Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 94 • Strona 2 z 10
  • 16 / 1 / 0
Powiedziałem to już kilka razy i powiem jeszcze raz,antydepresanty to zło konieczne tylko w ostrych przypadkach,ja przeklinam dzień w którym dałem sobie wmówić że jest mi to potrzebne,poł roku żarcia tego gówna i pół roku wychodzenia z brania tego gówna,okazało się że zmarnowałem rok który był najcięższym okresem w moim życiu ,nigdy tak w siebie nie wątpiłem i nigdy tak się nie bałem a ta depresja z przed brania to chuj a nie depresja była bo prawdziwa depresja pojawiła się jak przestałem żreć to gówno,chcecie wyjśc z depresji?to odstawcie wszystkie używki,zmieńcie całkiem otoczenie i towarzystwo,a do tego sport i praca-brzmiało to niedorzecznie jak leżałem w łóżku całymi dniami i nie widzialem sensu życia,ale stopniowo i powoli okazało się najlepszym lekiem,tableteczki was nie uleczą to tylko kolejne uzależnienie,z jednego gówna w drugie ,ale życzę wam powodzenia wiem że nie jest łatwo ale kiedyś ogarnąć sie trzeba,pozdro
  • 1198 / 142 / 0
dokładnie kolego, ja po antydepresantach czulem sie jak chory psychicznie czlowiek. Nie bierzcie tego nigdy, dokladnie jak wyzej ja tez stracilem ponad pol roku na to gówno, strata kasy i dziura w głowie a 3/4 lekarzy psychiatrów to ćpuni i zdegenerowani ludzie jak najdalej od nich.
  • 520 / 8 / 0
Ja wpieprzałem fluo, citalopram (chyba najlepszy z antydepresantów), doxepine itp. a teraz żre wenlafaksyne 150 mg, ale średnio mi pomaga. Za to ostatnio zacząłem dostawać od lekarza klonazepam i muszę powiedzieć, ze przyjmując 2 mg dzienni naprawdę mi pomógł. Moimi problemami były (są) głównie leki i fobia społeczna. Na razie z klonikiem coraz lepiej sobie z tym radzę, byle się nie wpierdolić w benzo, bo kilka uzależnień mam już na koncie (koda, wóda).
  • 1198 / 142 / 0
no ja wlasnie przerabialem podobnie do ciebie i wlasnie dla mnie najlepszym rozwiazaniem jest wziecie klonazepamu tylko sporadycznie. Jednak to sie tak nie da albo przynajmiej ja nie umiem jeszcze tak. Umiem natomiast brac klony to tylko max 4 mg nigdy wiecej bo kiedys zdarzalo mi sie brac baaardzo duzo.
  • 189 / 3 / 0
dacmubanana pisze:
Ja wpieprzałem fluo, citalopram (chyba najlepszy z antydepresantów), doxepine itp. a teraz żre wenlafaksyne 150 mg, ale średnio mi pomaga. Za to ostatnio zacząłem dostawać od lekarza klonazepam i muszę powiedzieć, ze przyjmując 2 mg dzienni naprawdę mi pomógł. Moimi problemami były (są) głównie leki i fobia społeczna. Na razie z klonikiem coraz lepiej sobie z tym radzę, byle się nie wpierdolić w benzo, bo kilka uzależnień mam już na koncie (koda, wóda).
Ja klonazepam zaliczam do narkotyków, oczywiście clony na leki i fobie to najlepsze doraźne lekarstwo ale one tych dolegliwości nie lecza tylko maskują. Clonazepam silnie uzależnia i stopniowo rośnie na niego tolerancja. Teraz bierzesz 2 mg za miesiąc tych 2mg juz nie bedziesz czuł, bedziesz potrzebował 4-6mg, po kolejnym miesiącu nie będziesz czuł tych 4-6mg bedziesz potrzebował 8-10mg...
Clonazepam to dobry lek gdy zażywa się go doraźnie ale do leczenia sie nie nadaje.


A CO DO TEMATU
Chyba zdecyduje sie na paroksetyne na dzień i mirtazapine na noc i o te leki poprosze lekarza.
Mam tylko obawy bo często czytam że paroksetyna zamula a ja na codzien jestem ciągle spiący i zamulony.

