Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2483 • Strona 119 z 249
  • 3078 / 1049 / 0
przed pobieraniem krwi, jeśli czujesz taki przymus, to jak najbardziej rozsądną dawką możesz się wspomóc i pójdzie gładko. natomiast przed zabiegami czy operacją by było dobrze jakbyś poinformował lekarza o lekach, które przyjmujesz na stałe, wtedy on pomyśli co zrobić. natomiast jak z rzadka zdarza ci się brać doraźnie benzodiazepiny, to do tego się przyznawać nie musisz.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 82 / 6 / 0
Czy pregabalina bardzo mi podbije benzo? Mam przy sobie troszkę alpry i zastanawiam się, czy będąc w pracy sobie wrzucić 0.5 alprazolamu (będąc na 150-0-150 pregabaliny)? Nie będzie po mnie bardziej widać czy coś takiego?
Uwaga! Użytkownik nobuou3matsu jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2429 / 582 / 155
@nobou3matsu, tak, pregabalina podbija benzo. Jednak jeśli nie masz tolerki na pregabę, to lepiej sobie darować - będzie zmuła. Jeśli natomiast te dawki bierzesz na stałe, to możesz śmiało wziąć alprę, nie powinna zaszkodzić, tylko najlepiej zażyć nieco mniejszą dawkę benzo, bo na pregabie działają faktycznie silniej.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2198 / 715 / 0
U mnie czasami dodanie pregi pozwalało uzyskać na 2mg klona taki sam efekt jak na 3mg. Kluczowe jest tu słowo "czasami", bo raz że nie zawsze tak się działo, dwa że na pregabalinę szybko rosła tolerancja. Brałem zawsze godzinę przed benzo bo trochę długo się u mnie rozkręca ten lek, dawki 150-300mg na podbitkę wystarczające. Zdecydowanie nie polecam do tego miksu dokładać opio czy alkoholu, nawet jak ktoś ma spore doświadczenie z depresantami i tolerancję, bywa za grubo i nieogar za duży.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 778 / 51 / 1
09 lutego 2020Leniwy pisze:

Miałem Czeski Xanax 2mg i wyglądał identycznie jak Polski z tym, że w pojemniku było 50szt. - działał normalnie. Po prostu kontrabanda.
Co do Rivotrilu(Clonazepamum) to też go miałem dawno temu z [cut] - działanie ok.
Ceny tylko niższe. Szkoda, bo chciałbym trafić jeszcze na ten Czeski Xanax, ale nie mogę go nigdzie dostać.
Wycięto nieregulaminową treść/Imane Anys
Dziś sprawdzone, aktywny jest. Z rana wrzuciłem 2 mg . Jadąc 120 km na robotę usnęłem w aucie, tak jak zawsze zdarzało mi się po alprze. Jednak całokształt działania clona to niezła lipa, nie czuje chęci do rozmawiania z ludżmi. Nie mam takiego mega cziloutu. Problemy jakby nie znikają, dalej potrafie zaprzątać sobie nimi głowę. Taka pusta zamułka.. całkowicie daleko temu do alprazolamu.
Być może za mała dawka, tolerancje moge mieć wysoką.
Pytanie kiedy teraz spróbować i o ile podbić?
Jutro z rana to bedą dopiero 24h więc we krwi jeszcze będzie krążył. I podbić do 3mg czy może odrazu ładować 4mg?
A może te benzo nie jest tak rekreacyjne jak alpra i darować to sobie w chuj?
Promienna Pregabalinabogini ciszy i światła. Benzodiazepiny kłaniają się w pokorze, Opiaty szepczą pieśni tęsknoty, a ja w ich cieniu trwam, lecz Dusza należy tylko do Pregabaliny
  • 1211 / 616 / 0
@KarmiKlasik to może byś napisał ile zazwyczaj jadłeś tej alpry, nikt tu nie jest jasnowidzem i nie będzie w stanie nic doradzić jeśli nie zna sytuacji.

