Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Może to też kwestia rozcieńczenia, bo zauważyłem, że coraz mocniej rozcieńczam (obecnie 1 ml GBL na 150 ml napoju około) i gibel może po prostu za wolno się ładować.
A i powiem wam, że nie rozumiem tych ciągów na mega dawkach. 6 ml naraz to nic ciekawego, takie ulotnienie w inny świat. Momentami ludzie do mnie gadali to łapałem mega zawiasy, albo odpowiadałem im w myślach zamiast słowami :P
To że w wodzie czuć by było ponad 2ml na 150ml to fakt nie za przeczalny, ale do takiego frugo czarnego to ja mogę i 3ml dać na te 150 i wchodzi jak frugo bez niczego ;-)
6ml naraz na ciągach to nawet Maska i peszel w najbardziej krytycznych momentach nie polewali...
Po czymś takim to faza koszmaru totalnego z lądowaniem w pasach by była
Picie nadmiernej ilosci wody przy jednoczesnym braku ruchu powoduje zatrzymywanie się wody w organizmie, co doprowadza do zwężania się cian naczyn krwionosnych, a w konsekwencji powstawania skrzepów. Przy paleniu fajek, z oczywistych wzgledow, to ryzyko wzrasta jeszcze bardziej.
Zaraz po odejsciu od giebla, a tym samym zaprzestaniu przyjmowania nadmiernej ilosci płynów - schudłam 7kg w przeciagu niecalego tygodnia.
Nie wiem, jak Wy, ale ja wolałabym sobie zajechać żołądek, niż ryzykować zakrzepicą. Wypijałam ok. 3,5-4l wody na dobę.
br0w4r pisze:Jakoś nie widzę różnicy w rozcieńczaniu, ale te 150ml to imo zbyt mało i obyś lejąc tam powyżej 2ml nie nabawił się czegoś.
To że w wodzie czuć by było ponad 2ml na 150ml to fakt nie za przeczalny, ale do takiego frugo czarnego to ja mogę i 3ml dać na te 150 i wchodzi jak frugo bez niczego ;-)
6ml naraz na ciągach to nawet Maska i peszel w najbardziej krytycznych momentach nie polewali...
Po czymś takim to faza koszmaru totalnego z lądowaniem w pasach by była
Potem jak jebło to takiej bomby nie miałem nigdy, ale wszystko jak ręką odjął po 3 h :D
Kalypso pisze:No ja rozcienczalam 2-3 ml w jakichs 240ml i przy mojej czestotliwosci picia miałam od tego poważne objawy zakrzepicy żył głębokich. ;)
Picie nadmiernej ilosci wody przy jednoczesnym braku ruchu powoduje zatrzymywanie się wody w organizmie, co doprowadza do zwężania się cian naczyn krwionosnych, a w konsekwencji powstawania skrzepów. Przy paleniu fajek, z oczywistych wzgledow, to ryzyko wzrasta jeszcze bardziej.
Zaraz po odejsciu od giebla, a tym samym zaprzestaniu przyjmowania nadmiernej ilosci płynów - schudłam 7kg w przeciagu niecalego tygodnia.
Nie wiem, jak Wy, ale ja wolałabym sobie zajechać żołądek, niż ryzykować zakrzepicą. Wypijałam ok. 3,5-4l wody na dobę.
Ja waliłem 3 ml ciągle na 200 ml soku i żołądek prawie rozwaliłem.
Teraz będę starał się mocniej rozcieńczać lub ew. spróbować GHB na własne potrzeby.
Chyba nie zrozumiałeś - rozcieńczałam 3ml w 240ml, ale piłam to tak często, że w ciągu doby wypijałam 3,5 do 4l takiej mieszanki. Poza tym, raczej nie przyjmowałam płynów.
edit - skumałam, chodzi o to, że na końcu napisałam:
Wypijałam ok. 3,5-4l wody na dobę.
Sorry, to był skrót myślowy, wzięty stąd, że GBL mieszałam zawsze z nią. Poprawka - miałam na myśli roztwór giebla i wody.
warn za offtop - v.
Tyler Durden pisze: Ja waliłem 3 ml ciągle na 200 ml soku i żołądek prawie rozwaliłem.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
