Wygląd: białe/przezroczyste kryształki, bez problemu się rozpuszczają jak je potraktowałam zapalniczką.
Zapach: śmierdzą. Po prostu chamsko śmierdzą. Nwm czy kojarzycie ale jest taki biały proszek (tak, wiem bardzo dużo to mówi ale nie pamiętam jak się nazywa), który jak się doda do wody to wychodzi woda utleniona tylko taka śmierdząca? No to tak to właśnie jebie. (Wiem że to mało konkretne ale ja już ledwie myślę)
Smak: ciężko określić. Słono-kwaśny. Na początku jest szok, że taki paskudny a jak już wykrzywi ryj to najpierw słony potem kwaskowaty.
Działanie: przy dawce ok. 0.1g - 0.2g s na początku boli głowa, lekka euforia (bez przesady), drżenie rąk, przyspieszone tętno, "otwarty umysł", chęć zrobienia czegoś, nie mogłam usiedzieć na miejscu. potem zaczynają drżeć nogi, robią się miękkie, pojawiają się lekkie mdłości, suchość w ustach, potliwość.
Gdy byłam 3-4 godziny po ok. 0.4g - 0.5g (sniff) strasznie nachrzaniała mnie głowa, w ustach jakbym nawpieprzała się piachu i wszystkie ciuchy mokre od potu. Do tego okrutna chcęć wyrzygania żołądka i kilku innych organów. Nie było kłopotu z zaśnięciem. Źrenice normalne. Serce tłukło się jak oszalałe.
Tak było wczoraj. Dzisiaj stwierdziłam, że zaczniemy od nowa. Najpierw 0.1-0.2 na rano. Lekka euforia, chęć zrobienia czegoś, potliwość, odrobinę przyspieszone tętno. Żadnych przykrych skutków. Na 15-16 ok. 0.2-0.3g. To samo co rano. Na wieczór 0.4-0.5. Totalne zamulenie. Siedziałam ponad 2h w wannie na przemian kiwając się i drapiąc po całym ciele (mimo że nic mnie nie swędziało), przez chwilę chyba nawet usnęłam. Nie mogłam się skupić. Miękkie, drżące nogi. Jak wstałam to od razu z powrotem klapnęłam w tę wodę. Nie mogłam utrzymać równowagi przez kilka sekund. Żadnych gwałtownych ruchów. Drżenie całego ciała. Puls około 130-140 razy na minutę. Normalnie mam 50-60. Potliwość. Ogromna. Podwyższona temp. Ciała. Oczy jak pięciozłotówki (choć mogło to być po części spowodowane niewielką ilością światła). Sachara w ustach. Brak apetytu. Kompletny. Nie mam siły nawet ruszyć szczękami. Teraz jest ok. 8 godzin od kiedy wzięłam ostatni raz. Delikatnie pobolewa mnie głowa, sachara w ustach nadal trwa, do tego ból gardła doszedł, drżenie rąk i nóg, tragiczna potliwość. Czasem się zdarzy jakiś nie uzasadniony ból przez ok. Sekundę. Ręka, noga, palec, dłoń, przedramię. No i jest mi zdecydowanie za ciepło jak na temp. W pomieszczeniu.
Od razu zaznaczam, że moja tolerancja jest ... Praktycznie zerowa (nie pytajcie po co w takim razie zabieram się za meth). Nie bardzo miałam wcześniej doczynienia z takimi wynalazkami typu pentedron (pod warunkiem, że to to... Zawsze może być to też zwykła trutka na szczury) więc nie bardzo wiem jak się do tego zabrać.
Po całej tej epopeji w końcu zadam pytanie finałowe. Co to kur... Jest? Czy się opyla to dalej brać czy tylko jechać z reklamacją? I ile to może być warte tak na oko? Czy próbować dać w kanał czy może sobie jednak darować ewentualne tripy po szpitalach? A jeśli już i.v. to ile i czy efekty będą podobne? Bo jak tu mogliście przeczytać to działa totalnie różnie w zależności od ilości.
<przeczucam tą ścianę tekstu z wątku o pentedronie bo myślę że nie dotyczy> lajt
how many times do this for you?>
i wanna live i wanna love :cheesy:
danwo juz dokonałem wyboru
jestem dyspozyorem wlsanych torów
Warszawski Cpun pisze:Wystarczy mi 30% szans przeżycia aby 'zbadać' jakiś mix.