A jeśli chodzi o mnie i moje doświadczenia z klonem to być może wziąłeś właśnie za dużą dawkę. klonazepam jest zajebisty w dawkach terapeutycznych, jak się przesadzi z ilością to włącza się taki tryb zombie - ni to się śmiać, ni płakać, a dodatkowo uczucie jakby straciło się połowę mózgu. Ze względnie niską tolerką 1 mg jest dawką idealną - działa delikatnie w tle, ale robi świetną robotę. Nie wiem co mam rozumieć pod pojęciem "nie jest rekreacyjny" - bzd ogólnie są kiepskim wyborem jeśli chodzi o samo ćpanie dla ćpania. Na mój poryty łeb te w.w. 1 mg działa idealnie - lęki wyłączone, pewność siebie wzrasta, fajna miorelaksacja i ogólny luz, a zwiększony nastrój to tylko i wyłącznie wynik maskowania pewnych defektów obecnych u zaburzonego osobnika.

Jak zwiększysz dawkę to uczucie "nijakości" tylko się spotęguje, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji. Istnieje też możliwość że klon po prostu źle na Ciebie działa i tyle. Ile różnych benzo czy ogólnie dragów tyle różnych preferencji, np. dla mnie alpra to jedynie krótko działające zamulające gówno a dla kogoś innego to może być najlepsze bzd jakie istnieje. To samo tyczy się każdego innego bzd.
Uwaga! Użytkownik Vratislav nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3078 / 1049 / 0
ja akurat bym nie powiedział, że przy niskiej tolerancji klonazepam w dawce 1 mg działa "delikatnie" w tle. jest to już spora dawka, nawet bez przeliczania na Relanium można to stwierdzić. to bardzo mocny lek i bardzo upierdalający. taka dawka jest już bardzo wyraźnie odczuwalna i u większości spowodowałaby już pewne "upojenie". mówiąc też na swoim przykładzie - mnie ostro składa właśnie nawet pół krzyżyka, porównując to z innymi benzodiazepinami z pewnością nie stwierdziłbym, żeby klon działał w tle. on nawet w sporo niższej dawce działa w jakiś dziwny sposób mocniej. działać w tle to by mogła jedna rolka piątka, albo jeśli już klon, to ćwiatka.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 1211 / 616 / 0
Właśnie nie mogę zrozumieć dlaczego każdy opisuje klony jako totalny upierdalacz. Wiadomo, że jak się weźmie za dużo to i będzie rzucało na boki, ale w dawkach terapeutycznych (właśnie ten 1 mg na niskiej tolerce) klon to dla mnie najbardziej subtelne benzo jakie brałem. Już nawet 0,5 mg alpry mnie bardziej upierdala niż ta jedynka klona. Normalnie funkcjonuję, nie czuję żadnego highu a dopiero jak wyjdę gdzieś do ludzi to czuję, że działa. Ale to też nie jest tak, że "faza" jest nie wiadomo jak duża - po prostu niweluje te objawy, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie i tyle. Żadnej zamuły, żadnego pierdolenia zbędnych głupot itd. Po prostu czyste, terapeutyczne działanie.

Dla porównania - po 2,5 mg lorka czuję jakbym stracił część mózgu, a po 1 mg alpry jestem tak zamulony że nie potrafię normalnie funkcjonować, a to dawka niby równoważna do 1 mg klona. Cóż, jak widać każdy preferuje co innego i na każdego trochę inaczej różne benzo mogą działać.
Uwaga! Użytkownik Vratislav nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3078 / 1049 / 0
no to jest kwestia osobnicza i różne są reakcje. to też jest prawda i warto o tym uświadamiać - osoby, którym te leki nie są potrzebne, nie odczują nic pozytywnego poza ujebaniem, które dla zdrowego człowieka może być nawet nieprzyjemne. faza występuje wtedy, gdy nastąpi właśnie ten przypływ klarownej odwagi, która pozwala na znacznie lepsze funkcjonowanie. dla kogoś, komu problemy ze spaniem nie dają żyć, tą fazą będzie poczucie ulgi, gdy tabletka zacznie działać i złoży pięknie do snu. gdy nie potrzebuję benzodiazepin w danej chwili wziąć, a przez jakiś głupi impuls wezmę, to czuję jedynie, że zmarnowałem dawkę leku, bo nic pożytecznego z tego nie ma. natomiast, gdy nie idzie usnąć, to po wejściu tabletki przychodzi wielka ulga i z jakiegoś powodu odczuwam to jako miłe. takie branie ma sens i daje jakiś efekt. dlatego jak ktoś bez celu zamierza próbować tych cudownych pigułeczek, to warto zawsze ostrzec. strata pieniędzy i poświęconego czasu. "rekreacyjnie" to lepiej się wódki napić, bo ona chociaż daje jakieś tam oszołomienie.

