Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 147 z 1155
  • 133 / 5 / 0
14 września 2018Drevolt pisze:
[mention]hydroo[/mention] jak w tak krotkim czasie rozpierdoliles sobie relacje z rodzina? ja przez 3 lata ponad ukrywam to ze biore, nikt nigdy nie widzial i nie poznal ze jestem nacpany
bierzesz cos innego oprocz kody? opowiedz cos wiecej
Ja też prawie 3 lata to ukrywałem. Ciąg dzień w dzień od końca 2015r. Jak nie było kasy to naodpierdalałem trochę i zeby uzyskać pomoc musiałem o wszystkim powiedzieć rodzinie. Inaczej bym poszedł do pierdla, nie na długo pewnie, ale wolę tego uniknąć. Przez cały czas zdawałem sobie sprawę że swojego problemu z grzaniem ale żyłem w sumie w iluzji że sam z tego wyjdę
  • 1683 / 126 / 0
14 września 2018pomasujplecki pisze:
Słuchaj, bez detoksu będzie ciężko obniżyć tolerancje, samo wzmacnianie nie do końca Ci da to czego szukasz (opiatowego spełnienia) dopiero dłuższa abstynencja pozwoli Ci "poczuć" tą kodę. To zwykła gra umysłu którą przeżywa każdy na początku odstawienia, przestań się tym nakręcać.
Spójrz teraz inaczej jeśli się rozstaniesz z tym we frustracji, to mózg potem będzie mniej gotowy do nawrotu, nie podejmie jednoznacznej decyzji, a proces zdrowienia będzie bardziej pozytywnie zaskakujący. Nawroty się mogą pojawić, zawsze będziesz miał możliwość podjęcia świadomego wyboru i wrócenia po długim czasie do kody czując mocną faaze. Ale zastanowisz dwa razy, bo coś będzie Ci mówić za uszami, że to może być frustrujące doświadczenie. A takie właśnie będzie.. jak każdy nawrót.
Decyzje jednak zawsze podejmujesz sam, fajnie mieć nad nią kontrolę.
Dawaj mordo. Obudź się z tej iluzji i wtedy będzie z górki. Pozdro
14 września 2018Drevolt pisze:
[mention]hydroo[/mention] jak w tak krotkim czasie rozpierdoliles sobie relacje z rodzina? ja przez 3 lata ponad ukrywam to ze biore, nikt nigdy nie widzial i nie poznal ze jestem nacpany


