Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Czy chociarz troche się boisz gdy kupujesz cos nowego?
Wcale, teraz jest dobrze i to najważniejszę.
110
21%
Czsem się boję, ale ulegam.
195
37%
Wiem, że sprubuję tylko parę razy.
34
6%
Staram się bawić raczej bezpiecznymi i uznanymi rzeczami
185
35%

Liczba głosów: 524

ODPOWIEDZ
Posty: 290 • Strona 2 z 29
  • 4 / / 0
Nieprzeczytany post autor: DJ Zasnął »
czego tu sie bac? jak myslalem ze schodze z tego pierdolnika po dxmie to mialem wysrane na to ze starzy znajda moje gnijace scierwo. zatem nie, nigdy sie nie balem. mam na wszystko centralnie wysrane. gdyby bylo inaczej to bym nie cpal.
Jezus pisze:
Tylko głupi się nie boi.
dokladnie

...
  • 10 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Klg »
Ja sie nie boje przyszlosci, bo raczej nic mi chyba nie grozi :-p

Ale z tego co pametam to balem sie jak :

Pierwszy raz jaralem, bo slyszalem rozne opinie na temat jarania a bylem wtedy bodajze w 6 kl. podstawowej.
Jak pierwszy raz bralem pigule (extasy) , myslalem ze nie moge tego nie wytrzymac ,dlatego najpierw zjadlem pol i po jakichs 15 min druga polowke i potem jeszcze jakies pol... wtedy zabardzo mnie nie wyjebalo albo mi sie tylko tak wydawalo.
Przy pierwszej aplikacji DXM-u, bo dzien przed widzialem jak lekarze wynosili jakiegos malego gnojka z 12 lat, ktory zapodal sobie 10 tussidexow, a dowiedzial sie od mojego kumpla ktory przez to siedzial 3 miechy w poprawczaku, bo mlody nawkrecal psiarni ze mial to od niego.
Tantum rosa? balem sie tylko smaku %-D.
Uwaga! Użytkownik Klg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 138 / 2 / 0
Kurwa jaki odzew! ciesze się ;] Ja się bałem jak po przedawkowaniu fety na czoło wyskoczyły mi krople fety i musiałem leżeć na balkonie w sniegu w koszulce przez jakieś 10 min :cheesy: Potem było oczywiście zajebiście przez dwa dni i dwie noce ;] Ja sie boję nowych substancji i syntetyków dopiero teraz jako 20-latek. przez dragi miałem duuużo problemów, zwłaszcza rodzinnych. Wydaję mi się, że coś we mnie zmieniły, i jestem prawie pewien, że bez nich, byłbym lepszym człowiekiem (mądrzejszym również). Oczywiście dragi dały mi jakąś mądrośc życiową, ale mogłem ją posiąść biorac dużo mniej niż wziąłem. Przez fete + alkochol wiele zawiasów, totalny czaad, ciągle wykręcone manewry i wszystko na 110%. przez reszte dragów inne spojrzenie na świat, i chyba lekkie zamknięcie społeczne. Ogólnie: Dobra zabawa, wiele blizn, fajne wspomnienie, jakaś tam wiedza, w jakimś stopniu uszkodzenie mózgu na pewno też, zawiasy, wile nowych znajomości, inaczej potoczyło się życie. Gdybym do tej pory nie tkną narkotyków, myśle że żyłbym teraz godniej i lepiej. Mimo to Wiele razy jeszcze sięgne po dragi. Tylko teraz z umiarem, chociaż to i tak nie ma sensu na dłuższą m[f]ete. Dragi mogą spieprzyć życie w tak sprytny sposób, że nawet się człowiek nie połapie ;] Chce spróbować jeszcze LSD, DFa. Ogólnie psychodelikami się pasjonuję i mimo wszystko jade z nimi dalej. A feta to Shit!
jestem naprawdę dobry. Wszytko jest dla mnie łatwe, wad mam niewiele i marnuje się... Nie mogę wziąść się za siebie, bardzo to dla mnie trudne, nie szanuje moich naprawdę zajebistych genów :(
  • 1285 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: ksionc »
JA TAM SIĘ KURWA NICZEGO NIE BOJĘ
Uwaga! Użytkownik ksionc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 319 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Piroman »
Ja tam jestem pojebany i się nie boję - 2 razy omal się nie przekręciłem:
1. W nocy 900 mg DXM, a rano wywar z 500 mg nasion maku + 300 kody - spałem cały dzień i nie kontaktowałem, nawet na stojąco przysypiałem. Zasnąłem wtrakcie mówienia na stojąco, a normalne po 600 mg kody/wywarze z 500 mg nasion czuję się nawet pobudzony. Wywar z 1.5 kg maku to dawka śmiertelna, a DXM bardzo wzmacnia opiaty. Po prostu pomyślałem, że co będę się pierdolił i bez zbędnego myśłenia zajebałem wszystko
2. W nocy 1050 mg DXM, a z rana o 7) 3 cipacze, 600 mg efedry i kawa. Zemdlałem, byłem w szpitalu, niezły odjazd sufit się wybrzuszał, ale jak mnie lekarze badali to wydawało mi się, że tną mi nogi nożem i wbijają szpilki <_< .

