4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 188 • Strona 11 z 19
  • 1 / / 0
Wybczcie,piszę pierwszy raz a czytam od roku:)
Zgadzam się w pełni,mef daje swobodę kontaktu i szczerej rozmowy.Byłam zamknięta w sobie,ale mef mi pomógł wyartykuować pewne rzeczy, podzielić się uczuciami, ale nie z byle kim tylko z bliskimi znajomymi,którzy również rewanżowali się tym samym.

Całe nocki przegadaliśmy o poważnych sprawach,radząc sobie i wspierając się.Przy czymś innym poziom empatii jest słaby.Teraz nie mam problemu żeby rozmawiać w ogóle,nie mam bariery i nie muszę brać niczego.Najlepsze jest to,że na mefie słuchasz innych ludzi,nie gadasz,bo się nimi przejmujesz na serio,jeśli są przyjaciółmi.Nigdy nie wciągnelismy w gronie obcych,żeby czuć komfort.

Nie chcę gloryfikować tej substancji,ale nawet znajomy psycholog mi powiedział,że na pewnym etapie zażyłości miedzy ludźmi można po prostu powiedzieć prawdę.I jak się zobaczy ,że nic się złego nie dzieje,potem nie trzeba już mefić.

To samo z urozmaiceniem w łóżku, po kreskach twój chłopak staje się super nowym kochankiem i odkrywacie siebie i swoje nieznane strony, o których można czasem nie powiedzieć do końca życia.Natomiast zjazdy są początkowo okropne i jest deprecha.Teraz jak od czasu do czasu biorę w weekendy na jakiejś bibie,nie mam ani doła,ani się nie męczę. Myślę,że to zależy do formy psychicznej.Wiem,że w poniedziałek do roboty i koniec zabawy.

koks to egzaltacja nad samym sobą,kierunkuje do środka i faktycznie nadyma ego.I faza jest kótka ciągle trzeba dociągać.Wole mefe.

Dodano akapity -- 909
  • 39 / 1 / 0
olgaszka pisze:
To samo z urozmaiceniem w łóżku, po kreskach twój chłopak staje się super nowym kochankiem i odkrywacie siebie i swoje nieznane strony, o których można czasem nie powiedzieć do końca życia.
Prawdy trochę w tym jest, ale... po odstawieniu mefa okazuje się, że chłopak jest gorszym kochankiem niż był wcześniej, a powrót do formy będzie wymagał sporo czasu i silnej woli. Seks bez mefa już nigdy nie będzie tym, czym mógłby być.

Chociaż muszę przyznać, że seks po mefie i to, co się dzieje w głowie w trakcie jest tym, czego mi najbardziej brakuje.
Uwaga! Użytkownik zaczelosieodmefa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 34 / / 0
Panowie tutaj bylo tyle bzdur powiedziane ze az napisze swoj post gdyz mam tutaj duze doswiadczenie.

Madrze napisal tylko mooremoor1992 porównując dwa środki i pilotpete.

Odnosząc się do wypowiedzi pilotpete. Nie można było wcześniej porównywać tych produktów gdyż mając dobre źródło mefa (osobiście importowałem do swoich sklepów mefedron czystosci 95%-99%. Bralem wiele razy kokaine i mefedron przebil ja sila euforii. W koncu pewien czlowiek zalatwil mi naprawde silny koks, bez porownania do tych ostro wymieszanych gowien z polskiego podziemnego rynku. Podejrzewam ze byl to towar czystosci 50-60%. mefedron po delegalizacji w porownaniu do tego, do ktorego mialem dostep wczesniej jest bardzo slaby. Wiec porownuje banie na czystym mefie w krysztale z najlepszym sortem koksu do ktorego mialem dostep, ktory sprawil ze zobaczylem co to znaczy kokaina. Oto porownanie:

