Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Wtedy stwierdzilem ze nie dopuszcze sie do takiego czegos juz i jak zaczyna mi sie wydawac ze cos sie obok mnie porusza to wpierdalam klona i ide spac.
15 maja 2021YoungestFlexer pisze: Kosior temat musisz mieć. Zazdroszczę kontaktów.
Przynajmniej u mnie to norma. Wy tylko jak słyszycie fetka to od razu ło musi być prawilna setka do 6tej rano musi być mega a daj pan spokój idź pan w h#j czasy w których setka robiła do 6tej rano i te Wasze "widocznie kiepskie dojścia masz mnie setka robi do 6tej rano" już dawno minęły nie wykłócajmy się o bzdurki gimbaz. Tak, robię 5g w 24 godziny i dobrze mi z tym.
ps. zdajecie sobie sprawe, ze ta wasza feta ktorej walicie po 5g to jest w huj rozcienczona, i walicie gora w kreski po 50mg i dlatego tez rozne raporty kto ile wali sa zupelnie bez sensu bo sie scigacie na gramy w ogole nie wiadomo czego
Nie rozumiem i nie zrozumiem nigdy ludzkiego pisania non stop a ty to masz chujowa amffe bo jej wpierdalasz w siebie duże ilości.zmień dilera bo masz tynk i Apap zeniony.ja rozumiem ze łachudry chrzczą i żenia na potęgę.no ale ludzie,nie zapominajmy o zjawisku tolerki.i nawet wpierdalajac te cudna amffe z lat 90tych czy chuj wie których, żrąc ja kurwa na potęgę dzień w dzień, dalej będzie zaskoczenie ze ktoś przerabia większe ilości niż to jest uznawane za normalne?lub mieszczące się w granicach normy wśród amffiarzy? Proszę mi wybaczyć ale pewnego razu robiło mnie już bardzo dobrze połówka 80tki (czyli 40tjs) wciągniętego oxy.ale już po pewnym czasie tych 80tek w dzień ciągnęło się i 12/15 sztuk żeby osiągnąć porządane efekt.zaspokojenia tzw.czy to znaczy ze wciągane było chujowe oxy merdane przez Sebastiana zanim dowiózł je do apteki??bo kurwa 40tka mnie nie wyjebsla z buciorów na 12 godzin????? Chuj mnie strzela.nerwy typowe po stymulantach.dziękuje za uwagę i pozdrawiam.
Pomijam absurdy, które po przetrzeźwieniu nie mają sensu, czyli coś w stylu "szpiedzy przebierają się za różne babcie i chodzą z pieskami pod moim oknem" (przykład z wątku).
Czy to co było psychozą pamięta się ze szczegółami? Czy osoby które mają w zwyczaju pamiętać dobrze ciągi wydarzeń, wypowiedzi pamiętają psychozę tak samo?
Dla mnie sytuacja jest spójna, pamiętam z niej wypowiedzi, składa się w całość.
Przeciw mnie jest 4-dniowy ciąg (bez snu albo po godzince), trochę alko, w miarę regularne posiłki. Od kilku miesięcy codziennie na bani, ale z normalnym funkcjonowaniem, posiłkami, spaniem itd.
Ktoś twierdzi, że w historii nie było kilku sytuacji i zdań, a moje reakcje były bez powodu. A ja nie wiem czy bronię się przed prawdą, czy po prostu ktoś próbuje mnie wkręcić, żeby zatuszować całą sytuację i powiedzieć, że tylko mi się wydawało.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
