Zwłaszcza że wszystko za pieniążki mamusi.
U mnie pierwsza mj przed 18, ale jakoś mnie nie pociągało i kolejny raz zapaliłam dopiero ze dwa lata później. I to pierwsza używka, delikatnie poszerzam zainteresowania ale raczej w "bezpieczny" sposób.
14-15 lat eksperymenty z alko i fajkami oraz próby jarania ale wtedy jakoś ta kapa mi nie podchodziła
15 -16 zaczęłam brać amfetaminę i towarzyszyła mi przez lata
17-18 poleciał kryształ itp substancjece: 3 CMC, MDMA, mefedron, koka itd... No i tony jarania - głównie zioło.
Mam 27 lat. Od 5 lat zioło kilka razy w roku i to by było na tyle... Ale ostatnio mnie coś nosi żeby popróbować nowych rzeczy
kwiecień - zaczęłam palić zioło i robiłam to tak często jak tylko mogłam, bo wydawało mi się, że bez tego nie wytrzymam, do momentu kiedy 1 raz spróbowałam twardych, wtedy ochota na bucha przeszła jak ręką odjął i teraz palę tylko okazjonalnie.
końcówka lipca - 1 styczność z twardymi, poszło chyba z grubej rury, bo zaczęłam od mefedronu, potem piguły, feta, raz meta, obecnie biorę to wszystko oprócz tej nieszczęsnej mety.
Z jednej strony dragi bardzo ubogaciły moje życie, a z drugiej bardzo je spłyciły. Kiedyś byłem gościem z zasadami, który potrafił produktywnie spędzać czas i jednocześnie dobrze się bawić, a teraz najfajniejsze jest dla mnie odrywanie się od rzeczywistości i dysputy filozoficzne, podczas których dochodzę do super odkrywczych wniosków, do których dochodzi każdy ćpun, któremu wydaje się, że jest inteligentny.
Narkotyki są cholernie podstępne pod tym względem. Pokazują Ci coś nowego, co wydaje się cholernie zachęcające, ale w rzeczywistości takie nie jest i w momencie, w którym zdajesz sobie z tego sprawę, nie ma już odwrotu. Mogę przestać cokolwiek brać, ale znając to uczucie już zawsze doświadczając różnych rzeczy na trzeźwo będę się zastanawiał, jak by to było doświadczyć ich na fazie
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.