fenyloetyloamina.
Ogólnie mam mieszane uczucia bo na początku waliłem 50-100mg i ostatni 3 podejście zakończyłem spektakularnym 200mg więc tolerka rosła dość szybko. Potem po tygodniu walnąłem sobie 25mg i była naprawdę elegancko mogłem przepracować w skupieniu pół nocki aczkolwiek pozostał trochę niedosyt.
Ogólnie mam w chuj roboty przede mną i nie wiem czy pchać się w to czy zadowlić słabszym metylofenidatem ale z apteki najbardziej wolałbym moje ulubione pochodne aminoreksu/pemoliny tylko, że źródło mi wyschło i jestem w czarnej dupie teraz.
Usunięto na prośbę autora - D5
Możesz podać nazwy takich substancji bo nie bardzo Cię rozumiemy?
@exen
Ale konkludując - Człowieku, to jest święty gral narkusów, z czym ty do ludzi. Ta substancja pomimo dużego podobieństwa do mety w porównaniu do niej ma udowodnione znikome działanie uszkadzające układy monoaminowe (mierzone jako spadek aktywności hydrosylazy tyrozynowej/tryptofanowej po dłuższej abstynencji). No ale to się z czegoś bierze, często nie ma aż takiego wypierdolu jak po piko. A z powodu częściowej zbieżności w półproduktach z metą jest praktycznie niedostępny na rynku detalicznym. Żeby nie było tak różowo w medycynie zastąpiono go amfetaminami bo jest znany z usuwania użytkowników przez konsekwencje związane z powodowaniem dużego wzrostu ciśnienia w płucach.
A w temacie piko - jeśli ktoś używa trazodonu nasennie lub okazjonalnie, zalecam przerwy kilkudniowe bo materiał nie klepie. To samo jeśli chodzi o sulbutiamine (z tym, że wystarczy nie brać jej np. dzień wcześniej). A sulbutiamina z drugiej strony świetna jest na szybsze dojście do siebie (traktować jak lek, nie suplement) przez zwiększanie gęstości D1.
Fuzja - D5
Proszę o scalenie:
Ewentualnie, jeśli ktoś ma duży problem z odstawieniem, stosowanie codzienne trazodonu zwłaszcza tego o normalnym uwalnianiu (nie trittico - to słabo usypia i działa dłużej niż śpimy) na noc w dawce 50 -100 mg (czas działania realnie zamyka się w 8-9 godzinach) spowoduje, że organizm spokojniej będzie mógł się zregenerować, zaczniemy dobrze sypiać (po trazo sen jest bliski fizjologicznemu), a dorzucając do tego sulbutiamine (redukując meth) rano 250 - 500 z solidną porcją tłuszczu - po kilku dniach spada do 0 potrzeba zażywania. Sprawdzone, choć przypadkiem ;)
Trazodon w tej dawce jest pomijalnie słabym ssri, chodzi o blokadę 2A.
Nie powoduje dysfunkcji seksualnych, wręcz przeciwnie - częstsze i mocniejsze wzwody.
Szybko wyraźnie poprawia nastrój.
Wśród wad mozna wymienić duży wpływ na cisnienie ortostatyczne.
Widzę, że przed dwoma laty zostały wykonane nawet badania pod tym kątem - jeśli komuś chce się szukać
Behavioural Brain Research - "Blocking serotonin 2A (5-HT2A) receptors attenuates the acquisition of methamphetamine-induced conditioned place preference in adult female rats"
Napisałeś o blokowaniu DAT, a dane które przytaczasz mówią o sile stymulantów w powodowaniu uwalniania neuroprzekaźników. Dane które przytaczasz są z kolei źle opisane - to siła stymulantów w uwalnianiu neuroprzekaźnika przez transportery bo taka EC50 wynosi dla amfetaminy DAT ok. 0,025 uM.
Za to zgadza się jako ogólne powinowactwo stymulantów do transporterów monoamin, Ki to dla DAT fety faktycznie około 5,6 uM.
https://imgur.com/ngGTPVJ
Jak widać, tu meta ma w różnych pomiarach między 3,96 a 1,85 uM, więc wynikałoby, że i tak mniej od 4-MAR. Z tym, że to tylko wskaźnik dający jakiś ogólny obraz, rzeczywistość często się od tego różni bo dochodzi masa innych zmiennych.
Niezły rozpierdol, nie ufaj wszystkiemu w necie. Koniec tematu.
Artykuł z wszystkimi tymi danymi razem z inhibicją dla głównych stymulantów...
https://www.researchgate.net/publication/353929707_Pharmacology_of_Drugs_Used_as_Stimulants.
W przypadku meth jednym z głównych czynników (prawdopodobnie) robiących z niej tak silną neurotoksyną i tym co pomaga w poważniejszym jebnięciu - ale już w skrócie - jest dużo mocniejsze hamowanie bramkowanych napięciem kanałów Ca2+ typu N i typu L w neuronach dopaminergicznych (wypływ DA przez DAT wymaga zwiększenia Ca2+ , zwłaszcza że w dziuałaniu mety potencjał błonowy jest niższy a jak wiemy dopaminy w kurwę więcej). Uważa się obecnie, zwiększona gęstość kanałów wapniowych towarzysząca przewlekłej ekspozycji na meth prowadzi do większego wewnątrzkomórkowego ładunku Ca2+, a w konsekwencji do neurotoksyczności i neurodegeneracji za pośrednictwem Ca2+.
Nie wiem jakie tam są koneksje ale fenibut mocno mi osłabia działanie mety - jeśli dziabnięty jest przed. Jeśli istaluje się kilka godzin po to nawet subiektywnie jakby wzmacnia.
Nie dziwie się, że jest tak dużo skrajnych opinii o sortach, które wydają się być w sumie w miare dobrą metą, ludzie nie wiedzą ile tam pojebanych interakcji może zachodzić. Trzeba by tygodnia żeby dojść z tym do ładu a i tak chuja by się wiedziało.
Pokój.
No coś mi nie pasowało w tym badaniu bo fenyloetyloaminy i aminoreksy działają głównie poprzez uwalnianie monoamin do przestrzeni międzysynaptycznej a blokowanie transporterów jest o wiele słabsze niż w przypadku DRI, NRI czy SSRI choć meta akurat też dużo mocniej blokuje transporter niż feta.
fenibut jest również agonistą receptora D2 który jest autoreceptorem który stabilizuje poziom dopaminy. Brałem pramipeksol też który jest najbardziej selektywnym agonistą receptora D2 i działał odwrotnie od stimów czyli momentalnie ogarniała mnie senność.
Widzę, że orientujesz się w temacie. Czy łączyłeś może metę z kwasem bo aminoreks się nieziemsko komponuje z nim oczywiście w niewielkiej dawce tego drugiego. Tak motywacyjnego kombo do pracy i nauki nie znalazłem jeszcze choć obawiam się trochę neurotoksyczności.
Usunięto na prośbę autora - D5
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Palenie marihuany a zdrowie emocjonalne. Nowe badania dają do myślenia
W przypadku nastolatków palenie marihuany może mieć wpływ na zdrowie emocjonalne i wyniki w nauce – ostrzegają naukowcy na łamach pisma "Pediatrics".