A euforyczna jest bardzo przy podaniu i.v.
Nie wiem jak inne rzeczy działaja dozylnie. Może podobnie ale to jest nie do opisania. Zajebiste.
Co do tematu - kodeinę można podać dożylnie. Zainteresował mnie pewien temat na bluelight. Podobno w Turcji ekstrahują kodeinę z tabletek i sobie wstrzykują roztwór. Zapewne roztwór z A20, nawet oczyszczony dobrym filtrem to i tak za dużo płynu, a czysty ortofosforan (V) kodeiny można rozpuścić w dużych ilościach w niewielkiej ilości wody i huknąć. Oczywiście nie polecam, jak ma wam nalecieć płynu do płuc itd. Ja mam swoją tolerancję. W każdym razie nie ma klasycznego wejścia jak przy morfinie czy heroinie, wjazd jest długi, ciężko siada, robi się gorąco i swędzi, aż w końcu następuje grzmot i zaczyna się robić dobrze. Można odlecieć autentycznie na nodzie.
a poza tym, napisz coś timeless o tym podawaniu - czy to z A20?, jakie ilosci, wrazenie, moze TR itp. ciekawa sprawa w sumie
Hurra, diese Welt geht unter
Godzinę wcześniej wrzuciłem 4x Loratadinum (loratadyna) - skutecznie zapobiega ewentualnym komplikacjom (w moim przypadku tak, ale niektórzy mogą nawet umrzeć!).
Nie było wjazdu, było czuć pierdolnięcie histaminy, dziwne igiełki na głowie i trochę swędziało (ale bardzo słabo - loratadyna pomogła jednak). Po kilku minutach koda mocno uderzyła jak na taką dawkę (150mg) - fajnie było i nawet przysypiałem ;)
Mimo wszystko podawanie kodeiny w ten sposób *nie jest bezpieczne*, ale są desperaci, którzy próbowali (w tym ja). Dobre jest w tym to, że nie musi być pusty żołądek no i nie wali się w mięśnie (to jest IMHO bardziej niebezpieczne - nie dość, że boli to jeszcze można sobie uszkodzić jakiś nerw).
No i *dużo mocniej* działa.
A o tym ze i.m. jest niebezpieczne przekonałem sie pare dni temu bardzo boleśnie bo chodzić nie moge.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
neta pisze: zatem trza bedzie to sprawdzić hehe ;-)
A ten patent z podawaniem kodeiny i.v. nie wymyśliłem ja, tylko jacyś goście z forum bluelight'a.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