mefedron- mefedron ma potężne wejście, nieogar (przyjemny), świat się rozmazuje przy najlepszych wejściach (obraz w oczach skacze na 15 minutowym wejsciu),euforia jest potężna. Poza tym mefedron dziala bardzo silnie empatogennie powodując niesamowitą szczerość, empatie do ludzi. Stymulacja jest silna ale głównie z powodu bardzo mocno podniesionego ciśnienia. Gdy schodzi bardzo duże parcie na kolejną, poczucie pustki, silne zdenerwowanie, bardzo obniżony nastrój.
Działanie 15 minut silne wejście, następnie mocno przez 30-45 minut, zejście przychodzi szybko i gwałtownie.
Po mefedronie jest znaczne obnizone libido. Wcale nie ma wysokiej tolerancji. Tez tak myslalem na poczatku. On poprostu strasznie uwala nos, majac w posiadaniu dobre krople + chusteczki mozna bylo w 3 dniu brania przy lekko zwiekszonej dawce ze 150mg do 200-250mg uzyskac tak samo silny efekt. Oczywiscie te efekty najpotezniejszych wystrzalow wystepowaly rzadziej ale mogly rowniez zdarzyc sie i po wielu wielu krechach. Wszystko zalezalo od tego jak dobrze mefedron splynal po gardle.


koks- wchodzi niemniej łagodnie, nie wyowuje tylko tego nieogaru więc może wydawać się ze jest lagodniejsze. wejscie powoduje wrecz jakby rozszerzenie percepcji umyslu, jak bysmy mysleli lepiej. Potezna euforia, na mocnym wejsciu wrecz wloski na rekach stawaly deba, przyjemne dreszcze. Uczucie ze nic nie moze stanac ci na przeszkodzie. przesadna pewnosc siebie, bardzo wysoka samoocena. poczucie zajebistosci. silna stymulacja i pobudzenie. Gdy schodzi niewyobrazalna wrecz chec przyjecia kolejnej krechy, nie wiem jak ktos po koksie moze nie miec parcia. Roznica jest taka ze koks lagodniej schodzi niz mef i nie wywoluje tego poczucia beznadziejnosci i przygnebienia. Samo doswiadczenie jest jednak tak potezne i przyjemne ze takze obniza nastroj i powoduje poddenerowanie choc nie tak silne jak na mefie. Jednak sama chec przyjecia krechy jest tak samo silna lub moze nawet wieksza.
Dzialanie to 15 minut silnego wejscia z niesamowitym samopoczuciem, nieporownywalnym do niczego innego, nastepnie dziala 30-40 minut jednak z kazda minuta po tym wejsciu jego dzialanie slabnie wiec schodzi powoli powodujac rosnaca chec powtorzenia przyjecia srodka.
Libido po koksie wzrasta, wogole sex po koksie to najpiekniejsza sprawa :). koks posiada dosc duza tolerancje, aby osiagnac ten sam efekt po 1 dniu brania trzeba juz wyraznie zwiekszyc dawke nawet przy tym samym splywie. Swoja droga euforia na koksie jest tak niesamowita ze ciezko to powtorzyc w ktoryms tam z koleji strzale.

Podumowujac:

mef- wywoluje silna euforie z charakterystycznym dla beta-ketonow nieogarem na wejsciu + dziala silnie empatogennie (prawie tak silnie jak MDMA). mefedron = kochasz wszystkich

koko- potezna euforia, bardziej wyostrzajaca zmysly, powodujaca niesawowite samopoczucie + silna stymulacja i poczucie ze nie ma rzeczy niemozliwych. koks = superman


Jezeli chodzi o potencjal uzaleznienia:

