Jestem czysty od 26 dni :-D Wątpie że rzucę opio, bo w sezonie zupa bardziej ciągnie niż w zimie antek z apteki ;-) A wyglądało to mniej więcej tak...
13 października postanowiłem sobie, "zresztą jak zetki razy wcześniej" i przetrwałem w chuj cierpień i ciśnień, ale co moje to moje :-) . Nowicjuszom może się to wydawać śmieszne, ale patrząc na to ile siedziałem w opio to dużo. Pierwszy raz w moich żyłach popłynęła morfina(z kodeiny
Oczywiście nie codziennie, ale to była bazowa dawka na dobre ujebanie. Wszystkie zarobione na legalu i na lewo pieniądze szły w pierwszej kolejności na antki. Uzależnienie od opio nauczyło mnie przede wszystkim kombinować, jak był skręt to musiał się znaleźć bilon, chociaż na to jebane 150 które zbijało ciśnienie na 6 godzin. Były okresy, kiedy dobrze zarabiałem że ćpałem jak pojebany, do tego szkoła, praca, przekręty itd.
Obeszło się bez robienia lachy na dworcu
Wczoraj nogi same chciały mnie zanieść do apteki, nocnej, ale czytając hypka i paląc dobry haszyk olałem to, ale jak trafię na dobry mak to nic mnie powstrzyma i zrobie PST :cheesy:
Ale do kodeiny nie wracam, wiecie fajnie sobie tak bez ciśnienia poczytać ten dział, taki progres zauważyłem że więcej jest pozytywnych chwil. Rozpisałem się, ale pora kończyć, trza się ruszyć z kwadratu, pozdro
http://forum.gazeta.pl/forum/w,176,9959 ... _.html?v=2
Jak dla mnie przebija słynne "od kodeiny do heroiny" bo dziewczyna zaczęła od 2 tabletek nurofenu+ (25,6 mg kody) a skończyła na helu i pod koniec wpisu jest juz po 3 detoxach z czego z dwóch zwiała...
EMP pisze:Siedzę sobie zajebany dwoma klonami i piwkiem i mam ochotę skrobnąć pare zdan
Jestem czysty od 26 dni :-D
Sam piszesz że jesteś czysty a siedzisz zajebany klonami i alkoholem. Powiem ci szczerze - oszukujesz się. Ale to Twoja sprawa. Ja tylko powiem jak próbowałem wyjść z nałogu i mi się nie udało, ale się nie poddaję.
Po pierwsze próbowałem sztucznie narzucać sobie ćpanie z góry. Raz na tydzień raz na miesiąc a jak nie wytrzymam to się opiję lub zajebię bzdemami. Ni chuja. Jak ktoś na forum z parę lat temu napisał - leczył głód heroinowy - fetą. Na początku działa a później jest tak że masz podwójne wjebanie w fete i here i z niczego nie rezygnujesz.
Ja przez takie eksperymenty mam ciągątki do alkoholu, który potrafi być jak chuj destruktywny. Jak radzić sobie by wyjść z nałogu. Być uczciwym wobec siebie. Tylko tyle a może aż tyle. Ja nie potrafię na razie :-(. By nie było że widzę drzazgę a nie dostrzegam belki w swoim oku.
Po prostu chcę tylko na przykładzie EMP widzę że jeżeli miałeś faktycznie 26 czystości to przerwałeś zażywając klony i alk. To tak jak obiecywać narzeczonemu błonę do ślubu a uprawiać sex analny z każdym kto popadnie.
A to że jem klony i pale mj to mój sposób na relax. Mnie te substancje są potrzebne do życia w społeczeństwie ;] A i tak jest chujowo, ciśnie żeby przyjebać kody co chwile, już jestem tym zmeczony.
Kiedy to do chuja przejdzie?? :scared:
Chcę tylko żyć bez stresu, że jutro obudzi mnie skręt, przestać kursować codziennie do apteki, wyrwać się z tej opiatowej matnii... Niby czuję poprawę z każdym dniem bez K, ale czasami są chwilę kiedy każda myśl waży ponad tone :-/ Bdz mam w planie ograniczyć, narazie leci 4 mg klona dziennie.
trawy nie rzucam, bo ona nie pogarsza mi komfortu życia, lol, to określenie może nie jest najlepsze na tą chwilę ;]
Niemniej powodzenia.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
