14 września 2018pomasujplecki pisze: Słuchaj, bez detoksu będzie ciężko obniżyć tolerancje, samo wzmacnianie nie do końca Ci da to czego szukasz (opiatowego spełnienia) dopiero dłuższa abstynencja pozwoli Ci "poczuć" tą kodę. To zwykła gra umysłu którą przeżywa każdy na początku odstawienia, przestań się tym nakręcać.
Spójrz teraz inaczej jeśli się rozstaniesz z tym we frustracji, to mózg potem będzie mniej gotowy do nawrotu, nie podejmie jednoznacznej decyzji, a proces zdrowienia będzie bardziej pozytywnie zaskakujący. Nawroty się mogą pojawić, zawsze będziesz miał możliwość podjęcia świadomego wyboru i wrócenia po długim czasie do kody czując mocną faaze. Ale zastanowisz dwa razy, bo coś będzie Ci mówić za uszami, że to może być frustrujące doświadczenie. A takie właśnie będzie.. jak każdy nawrót.
Decyzje jednak zawsze podejmujesz sam, fajnie mieć nad nią kontrolę.
Dawaj mordo. Obudź się z tej iluzji i wtedy będzie z górki. Pozdro
14 września 2018Drevolt pisze: [mention]hydroo[/mention] jak w tak krotkim czasie rozpierdoliles sobie relacje z rodzina? ja przez 3 lata ponad ukrywam to ze biore, nikt nigdy nie widzial i nie poznal ze jestem nacpany
myslalem ze on kode bierze od 2-3 miesiecy czyli od czasu jak sie tu udziela, jak patrze na posty no to rzeczywiscie mocno odpierdalal, ale mam nadzieje ze uda mu sie cos z tym zrobic
A ja dziś jestem pewien że już nie wezne nigdy więcej kody.
Ostatnio jechałem cały czas na trampku. Od kilku dni nie biore bo mam go dosyć, a też nie chciałem siedzieć w weekend zjebany na chacie to zjadłem do odmiany 390mg tiokodinu (16+10). Nigdy kodą sie nie potrafiłem nagrzać stąd moje upodobanie do trampka. Nigdy też nie miałem problemu z rozgryzaniem ani smakiem, nawet wyjątkowo kruche dziś mi sie wydawały (to po Tramalu takie wyobrażenie), a tu nagle jakieś takie chujowe, obrzydliwe wręcz że prawie wyrzygałem to w chuj. Zaczęlo sie dziwnie bo zamieszało mi sie w żołądku ale stwierdziłem że to dobry objaw bo za pierwszym razem jak wrzuciłem dexe to bym sie o mało zesrał (na marginesie, dobrze że wtedy w pore zażyłem stoperam bo leżałem na łóżku i nieogarniałem). I tak - delikatne swędzenie jak po trampku zamieniło sie w uciążliwe podrażnienia, było mi niedobrze, zawroty głowy i ogólne samopoczucie jak z dupy wysrane. Od popołudnia aż do teraz nawet przez sekunde nie poczułem się dobrze. Już więcej napewno nie kupie thioco nawet jakbym miał kurewski nie do zniesienia kaszel, wole płuca wypluć. Takie mam obrzydzenie do tego kurestwa.
PS. Myślałem czy sie nie podleczyć 400mg tramadolu ale pierdole już to wszystko.
Pozdrawiam. Napijcie sie lepiej wódki albo piwa. Z ręką na sercu pisze to. Wiktor, alkoholik
Zarzekałem się... kląłem... prawie płakałem " to ostatni raz , kurwo, już Cie nie kupię nigdy !"
I wracałem z podkulonym ogonem.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
16 września 2018ledzeppelin2 pisze: I wracałem z podkulonym ogonem.
Według mnie gorsze od fizycznego, skręt przejdzie a w psychice to siedzi i nie chce się wyjebać z głowy.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
16 września 2018vicmcpherson93 pisze: Pozdrawiam. Napijcie sie lepiej wódki albo piwa. Z ręką na sercu pisze to. Wiktor, alkoholik
za duzo takich osob sie naogladalem w zyciu, zreszta mi to nie straszne bo nienawidze alkoholu, jedyna uzywka ktora mnie tak odstrasza
kiedys troche popijalem, potem nastapil przelom i od 4 lat nie pilem nic nie liczac wesela na ktorym musialem byc, nie widze w fazie alkoholowej niczego fajnego
16 września 2018ledzeppelin2 pisze: Hoho. Ile to ja razy focha na kodę strzelałem jak nie poklepała.
Zarzekałem się... kląłem... prawie płakałem " to ostatni raz , kurwo, już Cie nie kupię nigdy !"
I wracałem z podkulonym ogonem.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