wracając do tematu - na mnie klonazepam działa najsilniej i mimo, że wykazuje słabą komponentę uspokajającą, to upierdala porządnie, typowo ćpuński lek w mojej opinii. na drugim miejscu jest Lorafen, ale tu jest nieco stabilniej i bardziej "leczniczo", choć po przekroczeniu pewnego pułapu robi się źle, faktycznie można to nazwać ucięciem mózgu. po wszystkich tych lekach nawet w niższych dawkach czuję jakiś wpływ na myślenie. natomiast po Alpragenie czuję się trzeźwiutki i poza zniesieniem lęku i odhamowaniem nie daje ujebania. do tego kawa i już w ogóle. ten efekt to po dawkach 0,5-1 mg. powyżej kilku tab. to co innego, zaczyna się urwany film i wiadomo co, choć to złudne poczucie trzeźwości nadal jest wyraźne w porównaniu z resztą. już go nie biorę, dawno temu przerzuciłem się na Lorafen. teraz i tak biorę jedynie tylko estazolam na sen, mocny i dobrze cenowo wychodzi.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 778 / 51 / 1
Ja xanax jadłem w dawkach 2mg okazyjnie więcej. Jednak do efektów które opisuje wystarczała kostka! I to benzo mnie aktywizuje, nie tylko znosi fs całkowicie. To jeszcze chcę mi się po nim rozmawiać z ludżmi. Czuje taki błogostan po nim. Jak miałem jakiś problem który mnie gryzł, wystarczyła kostka i po 30 minutach on nie istniał. A clon nawet tego nie potrafi znieść. Na tą chwilę jestem zdania, że on nie jest dla mnie. Ale przeprowadzę jeszcze kilka testów :)
Scalono/Imane Anys
No i dziś dzień drógi próby. Przed pracą wrzucułem 4mg z lekką obawą, jednak niepotrzebnie. Kontakt z ludżmi był już przyjemniejszy, jednak to dalej nie to co alpra. Ok godziny śniadaniowej zacząłem szukać czegoś jeszcze, bo mi nadal czegoś brakowało . Kupiłem dwie małpeczki, jedną strzeliłem odrazu a drógą po połowie godziny. No i wtedy już było całkiem przyjemnie. Co ciekawe nie czułem tego upojenia jak po takiej ćwiarteczce solo, bez benzo. Po pracy już zaczeło mi znów czegoś w tym stanie brakować to wypiłem dwa piwka. I kupiłem sobie na wieczór dwie setki Jima. I tak zakończe ten dzień. Jednoznacznie mogę stwierdzić, że to benzo nie daje mi takiej radości jak alpra. I w moim mniemaniu nie ma potencjału rekreacyjnego jak w/w. Zamierzam jeszcze wykorzystać tego clona na zjazd po stimach. A do zabawy benzo zamówiłem sobie paczuche xansu z polszy i to w okazyjnej cenie
Promienna Pregabalinabogini ciszy i światła. Benzodiazepiny kłaniają się w pokorze, Opiaty szepczą pieśni tęsknoty, a ja w ich cieniu trwam, lecz Dusza należy tylko do Pregabaliny
ODPOWIEDZ
Posty: 2483 • Strona 119 z 249
Newsy
[img]
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe

Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.