Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Salvi nie zdelegalizują i tak :) No chyba, że pierwsza zrobi to Ameryka :D 3/4 policjantów to kretyni, czasami potykają się o krzak konopi i nie wiedzą co to - a Wy boicie się, że ktoś u was kwiatek na parapecie zauważy?
Poprostu tak uważam, że Salvi nie zdelegalizują i tak :) Więcej optymiznu panowie!
Wracam na forum?...
Jakoś nie wiele kobiecych postaci mi się kojaży z psychodelikami więc może dlatego moja bezczelna dyskryminacja.
Zatem, więcej optymizmu Panie i Panowie! :)
Wracam na forum?...
Zgadzam się zdecydowanie, że psychodeliki powinny być legalne. Choćby z tego prostego powodu, że "mój umysł należy do mnie". Wiem, że jest iluzją wyobrażanie sobie, że nasze wnętrze jest niezależne od wpływów, kształtują nas w dużej mierze okoliczności zewnętrzne. Ale jednak niedopuszczalna jest tak dalece idąca ingerencja Władzy (nie chodzi mi o konkretną władzę, w tym kontekście to pojęcie bardziej abstrakcyjne) we wnętrze, kontrolowanie tego, jakie substancje mają prawo dostać się do receptorów. Są już ludzie, którzy zauważają, że to część praw obywatelskich, patrz www.cognitiveliberty.org i teksty na temat "narkotyków".
Zaś oczywiście drugim problemem jest to, że oficjalnie zaprzecza się jakiejkolwiek możliwości pozytywnego wykorzystania psychodelików. Miałam już przeżycie z gatunku "I tłumacz to niezorientowanej" - ogólnie naprawdę ciężko to wytłumaczyć, problem zaczyna się już na poziomie języka, który został zdefiniowany przez stronę tych, którzy prowadzą "wojnę z narkotykami". Czytałam ostatnio mniej więcej takie sformułowanie: "Oficjalna polityka jest niewiarygodna, jeżeli chodzi o zagrożenia wynikające ze stosowania psychodelików, bo je wyolbrzymia. Jest niewiarygodna, jeżeli chodzi o korzyści, bo im zaprzecza". Wiecie zapewne, że mam bardzo mało pozytywny ;) stosunek do gości, którzy traktują psychodeliki wyłącznie jak rozrywkę, którym chodzi tylko o to, "żeby się naćpać". Jednak być może taką optykę tworzy właśnie wojna z narkotykami (zwana też "wojną z niektórymi narkotykami"), dla ktorej wszystkie środki są sobie równe i jednakowo należy ścigać dilera, który wciąga ludzi w uzależnienie od heroiny i kogoś, kto załatwi koleżance psychodelik dla zastosowania duchowego. Ech, co ja mówię... oficjalnie nie ma czegoś takiego, jak zastosowanie duchowe, to jakaś bzdura, wyłącznie złudzenie... przecież WŁADZA lepiej wie, co dzieje się w naszych umysłach...
Wracam na forum?...
wg mnie zamiast zakazywać psychodelików powinno się obiektywnie informować o ewntualnych zagrożeniach zagrożeniach z nimi związanych <publicznie>(obiektywnie czyli bez demonizowania, bez wrzucania ich do jednego worka z narkotykami :huh:, czyli bez podejścia dość jednostronnego) tak jak to robi np hyperreal. to by się lepiej sprawdziło na dłuższą metę.
ale do tego, obawiam się, potrzebna jest zmiana rządzących
(i ty bym proponował naszego krytycznego norberta na premiera :-D )
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli
Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.