1. heroina - najpotezniejsze psychiczne uzaleznienie, wystepuje takze fizyczne. Zdecydowanie najsilniejsze uzaleznienie. Warto wspomniec iz heroina wywoluje euforia ale znacznie mniejsza niz ta kokainowa czy mefedronowa. Jednal srodek ten charakterystycznie dla opiatow wywoluje niesamowity stan blogosci, zle uczucia nie istnieja. Do tego dlugi okolo 6 godzinny czas dzialania + piekielne zejscie powoduje iz jest na 1 miejscu szybko powodujac u uzaleznionego brak zainteresowania czymkolwiek niz zalatwieniem towaru - podroz pieklo/niebo. Niebo na bombie, pieklo bez.
2. Crack - czyli koks do palenia. Ze wzgledow na sposob podania szybciej dociera do mozgu wywolujac najpotezniejsza mozliwa euforie z dotychczas znanych srodkow. Osobiscie nie wyobrazam sobie jakie to musi byc uczucie hehe. Doznania sa bardziej intensywne niz free base koks, dzialajac krocej okolo 15 minut. Ze wzgledu na intesywnosc doznan parcie na kolejna dawke jest prawie nie do zatrzymania. Wywoluje potezne uzaleznienie psychiczne
3. kokaina- bardzo silne i szybkie uzaleznienie psychiczne
4. mefedron - bardzo silne i szybkie uzaleznienie psychiczne
5. metamfetamina- bardzo silne i szybkie uzaleznienie psychiczne


Ciekawym polaczeniem jest speedball czyli koks i heroina podana dozylnie ;).
  • 1615 / 29 / 0
Po mefedronie człowiek czuje się jakoś sztucznie pobudzony. Dzień po występuje straszne wypranie i "mindfuck". Nie dość że użytkownik czuje się jak gówno, to jeszcze wygląda jak gówno. Blady pysk, szklane oczy itd. Parcie żeby zapierdolić kolejną krechę jest duże. Ale moim zdaniem nie tak bardzo, żeby poczuć znowu tego kopa (choć bez wątpienia, to ważny czynnik) ale po to żeby poczuć się lepiej.

Po koksie natomiast nie jesteś taki zjebany psychicznie i fizycznie. Nie poznasz, że ktoś szurał rajki poprzedniej nocy. No chyba, że do tego nachlał się jak świnia alkoholu. Wtedy najzwyczajniej w świecie ma kaca, ale to nie przez koks. Inną ewentualnością jest wyćpanie nie wiadomo jakich ilości i brak snu.

Co do parcia, to chęć żeby dorzucić jest duża. Wciągasz i po 30min znowu dociągasz. Później znowu i znowu, bo chcesz znów czuć ten kokainowy rush. Aż nie wywąchasz wszystkiego co masz. Dzień po, max dwa, rozmyślasz jak to było zajebiście i jest ochota żeby przyjebać, ale mija (przynajmniej ja tak mam).

To że koko nie trzepie tak jak za pierwszą kreską nie jest spowodowane szybko rosnącą tolerancją organizmu na tą substancję, tylko wynikiem obkurczenia naczynek w nosie, co z kolei uniemożliwia przedostania się specyfiku do krwoobiegu.

kokaina ma mocne wejście? No chyba jedynie jak strzelasz i.v. albo palisz kryl. Wciągana z pewnością nie wchodzi mocno i brutalnie.

Co do empatii, to faktycznie jest ona większa przy mefedronie niż kokainie, ale moim zdaniem daleko jej do tej po MDMA.

koks jest bardziej "dyskretny". Pod wpływem (nie będąc naszuranym oporowo) nikt nie pozna że jesteś podkręcony. Rzecz wygląda inaczej w przypadku mefedronu. Po użytkowniku widać, że jest "na czymś".

mefedron jest stosunkowo nową substancją, przez co mniej poznaną niż kokaina. Nie wiemy dokładnie jakie zagrożenia niesie za sobą jej używanie. Jakie konsekwencje grożą jej użytkownikom. Powstała jako legalna alternatywa dla kokainy. Czy "bezpieczniejsza"? Wydaje mi się że przez to, że koka jest substancją lepiej znaną ludzkości, jest ona bardziej "bezpieczna". Znamy zagrożenia i i ewentualne konsekwencje jej używania.

