Odpocznij, co ci szkodzi ;)
Ja miałem omamy wzrokowo-słuchowe tylko raz. Po 24 godzinach wciągania bez przerwy i braku snu. Tego typu ciągi bez snu już zaliczałem, ale tylko raz miałem takie jazdy. Bardziej mnie to bawiło niż martwiło.
Po 40 miałem juz omamy słuchowe i wzrokowe, dalej były odpady od rzeczywistości.
Siedząc z kumplem zaczynałem mówić o sprawach zupełnie innych niż zwiazane z sytuacja.
Siedzimy na miejscówce, nagle zaczalem mowic o tym gdzie postawilismy auto i kiedy wracamy do domu, oraz za ile przyjdzie Anka.
Wszystko to było kompletnie dziwne, bo bylismy 100m od domu bez auta i bez zadnego kontaktu z jakąś anką.
Po 5 min odzyskałem świadomość i sam się sobie dziwiłem jak to się mogło stać....
Nie podobało się.
LucyintheSkywithDiamonds pisze:Old Death pisze:Nie rozumiem walenia mefa w samotności. Pierwsze kilka razy mi to sprawiło jakąś przyjemność, ale potem była już zerowa. Wolę zdecydowanie 100mg w towarzystwie niż 1g w samotności.Kamilthc pisze: Co powiecie o kolesiu, ktory wali mefistofelesa w chacie przed kompem? Siedzi tak sobie cala noc w pokoju i szama gieta w kilka h.
Jest tutaj ktos tak wjebany?
Ja ćpam mefa tylko w domu przed komputerem. A dziś dokładnie poszedł gram cały w samotności. Nie jestem bynajmniej wjebana w napierniczanie mefedronu. Po prostu nie mam na miejscu ćpających znajomych (chyba, że od wielkiego dzwonu trawę ). Spotykanie się osób zrobionych czymś z trzeźwymi jeśli w ogóle, to porażka z kolei. Najlepiej to w domu z kimś kogo bardzo lubisz dobrze jest wciągnąć, wtedy lubisz tę osobę jeszcze bardziej i pragniesz otworzyć przed nią swoje naćpane wnętrze.
ja sam nie raz sobie robilem cwierc jakiejs soli ( charge , CL , escobar ) w domu przed kompem do tego jakies palenie i bylo ok :) podobnie z LSD :) nie zawsze trzeba wszystko robic grupowo skoro samemu mozna tez sie swietnie bawic sluchajac muzyki czy grajac w jakas gierke :)
ale nie grama calego.... albo jak feciarze.... ze siedza nawachani scierwem z 12 godzin :) trzeba znac umiar , aha niewiem jak mozna sie wjebac w scierwo napierdalajac je codziennie zeby normalnie funkcjonowac.... jedyne co codziennie moge to jarac 24/7 :) a nosy ( koks lub dopalaczowe zaminniki ) od czasu do czasu.... chociaz mam kilku znajomych ktorzy sie wkrecili w te Kokolino itp zamienniki jak w fete...
wydajac na to astronomiczne sumy + dodatkowo w srodku nocy leciec po zapasy bo juz sie skonczylo... to bez komentarza zostawiam... niemowiac ze oni za te nosy oddaja rowniez swoje przedmioty np buty :| dla mnie to porażka ale to ich wybor... a juz widac po nich ze sa wypaczeni a wkrecili sie w to tak ostro przed sylwestrem i do teraz ( czyli ponad pol roku ) sa juz uzaleznieni ( wczesniej jedyne co to ziolo palili ze mna bo ich czestowalem.... ) a tu nagle poznali owoc zakazany ( no nie do konca :) ) i sie wjebali tak ze zachowuja sie jak feciarze...
kamil92 pisze:witam, mam takie glupie pytanie, a mianowicie tak z 3 dni temu jak bylem zajebany to walnalem sobie dość sporą kreske, wszystko było zajebiscie az do drugiego dnia.. na drugi dzien nie wiem wogole skąd zdetwiala mi cala noga z przodu od kolana w dól..mam tak do dzisjaj tylko juz troszke przeszło.. zejdzie to zdrętwienie do końca? jakies witaminy wziąść czy co ? miał ktos tak? :scared:
Witaminy? Lepiej okłady z błota- może i nie pomogą ale przyzwyczaisz się do ziemi.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
