Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
W wodzie rozpuść. Można iv jeśli to mix z jakimś cukrem.
Tak czy siak, dziś zacząłem testy. Podszedłem do tego ostrożnie, jako, że sporo jest ostrzeżeń na forum. I niestety, szału nie ma jakoś. Ludzie się zachwycają, ja przeszczęśliwy nie jestem.
Na początek poszło 0.8 pod język, jako, że przed puknięciem wolałem jakoś bezpieczniej ustalić na mnie działającą dawkę. Czekałem tak chyba z pół godziny na efekty, może nawet dłużej i nic. Wkurzony odmierzyłem jeszcze 0.4, na folię i gonię krople. Coś tam poczułem, coś jak mała dawka Tramalu, więc po paru minutach zacząłem powoli dorzucać na folię i waporyzować niewielkie porcje. Razem w tej serii poszło coś koło 1mg, nie wiem ile dokładnie, bo tym razem po prostu co jakiś czas sypałem małe ilości, w przeciągu kolejnych 30min- tym razem dało się poczuć, przyjemnie i cieplutko, nawet trzymało dłużej. Ale nadal lipa, taki tramal, tylko w chuj krócej trzyma. Jak to mniej więcej zeszło, otworzyłem w końcu kanał. 1.5 mg w 3 z hakiem ml wody. Dość szybko się rozpuściło, zabrałem się do pukania z zamiarem rozłożenia tego na 2 strzały. Ale chuj, po 1.5ml wejścia jakoś super nie poczułem, tylko leniwe narastanie ciepełka, więc docisnąłem tłok do końca. I w sumie chuj, Przyjemnie było, nawet jeszcze trzyma, ale na prawdę miałem nadzieje na jakieś konkretniejsze wejście i więcej ogólnie euforii. Bo na opiaty tolerki mega wielkiej nie mam wyrobionej- ostatni dłuższy ciąg z Tramalem skończyłem chyba w lipcu, po wrześniu od czasu do czasu się nim delikatnie leczę.
No więc, jeśli chodzi o stosunek cena/jakość- wg mnie trampek się sprawdza w chuj lepiej, z tego co na razie stestowałem. 100zł za 25mg B-F, to pewnie starczy mi na coś koło tydzień, może półtora? Trampka w parku kupuję po 110(czasem 120, zależnie chyba od humoru kolesia) w 96ml butli, a starcza mi na, nie wiem, 3 tygodnie to chyba jak w ciągu jestem, a tak to miesiąc minimum.
Chyba, że faktycznie proponujecie zwiększyć dawkę iv? Jaka ilość dla mnie, człowieka z niską tolerką, będzie bezpieczna, a jednocześnie wyjebująca w kosmos?
I ponawiam wcześniejsze pytanie- B-F w roztworze wodnym dużo może stać? Wystarczy w temp. pokojowej, czy nie obędzie się bez lodówki?
Natomiast jeśli chodzi o przechowywanie, to jeśli tylko nie jest to koniecznie, to nie trzymaj w roztworze. A jeśli już musisz robić roztwór, to trzymaj go w chłodzie. Możesz też nieco zakwasić - choć nie mam pewności czy to coś daje, to wydaje mi się że tak.
Ps. Czytając ostatnio swój horoskop Pani wróżka radziła mi w nim żebym pozwolił sobie na chwile przyjemności, jebana ;-)
Pierwsze wrażenie po otwarciu koperty ii zobaczeniu zawartości kapsułki to: "O kurwa! 150 zeta za 4 ziarnka piasku. No ładnie." Ale w końcu drzemie w tym niezbadana MOC.
