Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 4123 • Strona 153 z 413
  • 17 / / 0
[mention]Amrabina[/mention] piszesz "docelowe działanie serotoniny jest z tego powodu opóźnione w depresji." I masz zapewne rację depresja to złożona choroba i wymaga czasu, żeby coś się ruszyło. Tylko, że ja nie mam depresji. Po tych lekach mam po prostu lepsze samopoczucie (z wyjątkiem wenlafaksyny jak się okazuje, a próbowałem kolejny raz zacząć od mniejszej dawki) i dlatego je biorę. Mój wybór.

Nie neguję zdań żadnych lekarzy na temat leczenia depresji, oni wiedzą najlepiej, ale ja nie jestem chory na depresję, tylko na narkomanię. Więc piszę, że nie potrzebny mi lekarz, żeby mi pieprzył.

Nie dojdziemy już prawdopodobnie do lepszego konsensusu. Masz dużo racji przyznaję. Na tym skończmy proszę, bo odbiegliśmy od tematu.
"SŁOŃCE ŚWIĘCI NA DNIE MORZA"
  • 13 / / 0
A próbowałeś samej wenlafaksyny od 37,5?
A może powinieneś w ogóle przerzucić się na inne działanie niż SSRI?
  • 1941 / 193 / 0
Jak ma się miks Wenli z kodeiną? Poklepie chociaż trochę?
Take DXM and Be Happy
  • 1864 / 700 / 0
Poklepie, chyba że masz sporą tolerkę na kodę. Ja na wenli, raz bez tolerki, tak na spróbowanie, 100 kody wrzuciłem i coś mnie posmyrało.
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
  • 1941 / 193 / 0
Ale lepiej niż na paroksetynie? Chodzi mi o miłe zgrzanie się. Tolerkę mam prawie zerową. 150-300mg i jest bardzo fajnie. Tylko przez leki teraz kodeina na mnie nie działa.
Take DXM and Be Happy
  • 1864 / 700 / 0
Więcej Ci nie powiem, bo paroksetyny nigdy nie brałem, a koda mnie nie porwała swoim urokiem no i wolałem się w opio nie wpierdalać, ot taki jednorazowy wybryk żeby na imprezie być bardziej wyluzowanym ;)
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
  • 4954 / 868 / 0
Na mnie koda zadziałała ze 2 razy na krzyż czy to na SSRI/SNRI czy to solo także polecam odpuścić to placebo. Szkoda kasy i zdrowia na łykanie garści tabletek które i tak pewnie nie poklepią.
  • 85 / 3 / 0
Po 4 miesiąch kuracji i dojściu do dawki 150mg dziennie jedyne co zmieniła we mnie wenlafaksyna to ogólne wyluzowanie. Serio, przed tym lekiem byle co mogło wyprowadzić mnie z równowagi i skłonić do rękoczynów i ubliżania, po jakichś 3 - 3.5 miesiącach kuracji nabrałem dystansu do wszystkiego niczym Budda. Zero negatywnych emocji do czegokolwiek. Przyznaję, że podoba mi się ten stan, ale przerywam branie ponieważ lek nie działał tak, jak chciałem (miał zlikwidować ospałość w ciągu dnia i spanie po 12-14 godzin na dobę). Jest mnóstwo innych psychotropów które mogą na to pomóc.

Chojrakiem byłem, zakładając że skoro wenla mnie nie rusza, to pewnie skutków odstawiennych też nie będzie. Po kilku dniach dopadły mnie lekkie, ale irytujące zawroty głowy połączone z uczuciem bycia pieszczonym prądem w różnych częściach ciała - te słynne brainzapsy. Z początku zlekceważyłem to, myśląc że może zatrułem się surowym jajkiem (jedzcie surowe żółtka ludzie, razem ze skorupkami, lepszego pokarmu natura nie wymyśliła - białko jest pożywniejsze jak się zetnie) albo że dopadła mnie zwała po niedawno zamówionym i skosztowanym stymulancie (a z tą grupą substancji mam prawie zerowe doświadczenie na razie więc mogłem się pomylić) i przeszło dopiero kilka godzin jak się skapnąłem i zarzuciłem 75mg.

