[quote]Ale to nasza polska rzeczywistość, czasem nie ma się wyboru. /quote]
Na weselach trzeba pic, bo to tradycja, czasem trzeba pojechac na haju, bo taka Polska rzeczywistosc. Mimo sprzeciwu to wlasnie poparlas to. Myslisz, ze jak sie tlumacza pijani i nacpani kierowcy? No zabilem czlowieka, owszem, ale ja musialem jechac, bo kolega czekal na deszczu, bo bym prace stracil, co z tego, ze samotny ojciec trojki dzieci nie zyje. Wybor jest zawsze, to zalezy tylko od Ciebie. Po jednej strony masz jakies glupiutkie (relatywnie) korzysci, po drugiej masz czyjes zycie, jakas tragedie wielu osob, zniszczenie komus kompletnie zycia. I co potem powiesz "panie sedzio, zabilem, ale nie mialem wyboru!"? Nie przesadzaj.
Przepraszam za brak polskich znakow. Mylem klawiature i jeszcze nie doschla czesc z ALT i CTRL. Prosze ekipe o warunkowe odroczenie ostrzezenia za lamanie netykiety ze wzgledu na okolicznosci lagodzace.
Nie widzę nic złego w kawie i energy drinkach, a wydaje mi się, że większość tirowców ogranicza się do takich wspomagaczy. Fakt, coś, co daje złudne wrażenie, że umie się więcej, jest złe. Ale czy wszystko tak działa? Są środki o subtelniejszym działaniu, których nie bierze się w celach rekreacyjnych, bo ich jedyne działanie jest takie, że nie zasypiasz. Dlatego napisałam "Jeśli w ogóle, to chyba tylko w przypadku stymulantów jest możliwe, że bycie pod wpływem nie upośledza cię jako kierowcy". No bo są różne stymulanty, myślę że przynajmniej nikotyna i kofeina nie szkodzą, za to szkodzą na pewno takie które dają poczucie bycia bogiem lub euforię, ale są też inne, o których nie mam zielonego pojęcia (a tylko mi się obiło o uszy, że są takie, które służą tylko i wyłącznie do pracy i nie wpływają na samopoczucie).
1) nie przeskoczy się naturalnych granic, więc jak "mózg przysypia" to pobudzenie może być tylko pozorne
2) tak, są subtelniejsze środki, tylko one właśnie też działają subtelniej, więc rzadko się przydają
Nawet amfetamina może być ok, ale po pierwsze apteczna (żeby można było dawkować), a po drugie minimalne dawki. Czekolada z fetą była używana w czasie 2WŚ, ale to były dawki wielokrotnie mniejsze. To pierwsze jest największym problemem, bo chcąc wziąć 25 mg (to by nie było za dużo?) musimy wiedzieć ile % fety jest w fecie, a przypominam, że o ile w ogóle cokolwiek jest, a nie RC to średnio w Polsce to 10%. Nie dość, że trzeba znaleźć ile jest % to jeszcze trzeba się dowiedzieć czym jest reszta. Więc teoria teorią, ale dopóki się nie ma pewnego źródła (nie dealerskie "100% fety, ziomuś, po dwóch gramach Cię wystrzeli na 5 godzin"
[ external image ]
jaami pisze:Mam do Was takie pytanie. Lubie palić i robię to dość często (o ile istnieją ku temu warunki), ale nigdy nie jeżdżę pod wpływem, zazwyczaj jest tak że walę bongosa ew. dwa ok godziny 18-23 i zdzarza się że trzeba wsiąść za kółko ok 7-8 rano czyli po jakiś 8-7h snu (czasami więcej). Pod wpływem już wtedy nie jestem i czuje się całkiem normalnie, ale czy podczas kontroli smutnych panów w niebieskich uniformach jest jakieś ryzyko na wykrycie thc w organizmie (a pewnie jest) i jak to wygląda? Czy rzeczywiście kolejne testy (mocz, krew) mogą wykryć że jestem pod wpływem chociaż już nie jestem? Nigdy nie miałem żadnych tetsów na dragi itp. więc tym bardziej nie wiem jak to wygląda ze strony policji
W moczu do 2 tygodni, we krwi nawet do miesiąca.
A jeśli wezmą włos do laboratorium, to jeśli masz długie włosy - wynik będzie pozytywny nawet po 2 latach.
Naprawdę w Internecie nie znalazłeś na ten temat informacji?
@up: test nie ma udowodnić że ćpałeś kiedykolwiek w życiu, tylko że prowadziłeś pojazd pod wpływem. dajmy na to mogłeś palić dwa dni wcześniej w czechach, a dzisiaj mieć "pozytyw" pomimo że jesteś perfekcyjnie trzeźwy
Niestety pod koniec trwania fazy wpadł mi pomysł, że muszę wziąć fentanyl, w był on w moim mieszkaniu 50km drogi. No więc wsiadłem w samochód i jechałem autostradą.... nie polecam, +10 do prędkości, poza tym masz wrażenie że jedziesz jakimś supersamochodem typu ferrari enzo.
Btw. a jak to jest z osobami w ciągu heroinowym, kodeinowym, morfinowym etc. Np. jak psy wykryją morfinę w testach? Ja tak jeździłem sporo, na szczęście mnie nie złapali. Co mi groziło? Nie przeszłaby wkrętka że biorę thiocodin na kaszel?
toshiro mifune pisze: a jak zrobią szybki test to już jest dowód i nikt krwi nie pobierze.
Jeśli wyjdzie na tym szybkim teście to i tak biorą na krew !! Potwierdzone i sprawdzone wielokrotnie akurat wczoraj miałem identyczną sytuacje.
@NotEvenTwice - Po prostu traci się prawo jazdy , mam sporo kolegów którzy tak potracili prawko akurat wczoraj znajomy również stracił w ten sposób prawko.
A jeśli wezmą włos do laboratorium, to jeśli masz długie włosy - wynik będzie pozytywny nawet po 2 latach.
Btw. a jak to jest z osobami w ciągu heroinowym, kodeinowym, morfinowym etc. Np. jak psy wykryją morfinę w testach?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
