Tabletki biorę na "czuja" kiedy mam doła lub spać nie mogę to Fenibut, a kiedy nic mi się nie chce, nie mam na nic siły to Pica. Jak nie miałem Pica to Fenia prawie co dwa dni brałem, od czasu Pica, bo działa na mnie dłużej, mniej już tabletek biorę, od Fenia się odzwyczaiłem to i jedna tabletka już nawet na mnie działa 500 mg :), a wtedy brałem 2 tabl. a w kryzysach 4 :wall:
Maniacal pisze:podajcie dobre źródło tego czegoś :D
Ale na mnie toto nie działa, nic nie odczułem po zażyciu 500 mg oprócz bólu głowy (a podobno ma działać na bóle migrenowe). Po następnych zapodaniach też nic... Zazdroszczę tym, na których pika działa pozytywnie... Widocznie występuje u mnie reakcja paradoksalna (jak u niektórych po benzodiazepinach).
Nie ma sensu jesc dawek wiekszych niz 50-100mg.
Pikamilon niesamowicie synergizuje z racetamami (i kofeina).
Samodzielnie dziala subtelnie, ale wspolpraca z innymi wychodzi extra.
Na poczatku nie potrafilem wychwycic tego dzialania nawet, bo lecialy racetamy i mysle "o kurwa dobry dzisiaj dzien".
Bylo tez tak, ze fenylopiracetam wjechal i myslalem, ze to fenylo tak robi.
Next day polecial pika, pozniej coffe z noopeptem i dalej, myslenie "ale fajna kawke se jebnalem".
Kolejna sprawa: wyrazne sny ktore sie pamieta.
Pika to eliminator napiecia, dodaje nieskrepowanego luzu i wzmacnia to co najlepsze w podkrecajacych rzeczach, dodajac antydepresyjno-stabilizujacego efektu gaba.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?