Tolerancję udaje mi się na szczęście utrzymać bardzo niską od dawien dawna. Kupuję gram, bo mniej się nie da i zawsze na 3-4 dni mi wystarcza. Pierwszego i drugiego dnia może maksymalnie dwie lufy na cały wolny wieczór, następne 2 dni po 3-4 lufy i koniec tematu. Niecałe dwa tygodnie przerwy i powtórka. Ale to też ma związek z grzybami i deksem, bo zanim ich spróbowałem, mogłem palić ponad gram dziennie i było mi mało. Obecnie takie ilości to murowany bad trip.
29 sierpnia 2011Machine205 pisze: Tolerkę trzeba szanować, nie pozwolić urosnąć. Jak dla mnie 2 tygodnie palenia, 2 przerwy to idealny, stabilny system.
Żeby zmniejszyć tolerke daje sobie min 12h przerwy + kofeina.
Pobudzenie układy nerwowego pozwala na ponowne spowolnienie xD
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
