Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 155 z 383
  • 1874 / 96 / 127
up, jest tak. Powinno wchodzic sie po jednym szczebelku w tej drabinie bo inaczej idzie sie szybko spierdolic.
wolna molekula
#mops
  • 2652 / 387 / 0
@uu Oj nie, to by znaczyło, że przeciętny morfinista ma mniejsze szanse na przeżycie.

Niestety, narkotyki doświadczają nas na różne sposoby i czasem kodeinista kończy w piachu wcześniej, niż jego kolega - morfinista. Wiesz ilu ludzi zakończyło życie podczas, gdy ja ćpałam silniejsze opio w najlepsze, zaliczając zapaść po zapaści i OIOM po OIOMie?

Narkomani nie podlegają zasadom selekcji naturalnej.

Proces obumierania duszy i ciała przebiega na wielu etapach, w każdym przypadku w różnoraki sposób, a o tym z kolei decyduje tak wiele kwestii, że nie zdołam ich tu wszystkich opisać. Nie istnieje wyraźny podział na silniejszy/słabszy. Nie przewidzisz, czyja rodzina prędzej powędruje w marszu żałobnym. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte i dostrzegać niuanse, a nie tylko schematy, których ogrom przesłania nam zdolność logicznego myślenia. Bądź, co bądź, ale potwierdza się wśród opiatowców jedna kwestia - im bardziej chcesz zdechnąć, tym bardziej nie możesz.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1550 / 215 / 0
Heh, B.B., ja pomyliłem kiedyś pompkę z bezwodnikiem z pompką z fentasiem. Różnicę odkryłem po podaniu ok. 1/5 kreski. Płynny ogień w żyle. A wszystko wina potężnego kataru, gdyby nie on, ostrzegłby mnie zapach.
Je ne regrette rien.
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
  • 292 / 31 / 18
@Blue_Berry, nie chodzi o to kto ma mniejsze szanse na przeżycie, ale o to kto pożyje dłużej. Załóżmy, że ktoś zaczyna od kodeiny lub tramadolu. Gdy uzna, że to już jest za słabe - może sięgnąć po coś silniejszego, oxykodon, morfinę. Gdy ta przestanie go zadowalać ma jeszcze inne "rzeczy" wyboru, jak np. heroina lub fentanyl. Jeżeli zaczynasz od morfiny - znikają wtedy inne możliwości. Bo po co sięgniesz, gdy uznasz że dla ciebie heroina/fentanyl to już za mało? Złoty strzał, etorfina?
"Nie wierzę w to, że miłość ma tysiące obcych imion.
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
  • 2652 / 387 / 0
Tłumaczę Ci, złotko niepojętne, że długość życia narkomana jest tak niewpisywalna w schemat, że żadna droga przez substancje (krótsza/dłuższa) nie będzie stanowić wzoru na wyliczenie odstępu miedzy ćpunem a ładnym nagrobkiem.

Łatwiej sięgnąć po silniejsze, niż wrócić do słabszego, jednak jak widać na przykładzie wielu tutejszych weteranów, druga opcja jest bardziej opłacalna. Wydłużasz sobie agonię, łudząc się, że degradujesz tolerancję, która uparcie wciska cię w ziemię. Dodatkowym gratisem jest ciekawszy żywot i możliwość tłumaczenia niedoświadczonym jak wartościowe jest życie. Opowiadanie monarowych historyjek z dreszczykiem i straszenie legendami o skręcie, który bywa śmiertelny.

Cud, miód, jagoda.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 637 / 17 / 0
Są ludzie, co walą od 20 lat herę, żadnego innego opio nigdy nie brali i ani trochę nie narzekają.
Nie ma żadnej reguły, że kogoś popierdoli szybciej, bo zaczął od cięższych opio, a czasem mi się wydaje, że stare grzejniki są dużo bardziej niezniszczalne od pokolenia kodeiniarzy.
  • 189 / 10 / 0
Powiem tak, mój brat grał kiedyś (do dziś gra) w znanym (na prawdę) kiedyś zespole i tam wszyscy grzali, nie tylko z zespołu, była to bardzo duża grupa osób. W każdym razie dziś ze "starej ekipy" oprócz mego brata żyją może ze 3 osoby..? Wszystkie stare grzejniki poszły do piachu. Niektórzy grzali rok, inni 5 lat, ale ich już nie ma. Także tu nie ma reguły. Żyją natomiast osoby tylko te, które są trzeźwe w sensie opio.
Pozdrawiam, kfit
  • 22 / / 0
Blue_Berry pisze:
Tłumaczę Ci, złotko niepojętne, że długość życia narkomana jest tak niewpisywalna w schemat, że żadna droga przez substancje (krótsza/dłuższa) nie będzie stanowić wzoru na wyliczenie odstępu miedzy ćpunem a ładnym nagrobkiem.

Łatwiej sięgnąć po silniejsze, niż wrócić do słabszego, jednak jak widać na przykładzie wielu tutejszych weteranów, druga opcja jest bardziej opłacalna. Wydłużasz sobie agonię, łudząc się, że degradujesz tolerancję, która uparcie wciska cię w ziemię. Dodatkowym gratisem jest ciekawszy żywot i możliwość tłumaczenia niedoświadczonym jak wartościowe jest życie. Opowiadanie monarowych historyjek z dreszczykiem i straszenie legendami o skręcie, który bywa śmiertelny.

Cud, miód, jagoda.
Jak sobie tak czytam twoje posty to aż się przykro robi. Widać że jesteś inteligentną dziewczyną a wpadłaś w taki syf. Jesteś w ogóle czysta przez chociaż tydzień?
  • 1293 / 20 / 0
ja zauważyłem że w ogóle większość opiowraków to bardzo inteligentni i wykształceni ludzi, nie to co spidziarze którymi gardzę za ich agresje , chamstwo i styl ulicznego syfu
Uwaga! Użytkownik Tracerek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 708 / 6 / 0
No akurat wszystkich których znam to tak jak piszesz opio inteligencja a speed to dresy.
Ale grzejniki z dłuższym stażem tez wyglądają jak speedowcy i nawet gorzej
"Czasem wierze, że jeszcze wszystko mogę zmienić.
Plastelinę spraw polepić tak, by wszyscy byli zadowoleni.
Przewinąć czas jak na Video film i cofnąć nas do Edenu szkolnych korzeni."
Spoiler:
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 155 z 383
Newsy
[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.