Więcej informacji: Empatogeny w Narkopedii [H]yperreala
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
Następne spotkanie 200 mg
Natomiast umiarkowane ilości z jakimś kielonem czy lolem i spokojną muzą, to nawet przyjemna opcja może być. Ale szału nie będzie.
A już z całą pewnością jest najlepsze do takiego w miarę częstego stosowania (oczywiście nie mam tu na myśli co 3 dni, tylko np. raz na 2 tygodnie, raz na miesiąc).
Uwielbiam działanie MDMA, 6-APB i 5-API, ale po każdej z tych substancji jednak czułem, że mój organizm dostaje po dupie, czasem 2-3 dni dochodziłem do pełni sił.
A tymczasem całe działanie MDAI odczuwam jako tak cudownie lekkie i nieinwazyjne dla organizmu. Następnego dnia zamiast zamułki mam wyjątkowo przyjemny afterglow, taki z chillem ale i motywacją do działania i kontaktów z ludźmi.
Na imprezy jest idealne w połączeniu z jakimś delikatnym stymulantem, a samo MDAI gdzieś gdzie jest mięciutko, cieplutko i z bliskimi ludźmi.
Takiej substancji mi było trzeba :-D
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
69plateau pisze:MDAI to nie beta-keton :nuts: :nuts: :nuts:
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