Podsumowując

kokaina:
+ przejrzystość myśli
+ brak zjazdu
+ ochota na seks
- cena
- trudno dostępny
- łatwo się wkręcić

mefedron:
+ dostępność
+ cena
+ większa empatia
- wypranie, nieprzyjemny zjazd
- nieogar
- sztuczne pobudzenie
- łatwo się wkręcić

Każdy ma swoje gusta. Jeden wybierze kokę, ktoś inny mefa. Jeśli chodzi o moje preferencje, to wolę kokainę.
  • 39 / 1 / 0
Siwus101 pisze:
Panowie tutaj bylo tyle bzdur powiedziane ze az napisze swoj post gdyz mam tutaj duze doswiadczenie.
takie wstępy lubię najbardziej
Siwus101 pisze:
Nie można było wcześniej porównywać tych produktów gdyż mając dobre źródło mefa (osobiście importowałem do swoich sklepów mefedron czystosci 95%-99%. .
Masz wyniki badań, czy wydaje Ci się, że miał 95-99%??
Siwus101 pisze:
Po mefedronie jest znaczne obnizone libido..
Nie. Jest podniesione i to drastycznie.
Siwus101 pisze:
Wcale nie ma wysokiej tolerancji. Tez tak myslalem na poczatku. On poprostu strasznie uwala nos, majac w posiadaniu dobre krople + chusteczki mozna bylo w 3 dniu brania przy lekko zwiekszonej dawce ze 150mg do 200-250mg uzyskac tak samo silny efekt. .
Tzn. chcesz powiedzieć, że nie podnosi się tolerancja.... nie potwierdzą tego stosujące mefedron I.V. i oralnie.
Siwus101 pisze:
Ciekawym polaczeniem jest speedball czyli koks i heroina podana dozylnie ;)..
Amen.
Uwaga! Użytkownik zaczelosieodmefa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / / 0
nie wiem jak u Was ale dziwni mnie już kolejne stwierdzenie, że mefedron nie działa na libido... mnie wywala w kosmos... rzekłbym że najmocniej.. i to własnie ten po delegalizacji (niestety na sklepikowy sie nie załapałem )
  • 83 / 1 / 0
Libido może i większe, bo czlowiek pełen energii i podniecony, natomiast noradrenalina zwęża naczynia krwionośne czyli lage też, i jest bardzo duży problem z erekcją
Uwaga! Użytkownik SanteKutaczo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / / 0
prawda, nie zawsze stoi na baczność natomiast libido chęci i moce są. ustawienie pewnych spraw do pionu zawsze oddaje w rece kobiety i jak na razie sie udaje, chociaż troche musi popracować ;)
  • 627 / 7 / 0
Po ogromnej przerwie od tego i tego (gdzie dobry koks rypnalem kilka razy w zyciu [bo slaby albo gowno kilkadziesiat]) wybieram jednak mefedron. Bardziej za tym tesknie, po mefie praktycznie zawsze czas spedzilem pozytywnie, udanie lub wspaniale :) Zwracam honor, szkoda ze taka klapa z tym teraz (przynajmniej u mnie:)
"Fortune favors the bold."
- Virgil, Aeneid X.284

"Make things as simple as possible but no simpler."
- Albert Einstein

"Whatever people say I am, that's what I am not"
  • 34 / / 0
Nie mam badań, że czystośc miałem tak wysoką jednak wydruk z labu dostawałem i taki właśnie przedział czystości był podany oraz inne informacje. Jestem przekonany, że taki właśnie był.

Co do libido to źle się wyraziłem. Libido rosło mocno do góry, jednak z erekcją problemy były. Chodziło mi o erekcje.

Co do tolerancji ona z pewnością występuje, nie jest jednak ona tak duza jak poczatkowo sadzono. (odnosnie mefa)
ODPOWIEDZ
Posty: 188 • Strona 11 z 19
Artykuły
Newsy
[img]
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie

Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

[img]
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"

Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.

[img]
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12

Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?