.. pisze: Co do wzroku: pewności nie mam że to od DXM, ale troche dziwna sprawa: widze takie małe czarne, pływając w polu widzenia plamki. Nasuwa mi sie termin"polekowe uszkodzenie wzroku".
.. pisze: Co do wzroku: pewności nie mam że to od DXM, ale troche dziwna sprawa: widze takie małe czarne, pływając w polu widzenia plamki. Nasuwa mi sie termin"polekowe uszkodzenie wzroku".
nvm pisze: Temat plamek był już przerabiany swego czasu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/M%C4%99ty_ ... szklistego
Co do psychodelików to uczucie depersonalizacji kojarzy mi się przede wszystkim z grzybami i z Salvią, z tym, że jedno z drugim nie ma w sumie nic wspólnego a nawet można mówić o pewnym przeciwieństwie tych doświadczeń.
Grzyby poszerzając świadomość prowadzą do konkluzji która zwerbalizowana brzmi może głupio, ale ci którzy tego doświadczyli z pewnością wiedzą o co chodzi-"wszystko jest wszystkim" a tożsamość to tylko pewna kategoria, sposób zorganizowania świadomości. skoro tak to nie ma powodu żeby specjalnie przejmować się tym że nie jest się akurat kimśtam(tzn. tym kim jest się zazwyczaj), tym bardziej że owa tożsamość jako fakt przeważnie jest pamiętana. Całe doświadczenie jest więc nieopisanie euforyczne i jeśli tylko nie przerazi nas swoim ogromem i konsekwencjami (wiemy że nic już nie będzie takie samo) z pewnością uwiedzie poczuciem wolności i pełni.
Z Salvią natomiast w moim odczuciu jest tak, że gwałtowność doświadczenia i towarzyszące mu efekty amnestyczne naprawdę mogą przestraszyć,choć w pewnym sensie te krótkie podróże ciekawią i dają do myślenia o wiele bardziej. dla mnie szałwiowa depersonalizacja ma często charakter odczuwania całej swojej osobowości i pamięci jako ...bardzo skomplikowanej co prawda, ale jednak zaledwie myśli w jakimś dziwnym umyśle. który pewnego razu zdarzyło mi sie rozpoznać jako mój własny, tyle że jako pięcioletniego dziecka.ale to inna historia.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
W żyły wtłoczę dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
CosmoDo pisze: w pewnym momencie jeden kumpel (trzeźwy ) założył na siebie koc i przebiegł koło mnie udając np. sarnę . Ja z kolei natychmiast zacząłem biec na czterch " łapach " w pogoni za nim powtarzając : " czuję świeże mięso " . O swojej osobie zapomniałem . Byłem hieną albo lampartem , safari na żywo , hehe .
Czy te doświadczenie nie maja aby coś wspólnego z animalistycznymi poglądami na budowe świata? Może jednak umysł przenika wszystko?...
He, he, skąd ja znam bieganie na czworaka po DXM... Raz tak miałem :-p Ale w sumie nic ciekawego.
A nie zdarza wam się doświadczać depersonalizacji we śnie?
Widzę, że niektórym to się nieźle poprzewracało w głowie od ćpania DXM i podobnych substancji
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.