Cóż teraz jestem już ostrożniejszy. Troszkę
Uwaga! Użytkownik Piroman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 138 / 2 / 0
To piroman z ciebie prawdziwy ;] to musiało być straszne ;P
jestem naprawdę dobry. Wszytko jest dla mnie łatwe, wad mam niewiele i marnuje się... Nie mogę wziąść się za siebie, bardzo to dla mnie trudne, nie szanuje moich naprawdę zajebistych genów :(
  • 1238 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: gringo »
Gdybym się bał to bym nie wpierdolił 12 kwasów, yage i muchomorów %-D Co najwyżej będę w domciu ;-)
לאכול חומצה!
  • 319 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Piroman »
Bo to było straszne. Zanim zemdlałem (w windzie, jak wychodziłem z psem) to widziałeem strasznego insektoidalnego metrowego ducha z mackami. Jak mnie nią dotknął i zaczął wysysać życie (tak jak wcześniej złe coś po propanie - butanie) - boli, że japierdole i do tego paniczny strach. Uciekłem, mimo iż wiedziałem, co należy wtedy robić (jak on ze mnie wysysa, to ja z niego - działa). Była to to czwarta/trzecia z maszkar, które mnie zaatakowały. Pozostałe robiły to normalnie i nic nie czułem, więc im dojebałem i po każdej mówiłem: no, ale cieniasy, następny proszę. No i doigrałem się... :-/ .

Od tej pory miałem same badtripy po deliriantach i słabe flashbacki cipaczowe po DXM, co skutecznie jebało fazę, po nim :-( .



A tak poza tym, to mam przypałowo w domu i muszę mocno kombinować jak i kiedy się naćpać (pieniędzy też nie za dużo), bo rodzice kumaci i prawie zawsze ktoś w domu, albo może przyjść, albo do szkoły trzeba :-/ . Gdyby nie to to wpieprzałbym np: 1350 DXM + od cholery baki, jarałbym mnóstwo zielska, ćpałbym na całego, głownie psychodeliki. Ryzyko przypału mocno jebie tripa.
Ostatnio zmieniony 24 listopada 2008 przez Piroman, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Piroman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 99 / 1 / 0
:diabolic: ja boje sie PCP! ledwo co doszedlem pod izbe przyjęć ale zreszygnowałem wolał bym umrzec niz przezywac tą cała akcje w szpitalu. i dalsze konsekwencje:).a kupowałem to jako xtc ...niebieska tabletka.
fak de blue.
"Pije by paść,padam by wstać,wstaje by pić"
  • 109 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: Black Lotus »
Gringo pisze:

Gdybym się bał to bym nie wpierdolił 12 kwasów, yage i muchomorów %-D Co najwyżej będę w domciu ;-)
Naraz? Jak nie to nie masz się czym chwalić, boś goddamn pussy fagot, nie to co taki psychohardcore-rozpierdalacz jak Piroman i jego wysysające życie potwory ;-)

Strach to uczucie... hmmm... Zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństwa, ale nie odczuwam strachu. Pewnie dlatego, że nie biorę niczego NAPRAWDĘ uzależniającego... poza benzodiazepinami. Jedyny raz, gdy odczuwałem lęk, że mi się to wymknie spod kontroli, to gdy opiaty po pewnym czasie od 'pierwszego razu' od nowa uszeregowały mi piramidę potrzeb maslowa - ale później okazało się, że ani one takie fajne, ani ja taki słaby, by im ulec.
I którą odpowiedź wybrać, hm? Pierwszą czy ostatnią?

No i bałem się, kiedy mój Cień osobisty zdominował moje poczucie tożsamości na LSD - mało się wtedy nie pochlastałem ze straszliwych duchowych katuszy. Tak bardzo sobą pogardzałem, że uważałem, iż jestem niegodny istnienia, a że przy okazji cierpiałem... I właśnie falę lęku przed zrobieniem sobie krzywdy bardzo pamiętam z tamtego bad-tripa, gdy mnie wonczas omiotła.

Kiedyś też mi kumpel się rozplątał na 7 różnych osobowości - kobiecych, męskich, łagodnych, wściekłych, rozmownych, płaczliwych, do wyboru, do koloru - i choć było strasznie (gdyby ktoś to nagrał, byłby z tego jakiś popierdolony eksperymentalny thriller/gore grind/chujwieco), wcale się nie bałem. 3 zielone panoramixy pozwoliły mi zachować 200% kontroli nad sytuacją i sobą samym, bo jakbym się tam ja jeszcze posypał to już w ogóle by była hryja...

Trzynastylistopada - mógłbyś rzucić coś więcej nt. tego PCP?
Ostatnio zmieniony 24 listopada 2008 przez Black Lotus, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Black Lotus nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 290 • Strona 2 z 29
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył

Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.