Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 136 z 208
  • 579 / 130 / 0
Lukas1983 pisze:
(...) Wyjątkiem jest metaamfetamina, nazywana kryształem lub piko. To jest zabójstwo i lipa totalna, niszczy wszystko, relacje z bliskimi, życie społeczne, sprawia że charakter się zmienia bardzo wyraźnie, ale w sposób niezauważalny dla osoby biorącej. (...)
Lukasie z mojego rocznika. Wystarczy odrobinę zwiększyć częstotliwość ze zwykłą amfetaminą i wcale nie mam na myśli codziennie, żeby Twoje relacje z bliskimi się pogorszyły. Rozregulujesz sobie układ dopaminowy i kiedy akurat będziesz "trzeźwy", coś lekko irytującego może Cię wyprowadzić z równowagi do takiego stopnia, o jaki nigdy siebie nie podejrzewałeś. ;-)

Taka już natura stymulantów, że ryją powoli, ale nieubłaganie, człowiek budzi się dopiero (lub nawet wcale się nad tym nie zastanawia, ale otoczenie daje do zrozumienia :nuts:), kiedy już ostro odpierdala. To nie tylko meta. Meta ten proces ma po prostu szybszy i tyle.
  • 579 / 130 / 0
Po 4 tygodniach przerwy znalazł się dobry pretekst do przypierdolenia w nocha. Chciałoby się powiedzieć powód, ale wiem, że to pretekst. :)
  • 732 / 57 / 0
Zawsze można użyć sformułowania "okazja" :D
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 579 / 130 / 0
Na dobrą sprawę wystarczy spojrzeć w kalendarz i nadać koledze lub koleżance (zależy kto jest bliżej) imię dzisiejszego jubilata.
  • 732 / 57 / 0
Bo najlepsza okazja to brak okazji %-D
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 640 / 119 / 0
07 stycznia 2017brudny pisze:
Ostatni raz zjadłem 23 grudnia, bo chciałem spędzić normalne święta, normalnie poczuć smak i póki co jeszcze się nie złamałem, choć z każdym dniem mam co raz większą ochotę i szukam sobie w głowię powodów do wzięcia.
Na takim etapie sam już sobie nie poradzisz, a kolejne porażki będą tylko skracały czas, jaki jesteś w stanie wytrzymać bez narko. Poza tym przy złamaniu się i sięgnięciu do wora będziesz brał dużo większe dawki niż dotychczas, bo faza w takim rytmie brania jest subiektywnie słabsza, niż w trakcie ciągu.

Pisałeś na początku stycznia. Ile już zdążyłeś ojebać?
Uwaga! Użytkownik DorianGray nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2278 / 278 / 3
Czy ktoś ma jakiś sprawdzony sposób na "fizyczne" zejście z fety (obstawa farmakologiczna), bo nie ukrywam, bardzo mnie ten dopaminowy rush odpowiada i czuję, że bez niego jest mi kiepsko, a ciężko sobie odmówić - szczególnie, gdy taniej kupić niż syntezować.

Myślałem na razie nad:
- selegiliną z L-DOPĄ
- fenylopiracetamem na regenerację szlaków dopaminergiczny
- cdp-choliną (upregulacja receptorów D2 i D3, jeżeli się nie mylę)
- oksyracetamem (wiadomo, nootrop plus upregulacja D2)
- tyrozyna
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
  • 3455 / 1124 / 0
Taaaak, selegilina, chcesz się wjebać w manię psychotyczną? Proszę bardzo.
Guide do nikotyny w Stymulantach Roślinnych.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:

misspillz.blogspot.com
  • 2278 / 278 / 3
Chcę zwiększyć stężenie dopaminy w przestrzeni międzysynaptycznej poprzez inhibicję MAO-b, bo - patrząc na mechanizm działania amfetaminy (który jest dosyć skomplikowany, bo raz, że modyfikuje DAT i NET, agonizuje podjedostnki Dx, jest per se i-MAO i tak dalej; znowu zauważam pewną tendencję, że im prostszy związek, tym większa nieselektywność, że tak to ujmę, ale to notabene i generalizacja) - substancji, która jest dla mnie, podkreślam, mimo stażu, całkiem nowa.
Nie jestem na etapie manii, mocnych zjazdów, ale czuję, że ostatnio bez tego nie potrafię wziąć się w garść.
Dodam, że nasennie biorę kwetiapinę, co pewnie też ma nie lada wpływ na samo moje "uzależnienie" (tak, cudzysłów).
Po prostu troszkę się boję braku energii i motywacji, którą na co dzień mi od jakichś 2-3 tygodni daje.
Myślę, że to wynika właśnie z desensetyzacji i downregulacji receptorów dopaminowych, zmniejszenia ilości katecholamin w presynapsie (oraz w przestrzeni międzysynaptycznej), osłabienie przewodnictwa dopaminergicznego i tak dalej, i tak dalej.
Jeżeli chodzi o stricte stymulanty, to jestem absolutnie świeżak - przyznaję bez bicia. Mogę patrzeć na mechanizmy, czytać o nich, analizować, ale wiecie, jak to jest w praktyce... :)
Dlatego pytam bardziej doświadczonych userów.

