Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Teoretyzując, mamy 2 identycznych sortisów mogących ćpać 2 tygodnie do woli, jednego z 200 tabsami Sevredoli, drugi ma 100 ćwiar brałna czyścioszka jak na polskie warunki. Do czego dojdziemy po 3 tygodniach? morfina jednak jest czystsza, łatwiejsza do przygotowania i jest przewidywalna dzięki kochanej Polfie czy innym takim. Brązik jak to brązik, kopniak przy wejściu to jest rzecz, o której przestać myśleć nie możesz, substancje dodatkowe w brązie też robią swoje, no i ten rytuał podgrzewania, filtrowania, obserwowania czystości towaru... Zastanawiania się "czy ta ćwiara nie jest przypadkiem jaśniejsza od poprzedniej, będzie mocno? Może za mocno?". Który Sortis by się mocniej wpierdolił fizycznie i psychicznie?
Zrobię porównanie na podstawie własnych odczuć.
morfina
Wjazd dość specyficzny, ciepło rozlewa się po ciele, czuć coś w rodzaju lekkiego kołysania, senność jest przyjemna, narasta, robi się spokojnie, bezpiecznie, otoczenie robi się miękkie i przytulne. Czuć suchość w ustach, oczy się przymykają, ciało rozleniwia, myśli stają się klarowne, ale nie zaśmiecają mózgu, przelatują swobodnie, a każda z nich jest miła w odbiorze. Czuć jakby świeżość w powietrzu, oddychanie samo w sobie jest miłym doznaniem, dotyk sprawia przyjemność, jest delikatny, aksamitny. Sen po morfinie jest głęboki, a jednocześnie dochodzi do krótkich przebudzeń i mieszania się jawy ze snem. Podczas zapodawania i.v zaobserwowałam, że podczas wstrzykiwania roztworu czuć chłód w tym miejscu, który rozchodzi się wzdłuż przedramienia i takie "igiełki" na skórze. Może jest to kwestia osobnicza, tego nie wiem.
heroina
Wjazd jest natychmiastowy, czuć że cały "magazyn" przyjemności trafia bezpośrednio do naszego ośrodka przyjemności w mózgu i tam eksploduje, ale nie w sposób dynamiczny lecz intensywny i głęboki. Czuć właśnie tę głębię, uczucie bycia pochłoniętym przez całą tą przyjemność, którą w tym momencie się odczuwa. Mniej lub bardziej, zależnie od dawki wgniata człowieka w podłoże, pozostaje się osunąć na ziemię bo na stojąco nie da rady się dłużej utrzymać. Czuć, że cały błogostan jest skumulowany w głowie, jakby było go już za dużo i prawie że by się wylało na zewnątrz. Ogromna wewnętrzna euforia, choć użyłabym na to innego słowa, a mianowicie "szczęście" i to w najczystszej postaci. Sedacja jest na tyle silna, że gwarantuje noddowanie na stojąco. Można sobie zwymiotować, ja tak mam przy dużych dawkach i sam akt wymiotowania jest bardzo przyjemny, praktycznie nie czuć jak przechodzi przez gardło. Senność jest bardzo silna od początku, dopiero potem maleje. Oddech jest wolny i głęboki, łatwo tutaj o depresję oddechową. Charakterystyczne jest to, że po osobie, która wzięła heroinę raczej nie będzie widać, że jest szczęśliwa bo nie ma się wtedy nawet siły żeby się uśmiechnąć.
13 stycznia 2008Flashback pisze: Witam was! Proszę o odpowiedź na moje pytania które nurtują mnie od pewnego czasu.
Oto One:
1.Jaka jest różnica w działaniu między heroiną a morfiną ??(Wiem że ,Morfa słabsza ale prosze mi wyjaśnić tą różnice w działaniu,nawiązuje do pyt. 2)
2.Dlaczego niektórzy piszą ,że są wkreceni i Here i Morfe ??
3.Czy uzależnienie fizyczne od heleny i Morfy jest przez organizm traktowane tak samo(tzn. czy w bardzo podobny sposób) ??
Z góry dzięki.Pytam bo póki co w opiatach to Zielony jestem :rolleyes:
Tutaj pytanie pokazuje brak bazowej wiedzy. No ale ok. Spróbuje wyjaśnić to tak a jaka jest roznica między crackiem (freebase) a kokainą w soli? To ta sama substancja a różna sama forma administracji - freebase da się palić, przez co onset (wejście) jest szybsze i większe. Roznica w działaniu kto próbował to wie - kolosalna.
Tu nieco podobnie (nie identycznie tylko podobnie), heroina to protolek sama nie jest jakoś wybitnie aktywna jej metabolidy są - ale dostaje się przez barierę krew mózg szybciej i większej ilosci. Mysle ze gdybyśmy teoretycznie zaaplikowali morfine tak aby dostała sue w tej samej dawce co metabolidy heroiny działanie byloby prawie identyczne.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
