Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 132 z 208
  • 1056 / 153 / 0
Moim zdaniem uzależnienie objawia się przede wszystkim utratą kontroli, która z kolei jest stanem takim, że zużyjesz wszystko co masz na składzie pomimo mglistej świadomości, że może może to być ostatnia kreska w twoim życiu. Uzależnienie również ujawnia się często po długim czasie utrzymywania względnej k0ntroli nad częstotliwością aplikowania amfetaminy (tudzież innych stymulantów). Nie wiadomo kiedy przychodzi czas zatracenia i ujawnienia destrukcyjnych właściwości nałogu i płynna jest granica między samokontrolą, a poczuciem utraty, brakiem.
  • 94 / 3 / 0
a ja tam sobie dzisiaj pierwszy raz dotknęłam dna, jest tak sobie. chyba uzależnienie nie jest za fajne.
  • 3523 / 56 / 0
amfetamina to mimo wszystko potężny narkotyk.Ktoś kto raz pozna jego moc nie zapomni tego uczucia do końca życia.Po prostu trzezwość niewiele ma do zaoferowania.Ta moc,euforia i pozytywne nastawienie jakże są sztuczne ale jednocześnie intensywne.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 1817 / 110 / 0
Dokładnie po amfie najlepiej się gada z ludźmi i ma się wyjebane czy się jest pod wpływem czy nie. Jak ja jestem pod wpływem substancji po której się muszę zastanawiać czy iść z kimś pogadać, czy mi się chce, czy się nie boję to substancja jest u mnie już przegrana. Pa amfie po prostu idziesz i gadasz a nie myślisz o tym i to jest w niej piękne właśnie. Idealny mix energii, pewności siebie, pobudzenia i tej swoistej amfetaminowej euforii.
  • 45 / 4 / 0
WildMonkey pisze:
Amfetamina to mimo wszystko potężny narkotyk.Ktoś kto raz pozna jego moc nie zapomni tego uczucia do końca życia.Po prostu trzezwość niewiele ma do zaoferowania.Ta moc,euforia i pozytywne nastawienie jakże są sztuczne ale jednocześnie intensywne.
Próbowałam parę razy, od różnych ludzi nie tylko w Polsce. Było spoko, ale dupy nie urywa. Coś tam sprzed paru tygodni leży jeszcze u mnie w szufladzie i nawet mnie nie kusi.
  • 579 / 130 / 0
Ciężko sobie wyobrazić, żeby pierwszorzędny towar nie dał kopa, który już na zawsze zmieni Twoje życie, bo jak zapomnieć o czymś takim. Jeśli towar był rzeczywiście pierwsza klasa, to dochodzą kwestie osobnicze. Może na Ciebie nie zadziała jak trzeba i tyle. Jeśli tak, to może i masz szczęście, jeśli dzięki temu w to nie wdepniesz na dobre. No bo: "Spid to bagno, spid to dno, spid jest mocny, że ho ho!" :cheesy:
  • 2876 / 267 / 0
speed to gowno, współczuje wszystkim wjebanym w to, dla mnie faza w porównaniu do mefa czy koksu jest po prostu mega chujowa, do tego zjeba w chuj i zbyt długie działanie. gadki, ze wciągałem jakaś chujowa możecie sobie darować, bo nawet ta od SSB nie robiła na mnie większego wrażenia. były momenty zajebistej euforii, ale to była moze godzina przy tylu działania. na moim przykładzie uzależnienie od tego nie istnieje, bo to po prostu strasznie marny narkotyk, współczuję wam
And I got Xanax, Percocet, promethazine with codeine
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
  • 1009 / 42 / 0
feta gdy miałem mniej niż 18 lat(czasy pierwszych próbowanych syntetykow) wypierdalala z butów na kilka dobrych godzin.
Obecnie gdy wciągnę to czuje tylko adrenaline. Nic poza tym. Nie wiem czy to kwestia sortu, przećpania czy chuj wie czego
Wszystkie moje posty to zwykła fikcja literacka i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością!
  • 128 / 2 / 0
Cóż, smaczek to kwestia osobnicza z pewnością, ale pozwolę sobie pójść o krok dalej i stwierdzić, ze ten smaczek ściśle związany jest z naszymi prywatnymi deficytami i ich rodzajem.
Chce mi się jeść, aura sprzyja, okoliczności tez. Ćpunowi zawsze wszystko sprzyja żeby przyjebac.
"Myśli mnie nachodzą, znowuż jakieś popierdolone..."
"Ludzie koty chodzą własnymi drogami"

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM
  • 266 / 10 / 0
SpalamTo pisze:
Feta gdy miałem mniej niż 18 lat(czasy pierwszych próbowanych syntetykow) wypierdalala z butów na kilka dobrych godzin.
Obecnie gdy wciągnę to czuje tylko adrenaline. Nic poza tym. Nie wiem czy to kwestia sortu, przećpania czy chuj wie czego
Moim zdaniem kwestia sortu. Ciężko dziś dorwać dobrą fete , wałek goni wałek, dilerzy mają ludzi za debili (wielu słusznie) i ładują tam co popadnie, ale zdarza się jeszcze czasem dostać coś ekstra.

WidMonkey napisał ;
''Amfetamina to mimo wszystko potężny narkotyk.Ktoś kto raz pozna jego moc nie zapomni tego uczucia do końca życia.Po prostu trzezwość niewiele ma do zaoferowania.Ta moc,euforia i pozytywne nastawienie jakże są sztuczne ale jednocześnie intensywne.''

Dokładnie dobra feta ma niesamowitą moc....
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 132 z 208
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.