Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
promieniowanie pisze:okej, no to przyznać się, kto z kopertą poszedł do burdelu i dobrze zaruchał, stawiając kreski dziwce albo kilku dziwkom. nie chodzi mi o seks z partnerką, tylko ostra, wyuzdana jazda jak w pornosie.
Oczywiście warunkiem jest aby się naćpać celem cielesnych eksploracji
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
koks z twojej kobiety, dziewczyny kochanki zrobi dziką wyłuzdaną sukę, dla której nie będzie żadnych barier i będziesz mógł w łóżku zrobić dosłownie wszystko. Fantazje zostaną uwolnione.
Nawet szare myszki biorą do dzioba po same kule, aż im łzy z oczu lecą i makijaż się rozmazuje...
Tak więc celem zarzycia koki mogą być podboje seksulane, rozluźnienie atmosfery w łóżku albo realizacja fantazji.
I choć to wyżej napisałem dla beki, tak to wygląda z mojej perspektywy. Gdziekolwiek byś nie był i czegokolwiek byś nie robił będziesz w 100% spełniony.
Oczywistym więc jest, że im lepiej na trzeźwo tym jeszcze lepiej po koksie. Choć równie dobrze możesz pomagać znajomemu w skręcaniu łóżka z Ikei i będziesz mówił mu: "Stary jakie to łóżko jest zajebiste, jak ja lubię je skręcać".
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
