Łomża niepasteryzowane - jedno z najlepszych niepasteryzowanych piw jakie piłem. Klarowne, o wyraźnym, orzeźwiającym smaku, przy czym nie jest za gorzkie. Dobrze schłodzone smakuje przepysznie. Sprzedawane z butelkach 0,33 w cenie 2,20pln. Ciekawa minimalistyczna etykieta butelki, oraz sama dość oryginalna butelka pozwalają łatwo zidentyfikować łomżaka w sklepie ;) zdecydowanie polecam!
ocena końcowa 8/10
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Kurwik pisze:Piwo na miodzie gryczanym. Tak się nazywa. Browar Jabłonowo. Poza ciemnym Paulanerem nic w tym roku lepszego nie piłem. Gęste, mętne. Zawiera dodatek słodu gryczanego poza oczywiście gryczanym miodem, więc każdy fan kaszki gryczanej poczuje się jak w domu :) Moje ulubione piwo miodowe. Żaden aspekt jego bukietu nie jest nachalny, wszystko dobrze wyważone, chociaż mam świadomość, ze dla niektórych może okazać się zbyt słodki.
Jak dla mnie numer jeden jeśli chodzi o piwa z Browaru Jabłonowo.
Butelka i etykieta - butelka podobna do tych w które rozlewane były piwa w Polsce milion lat temu. Krótka szyjka, dość pękata, nic specjalnego. Kapsel w kolorze granatowym, zupełnie nie pasuje do reszty. Kapslowane jest chyba standardowymi kapslami tego browaru. Etykieta brzydka. Przypomina mi trochę tę ze Stronga od Warki. 1,5/6
Barwa - zbyt jasna na portera. Piwo trochę ciemniejsze niż bursztynowe ale. 3/6
Piana - nędzna, gruboziarnista, zupełnie biała, znikająca w mgnieniu oka. 1/6
Aromat - totalne nieporozumienie. Zapach tego piwa jest wręcz odrzucający. Przywodzi na myśl tanie piwa tanie piwa z Biedronki. 1/6
Smak - to ma być smak portera? Smakuje tak samo jak pachnie - jak tanie piwa. To pierwszy porter w którym wyczuwam tak wyraźny smak alkoholu mimo niskiej jego zawartości 6,8%. To porter light. Nutencje kawowe można wyczuć, ale są zabijane przez ten okrutny smak taniego alkoholu. 1/6
Piwo to, prócz barwy nie odróżnia się niczym od polskiego, taniego piwa Staromiejskiego dostępnego w Żabkach. Jest obrzydliwe. A cena 5zł za butelkę to chyba jakaś pomyłka. Kolejne piwo utwierdzające mnie w przekonaniu, że na wschód od Polski nie ma dobrych trunków tego typu.
Černá Hora Modra Luna - piwo z aromatem jagodowym. Początkowe łyki nie były zbyt zachęcające - po prostu piwo wydawało mi się skwaśniałe ( :scared: ), im dalej jednak, tym lepiej - skończyłem ze smakiem. Barwa ładna, bursztynowo-fioletowa, aromat lekko tylko wyczuwalny (nie jest to to samo co wiśnia, czy śliwka w piwie). Smak niezły, ale na kolana nie powala. Etykiety nie widziałem, bo piłem w lokalu, ze szklanki. Moim zdaniem 4/6.
And for that matter don't trust anyone.
Quit school, don't work, livin' out the music de punk.
If I could do it so could anyone.
Przy okazji niedobrych Porterów Bałtyckich, to chyba nic nie przebije Staropolskiego Portera z browaru w Zduńskiej Woli (koło Krotoszyna). Kupiłem z czystej ciekawości, bo jak może smakować piwo w plastikowej butelce :-) Do tego plastikowy korek z zatrzaskiem, wzorowany na starych oranżadach, czy piwach takich jak Grolsch itp. alkohol 9%. Nasycenie minimalne (pewnie przez ten plastikowy korek. Piana opada w mgnieniu oka. Zapach kawowy, ale smak już nie jest tak obiecujący, gorycz z wyczuwalnym alkoholem. Jednym zdaniem, trudno dopić do końca. Ocena wśród porterów 2/10. Dotychczas myślałem, że najgorszym piwem w tej grupie jest Porter z piotrkowskiego browaru Sulimar, ale dzisiaj zmieniłem zdanie.
Doba, bo maiło być o smacznych piwach. Wczoraj miałem przyjemność wypić piwo "Świeże" z browaru Kormoran. Prawdziwe niepasteryzowane piwo, z datą ważności ok. 3tygodni. Zawartość alkoholu 6,6%, przy ekstrakcie 12,5%. Po nalaniu do kufla utworzyło gęstą pianę, która utrzymywała się do samego końca. Czuć zapach drożdży, w smaku idealne. Oby więcej takich piw. W moim rankingu jest teraz numerem jeden, wyprzedzając Lubuskie (browar Witnica), oraz Żywe (browar Amber).
Po dzisiejszym robię przerwę
Zapach: karmelowo - słodowy 5pkt.
Smak: Na początku wyczuwalne różne smaki od owocowych aromatów, poprzez karmel, a kończąc na słodowej goryczce, która długo się utrzymuje w ustach. 4pkt
Wysycenie: Trudno powiedzieć, gdyż piłem z butelki, ale było czuć intensywne bąbelki i osiadłą pianę na dnie butelki, więc musi być dobre
Opakowanie: Proste, tylko jedna etykieta, na której wszystko jest napisane. Kapsel bez emblematu
Narazie wstrzymam się od ogólnej oceny, ze względu na warunki w jakich piłem to piwo, ale w przyszłości jeśli będę miał okazję, to napewno kupię jeszcze raz. Według mnie numer jeden wśród Koźlaków. Warto spróbować - polecam.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