Będę musiał wycisnąć od magika fluoksetynę aby z tym zwyciężyć niestety, pracę mam taką że muszę być cały czas przytomny umysłowo, a te brain zapsy, choć nieszkodliwe, mocno rozpraszają.
  • 377 / 42 / 0
Pech chcial ze i ja trafilem ma wene.
Psychiatra stwierdzilam nerwice lekowa na ktora w zasadzie pomagala pregabalina ale jakos przestalem ja lykac.
Z dnia na dzien mialem coraz wieksze poczucie odrealnienia ze mialem juz problemy z odroznieniem czy to sen czy real. Pomagalo alko ale ile mozna walic a do tego robota i takie tam.
Na poczatek 7 dni po 37,5 pierwsza moc koszmar, napady goraca, poty, zajebiste stany lekowe, ucisk w klatce, bezsennosc... Prawie wszystko z ulotki. Po 3 dniach sie uspokoilo proawie wszystko. Potem wejscie na 750 i znowu to samo ale juz tylko jedna noc. Biore to cholerstwo w sumie 2 tygodnie i odrealnienie maleje, mam za to problemy z koncentracja i pamiecia krotkotrwala. Mam madzieje ze to minie. Boje sie tylko potem zejscia z tego bo sie troche naczytalem ze latwo nie bedzie...
To moje pierwsze zetkniecie z SNRI...
Powodzonka ludki w leczeniu!
  • 6 / / 0
Brałem wenle 3 lata na depre i fs w dawce 75mg, potem 75+37mg, sam przerywając w wakacje, zmniejszajac dawki i łączac z wódą, a w koncu calkowicie rzucając leczenie. Taka dawka chyba jakos działała, bo w miare normalnie funkcjonowalem. Następnie 2 lata nie bralem nic. W tym czasie calkowita stagnacja, zycie mentalne, zamartwianie sie wszystkim.
I tu pytanie 1. Czy antydepresanty lub taki tryb leczenia moze cos zjebac w glowie czy to niezaleczona depra? Zjebac mam na mysli utrate ogarniania umyslem, koncentracji, oslabienie funkcji poznawczych, zero decyzyjnosci, zero motywacji [do wstania, jedzenia, mycia, wyjscia, pracy, towarzystwa, zabawy, zycia].
Pytanie 2. Jak myslicie czy antydepresanty pobudzaja te osrodki neutrotransmiterow do wzrostu tak jak mowia pschiatrzy czy tylko dzialaja doraznie wychwycajac zwrotnie, a wiec w przypadku zarzucenia leczenia drop calkowity i zjazd po pochylni?
Pytanie 3. Co dobrze działa na bystrosc umyslu, naped i motywacje do działania?
Obecnie znowu jestem na 75mg, a mam dojsc do 225mg, ale nie wiem czy to ma sens.
ODPOWIEDZ
Posty: 4123 • Strona 153 z 413
Newsy
[img]
Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany zawiesza prace

Rok temu politycy obozu rządzącego ogłosili wielki, historyczny projekt: pierwszy w Polsce Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany. Miało być nowocześnie, postępowo, europejsko. Miał być projekt, miał być progres, miało być „po wyborach ruszamy pełną parą”.

[img]
Sandomierz: Mężczyźnie grozi 10 lat więzienia za 60g liści konopi?

Policjanci z Sandomierza zatrzymali 42-latka, u którego znaleźli amfetaminę i marihuanę. Prawdziwe „znalezisko” czekało jednak w ogrodzie. W krzewie tui policja odkryła 60 gramów suszu. Sprawa jest poważna, mężczyźnie grozi 10 lat. Jest tylko jeden problem: zdjęcie policyjne pokazuje coś, co bardziej przypomina liście lub herbatę konopną niż marihuanę.

[img]
Narkotyki w starożytnym Egipcie i Mezopotamii? Archeolodzy mają koronny dowód

Nowe badania przenoszą nas w czasie o ponad 2500 lat. Odkryto dowód na to, że elity starożytnego Egiptu i Mezopotamii regularnie używały opium. Był to stały element ich życia. Prawdę ujawniło alabastrowe naczynko.