Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne lub dysocjacyjne.
ODPOWIEDZ
Posty: 77 • Strona 2 z 8
  • 299 / 3 / 0
Ile masz lat monday? Czytam już któryś twój post i zastanawiam się nad tym co piszesz, i sorry że to mówię, ale te twoje pytania są kurwa strasznie głupie.
Zastanawiasz się nad spowolnieniem czasu, bo boisz się bad tripa, w temacie o psychodelikach walisz jakieś smuty, że nie chcesz za mocno, w temacie 4-aco/4-HO-MET też coś podobnego widziałem.
Jak się tak ich boisz to po prostu nie bierz, a ty tutaj szukasz jakiś zapewnień, że ci się nic nie stanie czy coś?
Na psychodelikach czas przynajmniej dla mnie mija bardzo różnie, kiedyś 2-3 godzinny bad trip na aco wydawał się wiecznością, a przynajmniej jakimiś 8 godzinami, innym razem dobra podróż mijała mi w pół godziny, a okazywało się później że 4 mnie nie było. Kilka razy i dobre podróże przeciągały się w nieskończoność.
Po MXE, czy DXM ta zmiana percepcji czasu, była bardziej zauważalna, kiedyś chyba po 120 mg MXE, miałem tripa który trwał 3 godziny, a urwał mi się film i nie pamiętałem nic, tak że podróż pamiętam z wejścia i zejścia, gdy się tego mniej zarzucało to czas się rozciągał, a duch unosił sie gdzieś wysoko nad ciałem.
Także kwestia indywidualna i bardzo spersonalizowana, zawsze dobrze mieć GBL-a, co by się wyłączyć jak się coś złego zacznie wkręcać, przynajmniej przy trypkach.
  • 157 / 1 / 0
Zbaczając z tematu:
Spoiler:
  • 151 / 2 / 0
Trudno wytrzymać zwrot do siebie samego; popatrzmy na wszelkie formy medytacji, od kundalini-jogi do lectio divina Św. Benedykta. Może źle plasujemy czas? Zamiast na ścianie, we wskazówce zegara - dostrzeżmy go w sobie samym. Intensywność kolejnych stanów emocjonalnych, z których to w rzeczywistości zlepione jest nasze bycie, nasze trwanie, tłumaczy wszystko; odcięcie się od zewnętrzności na rzecz wnętrza, bycia-w-świecie, okazuje się być szczytem duchowego rozwoju osoby. Śmieszny temacik, chyba do kosza.

Z całego serca życzę Ci, Monday, byś nie utknął w "bez-czasie" bad-tripa.
  • 2235 / 8 / 0
a a przeżycie miliona lat w sekunde to absurd.
Jest to możliwe. Tym bardziej, że niektórzy opisują stan przekroczenia upływu czasu, gdzie dotychczasowe jego postrzeganie nie ma racji bytu.

Sam osobiście przeżyłem traumę na przedostatniej, już sprzed lat, sesji grzybowej, o wiele gorszej niż spędzenie miliona lat w sekundę. Gdy czas się zatrzymuje, każdy jego wycinek jest równie wieczny.

Nie wytykajcie mi proszę pomyłki i nie tłumaczcie tego ani sobie ani mi, wiem jakie było moje własne subiektywne doświadczenie.

Później rozmyślałem o tym, co pokazać, do czego porównać, gdybym chciał to komuś przedstawić. Przychodzi mi na myśl balonik rozdmuchany ku nieskończoności: średnica jego wlotu to moje życie od urodzenia po śmierć, wlot zwęża się lejkowato, aż na obszarze tych kilku godzin przechodzi w balon o nieskończonych rozmiarach.

Tak właśnie, czułem się więcej niż przytłoczony WIECZNOśCIĄ zamkniętą na przestrzeni kilku godzin.

Od tamtego wydarzenia w życiu codziennym czułem jakby czas co raz mi przyspieszał aż w końcu jako linearny upływ stracił na znaczeniu. Trwało to miesiące nim "zerwało" mi czas. Czuję oczywiście upływ linearny, ale jest dla mnie marginalne. Wciąż tak samo jestem i mało mnie obchodzi, że byłem, i czy będę.

