obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
Co do tych zlotów, to towarzystwo z Midlands powinno przyjechać do stolicy, bo chyba nikt nie oczekuje, że mieszczuchy z Londynu będą się włóczyć gdzieś po wsiach środkowej Anglii
Manchester moze byc kiedy indziej
xaviivax pisze:A dlaczego od razu przypał i panika? Co złego może się zdarzyć w londyńskim parku? Najwyżej człowiek zobaczy jelenia w Richmond Parku albo króliki na Wimbledon Common, wg mnie to najlepsze parki do tripowania.
A co do głównego tematu - u mnie cienko z kasą, także większa wyprawa poza Londyn raczej odpada. Chyba, że ktoś samochodem i bym się mógł zabrać. Ogólnie wsie i pola jak najbardziej :-p
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.