Wziąłem się więc do badań. Nie posiadam wagi więc postanowiłem sporządzić roztwór. Po krótkim namyśle padło na 2.5mg/ml (akurat pełna pompa 20 ;-) )
I tu popełniłem błąd, ponieważ użyłem przegotowanej kranówy. Dość opornie się rozpusczało na łyżce jednak podgrzewanie pomogło i substancja rozpuscila się całkowicie. Zaciągnąłem do pompy przez filterek, kilkakrotnie dolewajac czystej wody i dopełniając pompę do 20ml. No więc gotowe i można testować :-D
Po 8-( zastanawieniu odlalem do świeżej pompki 0.5ml (1.25mg) i strzeliłem. Spoko wejście było jednak dawka okazała się za mała. Samo działanie płytkie, jakieś takie mało opiatowe. Brak tego opiatowego zaniku problemów i obojętności.
Bardzo szybko zeszło myślę, że góra po 15-20 minutach.
Odczekalem jeszcze z pół godzinki dla pewności i postanowiłem puknąć tym razem 1ml.
Biorę pompę z towarem przyglądam się i zonk. W całym roztworze wytracila się dużą ilość 'kłaczków'
Na początku pomyślałem, że to po prostu przez słabą rozpuszczalność substancji i wystarczy podgrzać. Niestety nic to nie dało.
I wtedy mnie olśniło, że kranówka mogła być zasadowa a substancja przeszła w nieruzpuszczalny w wodzie freebase. Kilka ziaren kwasu cytrynowego i eureka.
Tak więc najlepiej rozpusczajcie w wodzie do injekcji czy soli fizjologicznej.
Zaladowalem centa i dawka dla mnie okazała się w sam raz. Wjazd zajebisty, jednak wg. mnie tylko dla niego opłaca się to pukać. Krótki czas działania, przez co często trzeba dorzucać. Wenflon byłby idealną opcją, jak już ktoś na forum napisał bo inaczej szkoda żył. No i towar znika zanim się obejrzycie.
Ale:
W poszukiwaniu wrażeń zmiksowalem z 3mmc. I to okazało się miksem wręcz idealnym. Wjazdy nakładają się na siebie, po czym pozostaje dość długo utrzymujące się spotęgowane działanie obu rc. Człowiek leży rozplywajac się w półśnie, blogosci i nic innego się nie liczy.
Napisałem o tym w wątku Speedbal.
Polecam, nie namawiam.
Natomiast ostrzegłbym ludzi przed jedną rzeczą, jaką zrobił Ciapciak - mianowicie przed podgrzewaniem. Nie wiem jak mocno podgrzewałeś to na tej łyżce czy czym tam, ale weźcie pod uwagę, że ta substancja - podobnie jak fentanyl - bardzo łatwo ulega sublimacji, tj. w stosunkowo niskiej temperaturze ulega przekształceniu w formę gazową. Nie wiem, co prawda, jak to wygląda w sytuacji gdy ma się już gotowy roztwór, ale jestem niemal pewny, że jeśli doprowadzi się taki r-r do wrzenia, to część (jeśli nie całość) substancji może się po prostu ulotnić/zjebać/zdegradować czy to to tam się z nią dzieje.
Tak więc uwaga na temperatury.
A jeśli chodzi o te kłaczki, to w niczym one nie przeszkadzają - choć można wtedy łatwo przedawkować, bo kłaczek może mieć więcej subst. w sobie niż reszta roztworu. Dlatego faktycznie dobrze rozpuszczać to w innej wodzie niż ta z kranu - polecam wodę do iniekcji.
Pandaeb pisze:
Natomiast ostrzegłbym ludzi przed jedną rzeczą, jaką zrobił Ciapciak - mianowicie przed podgrzewaniem. Nie wiem jak mocno podgrzewałeś to na tej łyżce czy czym tam, ale weźcie pod uwagę, że ta substancja - podobnie jak fentanyl - bardzo łatwo ulega sublimacji
Nie przekroczylem 40 deg C więc myślę, że nic złego się nie stało.
A klaczki rozpuscily się zupełnie po delikatnym zakwaszeniu. Średnio widziało mi się pukanie takiego "rosołu z makaronem" :-p (tak wiem, że w krwiobiegu by się rozpuściły, jednak wolę kiedy roztwór jest klarowny)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.