mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
12 grudnia 2017endother pisze: Dużo bardziej kontrowersyjna jest przyjęcie bez rozpoznania choroby, wtedy pacjent poddany jest obserwacji 10 dniowej, ale bez maksymalnego czasu obserwacji. Dopiero po tym czasie obowiązuje 168 godzinny wypis omówiony w cytacie.
Oczywiście sędzia wizytujący nie musi zgodzić się na wypis, jednak jest to decyzja sądowa. Dodam ze w tworkach wizytacja odbywa się telefonicznie i trwa z 1,5 minuty...
Czyli ja byłem na obserwacji i dlatego nie było leków. Coś koło 5-8 dni trwała. Ale DLACZEGO NIKT MNIE NIE POINFORMOWAŁ? Może to nie była przymusowa obserwacja... i mogłem się wypisać cały czas, a zostałem okłamany(?)
12 grudnia 2017endother pisze:XD11 grudnia 2017ledzeppelin2 pisze: (...)
Endother, lepiej zostan bo jak Cie czytam to nieźle odkleiło Cie. Sorki zxa dosadność, ale piszesz jak potluczony :)
(..)
Możesz rozwinąć temat? Bardzo mnie ciekawi, w tasiemcu albo tu. Może dlatego ze jestem trzeźwy pierwszy raz od 2 lat, chyba żeby uznać after po Pcp za trzeźwość.
Albo ta amph która była hexem mnie zryła albo doc'a za dużo zapaliłem. Albo dlatego ze siedzę po 15 h dziennie tu.
Jeszcze ze dwa dni i zacznę się onanizować do tripraportow.
12 grudnia 2017jabolman pisze: W psychiatryku tylko połowa ludzi to prawdziwe czuby, faszerują ich żeby problemów nie robili. Jakieś 15% to osoby po przedawkowaniach, zatruciach, ogólnie z toksykologii, z podejrzeniami do skłonności autodestruktywnych, ogólnie obserwacja, jakiś psych i tyle. Pozostali kombinują; unikają pierdla, załatwiają rentę, łagodzą sytuacje przed rozprawą, uciekają żeby odpocząć od pierdolnika (czyt. żony). Są też ludzie, którzy tam po prostu prowadzą biznes. Jak się przystosujesz, to zobaczysz, że to miejsce nie jest straszne :D
Choć moją ulubioną rozrywką było rycie bani czubkom podłączając się za pomocą bluetootha do telewizora, a następnie zmieniając kanały (głównie na telewizje trwam :-D ), zgłaszająć/zciszając itp.
12 grudnia 2017overandout pisze: nie ufaj lekarzom i lekom, narkotykom też. cała służba zdrowia jak i większość instytucji państwowych to rak i zgnilizna. trzymaj się od tego z daleka, zwłaszcza od państwowej, niepłatnej opieki zdrowotnej. tam z normalnych, chorych ludzi robią sobie śmieci, a co dopiero z ćpunów i 'psycholi'.
Apropos jako bonus ode mnie: Warunki w szpitalu psychiatrycznym w Gorzowie Wlkp.
Wkurwiający obraz: https://i.imgur.com/3d6RCxq.jpg
Moje kojo, jako że nie było wolnych łóżek (dostając wypis dowiedziałem się, że zgodziłem się na takie warunki - ściema jak chuj) https://i.imgur.com/kQAeGUa.jpg
Świat zza krat nie taki kolorowy https://i.imgur.com/H1mRKAw.jpg
[mention]endother[/mention], pokaż jak u Ciebie jest - jestem ciekaw ;) Tylko nie rób zdjęć zbyt na widoku, żeby piguły Ciebie nie zczaiły ;-)
[mention]LOBO87[/mention] jakby zdarzyła mi się taka sytuacja jak opisujesz, to jednak już wolałbym samemu się z tym zmagać aniżeli skorzystać z usług tfu eNeFZetu tfu
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Szpital szpitalowi nie równy.
Ja miałem zajebistą opiekę, psychologa na zawołanie, nawet księdza. Przychodził co tydzień, nawet się spowiadałem.
Zajęcia kulinarne, ping - pong, piłkarzyki, czytelnia (naprawdę bogaty księgozbiór). Nawet raz w tygodniu dyskoteka dla pacjentów. Raz poszedłem, tańczyłem z jakimiś wariatkami.
Także nie można wszystkich placówek wrzucać do jednego worka.
Byłeś 3 dni, to chuja widziałeś Allin.
Tworki to pozostałość po jakiś misternych fabrykach. Tu jest pięknie, zwłaszcza przed szpitalem. Szkoda ze niema nic 0 biblioteki Ping-ponga telewizora. Tylko wózek inwalidzki do huśtanie był ale się złamał.
london, byćmoże, nie mniej dotychczasowe doświadczenia z NFZ vs prywatna opieką medyczną (w ogólnym znaczeniu) są dla mnie wystarczające aby jednak wzgardzać tym pierwszy, przy czym Twój przykład może być tutaj po prostu wyjątkiem potwierdzającym regułę.
endother, całkiem klimatycznie jak na psychiatryk
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
12 grudnia 2017london5 pisze: Widzicie.
Szpital szpitalowi nie równy.
Ja miałem zajebistą opiekę, psychologa na zawołanie, nawet księdza. Przychodził co tydzień, nawet się spowiadałem.
Zajęcia kulinarne, ping - pong, piłkarzyki, czytelnia (naprawdę bogaty księgozbiór). Nawet raz w tygodniu dyskoteka dla pacjentów. Raz poszedłem, tańczyłem z jakimiś wariatkami.
Także nie można wszystkich placówek wrzucać do jednego worka.
Byłeś 3 dni, to chuja widziałeś Allin.
Jak już się w takie miejsce trafi, to nie ma się co spinać. Trzeba zaakceptować sytuacje, nastawić się pozytywnie i czas jakoś zleci. Przystosowanie i tyle. Każde gówno kiedyś przestaje śmierdzieć.
np. rodzinnych z dyplomami od xanaxu za przepisywanie tego gówna starym babciom
za sponsorowane wakacje w egipcie za przypisywanie określonych leków
nawet farmaceuci mają z tego prowizję teraz
dentystów za wyjebanizm i robienie wszystkiego, żeby pacjent przyszedł prywatnie, nawet działanie na szkodę pacjenta
psychiatrów za przybijanie od niechcenia ciężkich psychicznych zaburzeń zwykłym ludziom z problemami
pracowników soru ( głównie lekarzy, pielęgniarki były spoko ) za traktowanie ćpunów jak śmieci i jedyny cel to wjebanie ich na przypał.
serio wierzycie, że za taki marny hajs ktoś o was będzie dbał? z jakiego powodu? dla idei?
nie wiem czy w ogóle spotkałem kiedyś lekarza w 100% wiernego ideałom niesienia pomocy.
Na SORze lekarze generalnie wszystkich zlewają. Co do traktowania ćpunów- to w każdym środowisku jest podobnie. Sam sobie zaszkodził to niech zapamięta kurwiszon.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad
Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.