myslalem ze on kode bierze od 2-3 miesiecy czyli od czasu jak sie tu udziela, jak patrze na posty no to rzeczywiscie mocno odpierdalal, ale mam nadzieje ze uda mu sie cos z tym zrobic
  • 92 / 11 / 0
Pierdzielę ten interes. Nie wiem czy to efekt kodeiny, czy ostatniego rozpiździelcu, ale czuję się ostatnio źle z samym sobą. Ostatni czas był dla mnie nieznośny, choroba bliskiej osoby i jazda na naprawdę wysokich obrotach. Zaczynam mieć wrażenie, że mało co mnie interesuje, cieszy w życiu, a lekarstwem na wszystko jest kodeina. Nie jestem wjebany fizycznie i to mnie cieszy, ale coraz częściej pojawia się ciśnienie psychiczne - bo tak będzie mi lepiej. Idę do psychiatry i wykładam wszystko na stół - że mi się życie w ostatnim czasie posypało i próbuje to w gówniany sposób załatwiać kodeiną. To chyba durna droga.
  • 167 / 14 / 0
Też myślałem że wyłożę karty na stół i psychiatra mnie uratuje od nałogu, ale prawda jest taka że dopóki sam nie zdasz sobie sprawy jaki jest problem, to nikt Cię nie uratuje, on może tylko - lub aż - powiedzieć, że nie warto to brać i że bierzesz teraz jak są problemy, ale problemy wkońcu się wyciszą bądź nie będą tak "boleć"(zależy kto jaką ma sytuacje oczywiście) a kodeina zostanie. Może się wydawać że ujowy lekarz, ale naprawdę jest rzeczowy i lepszy od innych psychiatrów, u których byłem, ale on nic nie zdziała w tym temacie. Taka jest przykra prawda.
Uwaga! Użytkownik januszpe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1916 / 335 / 2
Tak, to racja, źródło nałogu tkwi w nas samych i to przede wszystkim od nas zależy, czy będziemy w nim trwac, czy będziemy się go pozbywać z naszego życia. Psychiatra na 90 % wypisze jakiegoś mózgojeba ssri, oni uwielbiają przepisywać antydepresanty, do tego może skierować na detox/terapię. Tak będzie wyglądać zapewne ta wizyta.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 39 / 3 / 0
Siemanko wszystkim!
A ja dziś jestem pewien że już nie wezne nigdy więcej kody.
Ostatnio jechałem cały czas na trampku. Od kilku dni nie biore bo mam go dosyć, a też nie chciałem siedzieć w weekend zjebany na chacie to zjadłem do odmiany 390mg tiokodinu (16+10). Nigdy kodą sie nie potrafiłem nagrzać stąd moje upodobanie do trampka. Nigdy też nie miałem problemu z rozgryzaniem ani smakiem, nawet wyjątkowo kruche dziś mi sie wydawały (to po Tramalu takie wyobrażenie), a tu nagle jakieś takie chujowe, obrzydliwe wręcz że prawie wyrzygałem to w chuj. Zaczęlo sie dziwnie bo zamieszało mi sie w żołądku ale stwierdziłem że to dobry objaw bo za pierwszym razem jak wrzuciłem dexe to bym sie o mało zesrał (na marginesie, dobrze że wtedy w pore zażyłem stoperam bo leżałem na łóżku i nieogarniałem). I tak - delikatne swędzenie jak po trampku zamieniło sie w uciążliwe podrażnienia, było mi niedobrze, zawroty głowy i ogólne samopoczucie jak z dupy wysrane. Od popołudnia aż do teraz nawet przez sekunde nie poczułem się dobrze. Już więcej napewno nie kupie thioco nawet jakbym miał kurewski nie do zniesienia kaszel, wole płuca wypluć. Takie mam obrzydzenie do tego kurestwa.

PS. Myślałem czy sie nie podleczyć 400mg tramadolu ale pierdole już to wszystko.

Pozdrawiam. Napijcie sie lepiej wódki albo piwa. Z ręką na sercu pisze to. Wiktor, alkoholik
Nie ma nie ma kody na pustyni
  • 1916 / 335 / 2
To bulgotanie w brzuchu po thio to norma.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5295 / 949 / 0
Hoho. Ile to ja razy focha na kodę strzelałem jak nie poklepała.
Zarzekałem się... kląłem... prawie płakałem " to ostatni raz , kurwo, już Cie nie kupię nigdy !"

I wracałem z podkulonym ogonem.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 8103 / 913 / 0
16 września 2018ledzeppelin2 pisze:
I wracałem z podkulonym ogonem.
To się właśnie nazywa uzależnienie.
Według mnie gorsze od fizycznego, skręt przejdzie a w psychice to siedzi i nie chce się wyjebać z głowy.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 1683 / 126 / 0
16 września 2018vicmcpherson93 pisze:
Pozdrawiam. Napijcie sie lepiej wódki albo piwa. Z ręką na sercu pisze to. Wiktor, alkoholik
wole byc tysiac razy uzaleznionym od opio czy nawet opiowrakiem niz jebanym alkoholikiem
za duzo takich osob sie naogladalem w zyciu, zreszta mi to nie straszne bo nienawidze alkoholu, jedyna uzywka ktora mnie tak odstrasza
kiedys troche popijalem, potem nastapil przelom i od 4 lat nie pilem nic nie liczac wesela na ktorym musialem byc, nie widze w fazie alkoholowej niczego fajnego
16 września 2018ledzeppelin2 pisze:
Hoho. Ile to ja razy focha na kodę strzelałem jak nie poklepała.
Zarzekałem się... kląłem... prawie płakałem " to ostatni raz , kurwo, już Cie nie kupię nigdy !"

I wracałem z podkulonym ogonem.
mialem tak z kilkanascie razy gdy koda nie klepala wcale, wkurwiony wieczorem mowie chuj nie biore juz, rano poszedlem do apteki i pogrzalo zajebiscie i tak to sie krecilo
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 147 z 1155
Newsy
[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.