No ja bardzo chętnie na coś porządnego. Tylko żeby to kogoś znaleźć kto ma cokolwiek to już cud. No i proszę o meth - dostaję to gówno. No to jak tu się normalnie, zdrowo (bez komentarza), fajnie przyćpać jak Ci taki syf wciskają?
Chciałbym wiedzieć co obecnie trawi mózgi młodych szczurów w mojej okolicy. Co wiem:
-"DOPS"- czyli 'wend0rzy' nie ukrywają, że jest to jakiś RC. Forma: KRYSZTAŁ, po rozdrobnieniu biały proszek,
-można to palić, preferowana droga podobno
-słony smak (i niestety nie jest to sól, bo jednak mój szczur coś czuje [przy placebo zwykle pozostaję przy jednym nawiasie]) ...
-podejrzewam duży potencjał uzależniający, towarzystwo zaopatrzone w jakieś 'specjalne lufy' do wdychania oparów tegoż specyfiku, i parę innych kwestii, ale mniejsza o większość. Pointa jest.
-Mógłbym napomknąć o ceno-ilości, ale w mojej okolicy nie warto się tym sugerować. Prawdopodobnie ktoś kto próbował mianować się mną został dobrze wydymany i jeszcze za to zapłacił.
Działanie:
Krótko o Nastroju i Wystroju (Set&Setting)
Przez ok. 12 ostatnich godzin spożywałem sporo piwa i ziułka, co sprawiło że w międzyczasie zamiast grać w bilarda z ziąkami, zwiedzałem krainę półprzytomności pod szeroko zamkniętymi powiekami. Na hasło "trzeba wypierdalać" - wypierdoliłem chodząc już całkiem sprawnie. Ale ogólnie drzemka tylko uśpiła mój rozsądek, ponieważ po jej zakończeniu, gdy dotarłem do domu, zamiast walnąć się na łóżko, walnąłem nań jeno swój wspomniany, wchujam senny rozsądek, co pozwoliło mojemu szczurowi na rozpoczęcie testów.
Dawka (na oko [Tak, wiem. Szanujmy wzrok]) 30-100mg sniffem +10-50mg sniff po około 2 godzinach.
1. Otrzeźwiałem z alkoholu.
2.Stymulacja połączona z nieogarem, piszę tego posta ponad 3 godziny (!), zawieszam się na tym.
3. Muzyka dobrze wchodziła.
5. Pikawa. Szczur nie przypomina sobie żadnego testu w którym serce się tyle dlań napracowało co dziś. Nie liczyłem BPM. Teraz jest to 120-130 BPM, podejrzewam, że było ze 160.
6. Kurwa, już rano.
Po ok. 2 godzinach od nakreślenia pierwotnego planu zgubienia czapeczki zrobiło mi się zimno, toteż uznałem że czas na plan B. W tym wypadku planem B było dociągnięcie 10-50mg. Coś niby poczułem, ale za mało żeby o tym pisać. Cały czas mi ciepło. : )
TL;DR
Stymulant o słonym smaku, przeważnie palony.
Otoz mam znaleziona torbe z bialym proszkiem nieduzo ok0,5 g.czysty bialutki bez grudek krysztalkow (moze kilka mikroskopijnych) bez zapachu ,smak hm gorzkawy po wzieciu na jezyk po chwili zdretwienie charakterystyczne dla koko albo raczej lido ;) ciekawi mnie czy moze to byc faktycznie kokosek??feta racsej nie bo niema tego zapachu mydla.nieznam sie na rc wiec stad pytanie .czycis z rc mkze byc zblizone do opisywanego wyzej?jakies alfacos itp? Pozdrawiam.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Zdjęcie opakowania pixy:
http://kolekcjoner.nl/image/cache/data/ ... 6x612.jpg
Grafika nie działa
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Śląsk: Policjanci handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi używkami
Na Śląsku wybuchła afera – policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej sami handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi substancjami. Proceder trwał kilka lat, a zarzuty usłyszało czterech podoficerów z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim. „Kiedy na przykład namierzyli plantację konopi indyjskich, do protokołu wpisywali tylko wagę części zabezpieczonego na miejscu suszu marihuany. Resztę ukrywali i puszczali w dalszy obieg. I nie mówimy o niewielkich ilościach” – podkreśla osoba znająca kulisy sprawy.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
