Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2038 • Strona 169 z 204
  • 2198 / 716 / 0
Zgaduję że morfina obecnie może być w takiej formie. W filmie to było coś tam z opium, może fikcja literacka, może inne czasy. Majka p.r. ma sens, oxy oczywiście też w jakimś stopniu ale jest mniej stosowane u nas ogólnie. Poza tym dostępność takich środków musi być baaardzo ograniczona, bo ciężko o sytuację gdzie i podanie p.o. i i.v. odpadają u danego pacjenta. A jak leku jest mało w pierwszym obrocie to i na czarnym rynku ciezko to dostać. Sam nigdy nie słyszałem żeby ktokolwiek to miał w ofercie albo ktokolwiek tego szukał. Totalna nisza.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 4603 / 2219 / 1
Widziałem na onkologii dziecięcej czopki z morfiną doodbytnicze (zamawiane niestety na import docelowy bo w kraju nikt nie robi na przemysłową skalę). Bez problemu jednak każda apteka, która robi recepturę apteczną, jest to w stanie wykonać. Wazelina, morfina, utwardzacz i enjoy. No i cena 0,5% najniższej krajowej za opakowanie kilkunasty sztuk.
  • 551 / 179 / 0
Ej, a Wy też macie tak, że jak macie już BARDZO ZA DUŻO opio, to jak pójdziecie do kibla, czy się umyć w środku nocy, wychodzicie z niego rano? %-D Ja tak miałam ze trzy razy w życiu, cieszę się w sumie, że żadnego niedotlenienia nie dostałam, czy jakiegoś innego gówna, czy że się nie utopiłam w wannie (no to już byłby chyba szczyt frajerstwa, skonać we własnej wannie, bo się przeorało opio) bo mnie po prostu w pewnej chwili odcinało i heja... Wiedz, że jak już nie kontrolujesz swojej przytomności, to faza weszła za grubo i najlepiej popierdalać do kogoś, aby przypilnował, no pewnie bym tak zrobiła gdyby to nie był kurewski środek nocy.
Here is my tribute to morphine
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
  • 2116 / 634 / 0
Tak, @badzingla, szczególnie niebezpieczne są kąpiele po fentanylu, jak już się wydaje że nie ma szansy na wejście odcinki. Odradzam podobne aktywności, ale wiadomo jak to jest - szczególnie rano. Przykład z życia.

W nocy oczywiście było robione, bo wiadomo. Zajęcia na 13:30, wstaję o 6, biorę śniadanie - klony, baklo, alprę, robię porcję fenta do iv, o 11 kolejną, idę się umalować i posiedzieć w wannie - jeb, odcinka - patrzę na telefon, 16:50coś. Obudziłam się podwójnie mokra, raz skręt, dwa wanna zimna. Kochane. Typowe. Jak czuję przed zajęciami, na miejscu, że odcinka mimo wszystko może wejść po 'kryzysowym' czasie wchodzenia fenta (z czasem tak mi się jego metabolizm czy co tam zmienił, ale to długim czasie), to mam 1.5l energola najtańszego jako ratunek. Nie jest to najmądrzejsze, bo czasem przyśpiesza "resztę" i niepozorna daweczka przechodzi po mnie jak wielka ściana, ale zawsze jest to X daweczka z rzędu danego dnia, nigdy nie miałam tak przy pierwszej.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 1100 / 273 / 0
ja za to kiedyś, po miesiącu czystości podałem sobie 200, na dwa razy. Czułem się dobrze, funkcjonowałem normalnie, niemniej zbudziłem się w łazience, wtulony pod zabudowę wanny w taki sposób, że dostałem porażenia nerwu strzałkowego. Kilka miesięcy o kulach, zastrzyki, rehabilitacje, do dziś trochę czuć jakieś parastezje. Nie wiem, po co tam polazłem, portki miałem na tyłku, więc z kibla nie spadłem. Być może miałem atak padaczki, po oprócz paraliżu okropnie bolało mnie całe ciało.
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 917 / 235 / 0
@up miałem tak samo, porażenie nerwu strzałkowego, puknąłem helu i położyłem się na chwilkę w lesie, obudziłem się nad ranem, mokry od potu i rosy :) Pół roku dochodziłem do siebie, zastrzyki, elektro-stymulacje i chodzenie o kulach. A ostatnio parę miesięcy temu, jak ostatni raz grzałem hele, wziąłem setkę iv i zacząłem prasować koszule, nagle widzę parkiet przed oczami, patrzę leżę w innym pokoju na podłodze. Doszedłem do siebie w miarę szybko ale popękały mi naczynka krwionośne w oczach i zrobiły się wylewy krwi, wyglądałem strasznie ale uświadomiłem sobie że mogłem dostać takich wylewów w mózgu...
  • 2198 / 716 / 0
Wy to macie jakieś uszkodzenia mózgu jakbyście boksowali 20 lat w wadze ciężkiej że takie rzeczy odkurwiacie xD Planowanie, organizacja. Wiecie jakie dawki potrzebujecie, ile do początku skręta, ile hajsu możecie wydać żeby i ćpać i jako tako funkcjonować a tu ktoś się topi we wannie, inny kończy w szpitalu, trzeci się teleportuje. Gorzej niż benzowraki co samochody na mieście gubią. A mi jedyne co się stało to z własnej głupoty padaka po tramcu, ale nic groźnego z niej nie wynikło. Poprawiliście mi samoocenę i humorek, nie spinajcie dupek (chociaz jak jesteście ugrzani to i tak to robicie podświadomie) bo post pisany pół żartem pół serio.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 199 / 26 / 0
13 lutego 2020junkiexl pisze:
@up miałem tak samo, porażenie nerwu strzałkowego, puknąłem helu i położyłem się na chwilkę w lesie, obudziłem się nad ranem, mokry od potu i rosy :) Pół roku dochodziłem do siebie, zastrzyki, elektro-stymulacje i chodzenie o kulach. A ostatnio parę miesięcy temu, jak ostatni raz grzałem hele, wziąłem setkę iv i zacząłem prasować koszule, nagle widzę parkiet przed oczami, patrzę leżę w innym pokoju na podłodze. Doszedłem do siebie w miarę szybko ale popękały mi naczynka krwionośne w oczach i zrobiły się wylewy krwi, wyglądałem strasznie ale uświadomiłem sobie że mogłem dostać takich wylewów w mózgu...
Serio nie pojmuję dlaczego uszkodzenie nerwu w nodze od leżenia w lesie na trawce, ten wyżej mozę pechowo upadł
  • 4 / 2 / 0
Mam problem z opioidami bo nigdy na mnie nie działały, choć nigdy nie brałem ekstremalnych dawek (Rok temu 50mg majki iv, 1,5 roku temu 40mg oxy, 2 lata temu paczka thio). I stąd moje pytanie, czy po połączeniu opio z czymkolwiek np. benzo mam szanse poczuć odpowiednie ich działanie, czy mam jakiś dziwny organizm i nigdy się nie dowiem jak to jest?
  • 1100 / 273 / 0
13 lutego 2020junkiexl pisze:
@up miałem tak samo, porażenie nerwu strzałkowego, puknąłem helu i położyłem się na chwilkę w lesie, obudziłem się nad ranem, mokry od potu i rosy :)
to Ty się chyba z tego lasu wyczołgałeś, bo ja, żeby w ogóle do lekarza dotrzeć (200 metrów od domu do przychodni) to czekałem, aż mi kumpela kule z DPS pożyczy
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2038 • Strona 169 z 204
Newsy
[img]
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych

W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.