#mops
Niestety, narkotyki doświadczają nas na różne sposoby i czasem kodeinista kończy w piachu wcześniej, niż jego kolega - morfinista. Wiesz ilu ludzi zakończyło życie podczas, gdy ja ćpałam silniejsze opio w najlepsze, zaliczając zapaść po zapaści i OIOM po OIOMie?
Narkomani nie podlegają zasadom selekcji naturalnej.
Proces obumierania duszy i ciała przebiega na wielu etapach, w każdym przypadku w różnoraki sposób, a o tym z kolei decyduje tak wiele kwestii, że nie zdołam ich tu wszystkich opisać. Nie istnieje wyraźny podział na silniejszy/słabszy. Nie przewidzisz, czyja rodzina prędzej powędruje w marszu żałobnym. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte i dostrzegać niuanse, a nie tylko schematy, których ogrom przesłania nam zdolność logicznego myślenia. Bądź, co bądź, ale potwierdza się wśród opiatowców jedna kwestia - im bardziej chcesz zdechnąć, tym bardziej nie możesz.
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
Łatwiej sięgnąć po silniejsze, niż wrócić do słabszego, jednak jak widać na przykładzie wielu tutejszych weteranów, druga opcja jest bardziej opłacalna. Wydłużasz sobie agonię, łudząc się, że degradujesz tolerancję, która uparcie wciska cię w ziemię. Dodatkowym gratisem jest ciekawszy żywot i możliwość tłumaczenia niedoświadczonym jak wartościowe jest życie. Opowiadanie monarowych historyjek z dreszczykiem i straszenie legendami o skręcie, który bywa śmiertelny.
Cud, miód, jagoda.
Nie ma żadnej reguły, że kogoś popierdoli szybciej, bo zaczął od cięższych opio, a czasem mi się wydaje, że stare grzejniki są dużo bardziej niezniszczalne od pokolenia kodeiniarzy.
Pozdrawiam, kfit
Blue_Berry pisze:Tłumaczę Ci, złotko niepojętne, że długość życia narkomana jest tak niewpisywalna w schemat, że żadna droga przez substancje (krótsza/dłuższa) nie będzie stanowić wzoru na wyliczenie odstępu miedzy ćpunem a ładnym nagrobkiem.
Łatwiej sięgnąć po silniejsze, niż wrócić do słabszego, jednak jak widać na przykładzie wielu tutejszych weteranów, druga opcja jest bardziej opłacalna. Wydłużasz sobie agonię, łudząc się, że degradujesz tolerancję, która uparcie wciska cię w ziemię. Dodatkowym gratisem jest ciekawszy żywot i możliwość tłumaczenia niedoświadczonym jak wartościowe jest życie. Opowiadanie monarowych historyjek z dreszczykiem i straszenie legendami o skręcie, który bywa śmiertelny.
Cud, miód, jagoda.
Ale grzejniki z dłuższym stażem tez wyglądają jak speedowcy i nawet gorzej
Plastelinę spraw polepić tak, by wszyscy byli zadowoleni.
Przewinąć czas jak na Video film i cofnąć nas do Edenu szkolnych korzeni."
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