Dodam jeszcze, że nawet po większych dawkach mogę normalnie jeść, nie mam specjalnej wazokonstrykcji, chociaż potrafię czuć charakterystyczne efekty dla amfetaminy, co z kolei pewnie wiąże się z eksploatacją mojego szeroko pojętego układu "stymulującego" przez inne, niestymulujące wyłącznie związki (głównie mefedron) oraz wyrobienie ogromnej tolerancji przez stosowanie połączenia selegiliny i pea. O tym połączeniu mógłbym pisać godzinami - generalnie bardzo odradzam i nie polecam.
"Rekreacyjnie" łączę z GHB, gdyż każdy stymulant łączę z GHB lub GBL ze względu na szereg pozytywnych skutków (w tym przede wszystkim na układ krążeniowy, ale o tym mamy osobny wątek).

Troszku się rozpisałem, ale zaraz trzeba wstawać i znowu niestety kreseczka, co mnie nieco demotywuje.
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
  • 732 / 57 / 0
Czytam Twoje posty w różnych działach i widze ze jestes połapany w farmakologicznych mechanizmach działania wiekszosci z substancji. Nie musze wiec chyba tłumaczyć, ze pizgając do tego mefa (czy tam inne bk), dopierdalasz sobie jeszcze po układzie serotoninergicznym. Ważne ze się w miare regularnie odżywiasz i odpoczywasz, bo odpoczynek, posiłek i elektrolity to podstawa bhp walenia w klame.
Podobnie jak mpill nie proponowałbym leczenia przy uzyciu sele. Może nawet nie być to konieczne, bo po 1 należy pamiętać, że po ciągach 2-4 tygodniowych jest dużo lepiej z efektami odstawienia niż po 2-3 dniach nakurwiania.
Dlaczego? dlatego ze pojawia się wlaśnie zjawisko desensytyzacji, co działa w pewnym sensie, jak stopniowe odstawienie - tylko zamiast redukować dawki, organizm sam redukuje wrażliwość na dzialanie agnieszki, wiec jeśli nie zwiększasz z kazdym dniem dawki do długości kurwitnych wynży, to desensytyzacja powinna odwalić część roboty za Ciebie.

po 2 primo ultimo, możesz sprobować tez wspomagać się wyciągiem z dziurawca, który ma szerokie spektrum działania, w tym m.in. jako MAOI, SSRI a do tego zwiększa endogenna produkcje katecholamin i indoloamin.

+ tez dla Ciebie za mix z gieblem, bo jak wspomniałeś ma szereg pozytywnych skutków, a w tej konkretnej sytuacji, myślę że istotny jest fakt, że po odstawieniu giebla zostaje odhamowane przewodnictwo dopaminergiczne, co moze troche zredukować objawy typu nadmierna sennosc, zmeczenie etc.

Przede wszystkim to najważniejsze jest to, zebyś nie martwił sie tym na zapas, bo wszystko to kwestia osobnicza i indywidualnej rekacji organizmu, a z góry zakładając ze bedzie chujnia to sam się na to zaczynasz nakręcać.
Ja np. nigdy nie doswiadczylem zjazdu, czy to po jednej lub dwóch nockach na pełnych obrotach czy nawet po miesięcznych ciągach, jedynie bylem bardziej ospały, wiecej jadłem i bylem rozleniwiony.
Dlatego z doświadczenia moge powiedzieć ze głownie stosuj 'leczenie objawowe'. Ja zawsze wspomagałem się witaminkami, elektrolitami, zakwaszałem organizm zeby szybciej z siebie wypłukać resztki paciany, kiedy bylem bardzo senny piłem yerbe, która fajnie stymulowała przez długi czas działania, a gorzki, cierpki smak od razu stawiał na nogi lepiej niz kawa %-D

oczywiście wszystko to piszę wnioskując ze swoich reakcji organizmu po ciągach i pojedynczych dniach/nockach, choć nawet niedawno WRB
WRB pisze:
..
powiedział ostatnio, że kończenie ciągów daje sie mniej we znaki niz zwykłe weekendowe loty, dlatego widze ze nie tylko u mnie to tak działa.
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 136 z 208
Newsy
[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.