Wielu zresztą mówiło o przekroczeniu czasu.
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 182 / 4 / 0
żeby minął milion lat, słońce musi wzejść i zajść 365 mln razy :cheesy:
  • 228 / 1 / 0
@up Wschody i zachody słońca, jak również upływ czasu, o tyle są, o ile ma je kto zaobserwować.

Może nasze własne myśli, ich ilość, ładunek emocjonalny tworzą swojego rodzaju wewnętrzny zegar.
  • 14 / 2 / 0
Myślę, że ma to coś wspólnego z doświadczaniem nowych bodźców, emocji, uczuć. Zastanawialiście się kiedyś skąd się wzięło przekonanie, że im się jest starszym tym czas szybciej leci? Nie miałem o tym żadnego domysł dopóki nie przeczytałem jakiś czas temu dość sensownego artykułu na ten temat. Otóż podczas wczesnego dzieciństwa poznawaliśmy świat, WSZYSTKO było nowe (emocje, doświadczenia). Natomiast obecnie wszystko jest monotonne, znane, widząc akcje znamy już reakcje. Ile doświadczasz nowych emocji lub sytuacji w ciągu dnia, co jest inne od znanych ci rzeczy, co nowego możesz poznać? Nic, chyba, że się naćpasz i trzymając się tego po psychodelikach wolniej płynie czas, bo jesteś w innym stanie świadomości i rzeczywiste doznania się nie liczą.

Szukałem tego artykułu.. ale nie znalazłem. Jest za to wiele podobnych jakby ktoś był zainteresowany.
Uwaga! Użytkownik anonymysz2 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 374 / 154 / 0
Miałam coś takiego po 2cepeku, wzięłam za dużo, przeraziłam się tego co się ze mną dzieje i "pocieszono" mnie że to dopiero początek fazy. W rezultacie zasugerowałam sobie że ten stan będzie trwał bardzo, bardzo długo, a mój "wyzwolony" umysł może teraz pokazać swoją potęgę na moją niekorzyść, popadłam w można powiedzieć bad tripa. Myślałam tylko o tym że za dużo wzięłam, a bad trip to najgorsze z możliwych piekieł bo idealnie dostosowane do twoich najgłębszych lęków i na dodatek może trwać, jak to było powiedziane, milion lat w sekundę. Moja percepcja dostroiła się do tych rozmyślań tak, że widziałam ludzi poruszających się w o wiele zwolnionym tempie, całkiem jak na filmach. Krzyczałam wtedy że "narkotyki to twoje najgorsze przekleństwo" i że lepiej nie próbować niż ryzykować milion lat w piekle. Oczywiście później zmieniłam zdanie i uważam to za pouczające doświadczenie żeby nie przesadzać z dawką.
  • 15 / 2 / 0
Spowolnienie czasu według mnie jest cudownym zjawiskiem, bardzo pouczającym. Nasz mózg postrzega upływ czasu wraz ze zmianą jakiegoś stanu, np. zmiana pozycji słońca lub pogody. W dorosłym życiu już wiele tych bodźców jest nam znanych więc mózg je w zasadzie ignoruje. Kiedy jednak coś dostarczymy do organizmu nasz mózg odbiera więcej bodźców i wydaje Ci się, że dzieje się więcej dlatego czas płynie wolniej bo więcej zauważamy. Kiedy dłuży Ci się czas np na sesji marihuanowej usiądź wygodnie i zacznij po prostu obserwować. Stań się obserwatorem a nie uczestnikiem. Zobaczysz ile rzeczy się dzieje i ile rzeczy Ci wcześniej umykało. To jest właśnie pouczająca funkcja spowolnienia czasu.
ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd?
  • 4 / / 0
warto też zauważyć, iż spowolnienie czasu występuje nie tylko w przypadku używania psychodelików. Występuje także gdy wykonujemy jakąś czynność, która lubimy, hobby - rzeźbienie, malowanie, komponowanie itd ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 77 • Strona 2 z 8
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.