Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
1. Detox w szpitalu.
2. Ktoś ogarnięty, kto zna się na rzeczy i cię odtruje w domu.
Na pocieszenie: 150ml+histamina. Ty chlejesz 3-6 razy mniej i krócej, więc powinno być lepiej.
Apetyt rośnie w miarę jedzienia
Nie chcę rozpoczynać kolejnej prywaty, więc przejdę do konkretów, ok?
Odstawienie jest realną perspektywą. Na razie muszę zredukować szkody. Sama odstawka byłaby piekłem. A co dopiero odstawka GBL + etylo z osłabioną kondycją. Nie tędy droga.
Kolejna kwestia, przygotowanie. Potrzebuje wiedzy i leków.
Detox jest opcją awaryjną ale nie oddam tak o kontroli nie próbując.
Szkoda, że nie zacząłem od razu od konkretów.Już na spokojnie
Pytania, informacje, zagadnienia co do których szukam informacji. Zadowoli mnie każda wskazówka, rozwiązania mile widziane, ale chciałbym poszerzyć swoją wiedzę. Nie liczę, że ktoś będzie tu tłukł długie posty. Nazwy leków i frazy w duckduckgo do wpisania
-Mocniejsze lub kliniczne metody blokady histaminy(tu już mi wskazałaś Blue, czymś jeszcze powinienem się zainteresować?)
-Podkręcenie rozkładu histaminy poprzez DAO, HNMT
-Stymulant lżejszy niż etylofenidat.
Detox w tym momencie, to tak jakbyś mieć ranę i wypalić ją podżegaczem, zamiast zdezynfekować i zaszyć. Mam pchać się w odstawke z tym całym, etylo, brakiem snu, gdy jest perspektywa na zniwelowanie tego i pospanie?
Mam plan. Redukcja szkód. Wykluczenie etylo. Regeneracja. Dalsza próba redukcji szkód wraz z redukcją dawek. Znalezienie zastępstwa ćpania giebelsa i świadoma, rozplanowana odstawka.
A przy tym praca z motywacją, zrozumieniem przyczyn i przyszłą perspektywą.
A ty mi piszesz, że dziś, teraz mam wypierdalać na detox.
Podziękuje za radę.
dinarius pisze:Gebla walisz dalej to pewniak ^^
Wypranie z minerałów i witamin. Sam gbl ładnie przeplukuje(pisałem Ci w dopingu mózgu, pytanie klucz, ile litrów wody leci dziennie do giebla? :/ ). A razem z etylofenidatem...
Chujowy stan 1. skurcze mięsni od niedoborów, najgorzej stopy, potem łydki, aż chodzić było ciężko, śródstopie naderwane 2. zwiększone ukrwienie i odczuwanie bólu przez histaminę 3. szumy uszne, piski, zwiekszone ciśnienie śródczaszkowe 4. kołatanie serca, spłycony oddech 5. depresja 6. strach, paranoja + dodatkowo ptęgowane przez całą sytuację 7. trudności w zebraniu mysli, brain zaps 8. bezsenność
tak mniej więcej
Nawet mi się nie chce pisać o tym i o całym tym gieblociągu :wall:
Teraz już się normuje, uzupełniam braki, regeneruje się, nawet dawkowanie spadło odkąd nie mam ciuśnienie na leczenie efektów ubocznych. Jak się zbiorę do kupy to jeszcze tu napiszę, a raczej w działach tematycznych, bo trochę doświadczenia po drodze zebrałem.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
