Zastanawiasz się nad spowolnieniem czasu, bo boisz się bad tripa, w temacie o psychodelikach walisz jakieś smuty, że nie chcesz za mocno, w temacie 4-aco/4-HO-MET też coś podobnego widziałem.
Jak się tak ich boisz to po prostu nie bierz, a ty tutaj szukasz jakiś zapewnień, że ci się nic nie stanie czy coś?
Na psychodelikach czas przynajmniej dla mnie mija bardzo różnie, kiedyś 2-3 godzinny bad trip na aco wydawał się wiecznością, a przynajmniej jakimiś 8 godzinami, innym razem dobra podróż mijała mi w pół godziny, a okazywało się później że 4 mnie nie było. Kilka razy i dobre podróże przeciągały się w nieskończoność.
Po MXE, czy DXM ta zmiana percepcji czasu, była bardziej zauważalna, kiedyś chyba po 120 mg MXE, miałem tripa który trwał 3 godziny, a urwał mi się film i nie pamiętałem nic, tak że podróż pamiętam z wejścia i zejścia, gdy się tego mniej zarzucało to czas się rozciągał, a duch unosił sie gdzieś wysoko nad ciałem.
Także kwestia indywidualna i bardzo spersonalizowana, zawsze dobrze mieć GBL-a, co by się wyłączyć jak się coś złego zacznie wkręcać, przynajmniej przy trypkach.
Z całego serca życzę Ci, Monday, byś nie utknął w "bez-czasie" bad-tripa.
a a przeżycie miliona lat w sekunde to absurd.
Sam osobiście przeżyłem traumę na przedostatniej, już sprzed lat, sesji grzybowej, o wiele gorszej niż spędzenie miliona lat w sekundę. Gdy czas się zatrzymuje, każdy jego wycinek jest równie wieczny.
Nie wytykajcie mi proszę pomyłki i nie tłumaczcie tego ani sobie ani mi, wiem jakie było moje własne subiektywne doświadczenie.
Później rozmyślałem o tym, co pokazać, do czego porównać, gdybym chciał to komuś przedstawić. Przychodzi mi na myśl balonik rozdmuchany ku nieskończoności: średnica jego wlotu to moje życie od urodzenia po śmierć, wlot zwęża się lejkowato, aż na obszarze tych kilku godzin przechodzi w balon o nieskończonych rozmiarach.
Tak właśnie, czułem się więcej niż przytłoczony WIECZNOśCIĄ zamkniętą na przestrzeni kilku godzin.
Od tamtego wydarzenia w życiu codziennym czułem jakby czas co raz mi przyspieszał aż w końcu jako linearny upływ stracił na znaczeniu. Trwało to miesiące nim "zerwało" mi czas. Czuję oczywiście upływ linearny, ale jest dla mnie marginalne. Wciąż tak samo jestem i mało mnie obchodzi, że byłem, i czy będę.
Wielu zresztą mówiło o przekroczeniu czasu.
Może nasze własne myśli, ich ilość, ładunek emocjonalny tworzą swojego rodzaju wewnętrzny zegar.
Szukałem tego artykułu.. ale nie znalazłem. Jest za to wiele podobnych jakby ktoś był zainteresowany.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