Zastanawiam się tez nad wenlafaxyną, brałem to kiedys, trochę pomagało ale po kilku miesiącach zaczeło mi nagle rosnąc cisnienie i tetno. dziwna sprawa kilka miesięcy brałem wenlafaksyne i wsztko było ok, aż nagle zaczęły sie problemy z tetnem i cisnieniem. Lekarz stwierdził że to może byc wina tańszego zamiennika który zacząłem brać ale jakos nie wierze aby do sprzedaży był dopuszczony tańszy zamiennik Efectinu czy Welafaxu który zawierałby źle syntezowaną wenlafaxyne. W końcu te leki przed dopuszczeniem do obrotu sa dokładnie badane. Kurwa sam nie wiem

Najgorsze jest to że aby przekonać sie o działaniu danego leku trzeba go brać te kilka miesiecy, po prostu nie chce zmarnować kilku miesięcy leczenia łykając źle dobrany antydepresant, dlatego założyłem ten temat abyście pomogli zdecydować co mogłoby pomóc mi stanąć na nogi.

PROSZE O OPINIE
Do tych co łykali paroksetyne i wenlafaksyne który lek bardziej pomógł?
Co z tym zamuleniem po paroksetynie? dużo z was to miało? przechodzi z czasem? jest to zależne od łykanej dawki?
  • 156 / 2 / 0
Tak klonami leczyć depresje i lęki.Albo sie brac kurwa porządnie za leczenie SSRi plus trittico miaseryna/mirta lub byc wiecznie chorym i zarzywac benzo okazjonalnie.Ci co pierdolą ze SSRI to gówno tak naprawde nie mieli klinicznej depresji ani nerwicy,wiec te cukiereczki pogarszały im tylko sprawe.Zeby ten szit wyleczyc są potrzebne dobre leki nie ma bata zeby jakies ziółka czy inne pierdoly daly rade muwie tu o powaznych chorobach a nie o jakis pierdolkach.Potem jak leki zaskoczą to sport jakas dietka moze byc i najwazniejsza praca nad sobą,
Wszystko łądnie tylko mam pytanie oczywiscie nie ćpam nie chleje jedynie co to czasami kawa,ile mam czekac na dzialanie citalopramu 40mg i trittico 300mg,mysle ze to dobra kombinacja antylękowa bo o to mi głownie chodzi i antydepresyjna.
Tu pytanie głónie do KRISMa bo ona sie dobrze zna w tych sprawach.Jeszcze prosze poruwananie dzialanie antylękowe do benzodiazepin i jakich dawek bo to terz mnie interesuje. ;-)
Uwaga! Użytkownik kalikali nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1198 / 142 / 0
ja bralem wenlafaxyne ponad pol roku i powiem Ci, nie znajac oczywiscie stopnia zrycia Twojej glowy oraz tego czego oczekujesz, ale ja majac problemy jak kazdy plus swoją osobe i depreche lekka to po niej czulem sie jak totalny świr. Odradzam jak z gór do morza.
  • 189 / 3 / 0
lucifer_sam pisze:
ja bralem wenlafaxyne ponad pol roku i powiem Ci, nie znajac oczywiscie stopnia zrycia Twojej glowy oraz tego czego oczekujesz, ale ja majac problemy jak kazdy plus swoją osobe i depreche lekka to po niej czulem sie jak totalny świr. Odradzam jak z gór do morza.
ale co rozumiesz przez to że "czułes sie jak totalny swir" ??
  • 520 / 8 / 0
No jasne, ze klony to nie stałe, ale próbuje sobie z ich pomocą poradzić trapiącymi mnie problemami i odstawić. Wenlafaxyne tez jem od dłuższego czasu i nie widzę żadnych negatywnych efektów, wręcz przeciwnie zmniejszył mi się apetyt (ale przecież nie po to się bierze ten lek). Każdy organizm reaguje inaczej. Jednemu Wenlafaxyna pomoże, a inny będzie po niej zdychał za to pomoże mu np. Trittico, albo Mirtagen. Czasem trzeba spróbować kilku leków antydepresyjnych, aż się trafi na ten najlepiej działający (cytuje słowa mojego rodzinnego).
  • 1198 / 142 / 0
ja po tej wenlafaxynie siedzialem na robot nic nie myslalem czulem sie otumaniony jakbym w łeb czymś dostal. Fakt nastrój na poziomie zero warzywko takie. Do tego jakies glupie akcje typu patrzenie sie w lusterko do siebie przez pol godziny itd. idzta wpizdu sam to odstawilem po pol roku
ODPOWIEDZ
Posty: 94 • Strona 2 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.

[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone

Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.