Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 287 • Strona 2 z 29
  • 235 / 6 / 0
Za zejscie najlepsze benzo i po zejsciu:)Ewentualnie alkohol
  • 33 / 1 / 0
Z metą miałem tylko kilka razy do czynienia(plastelinka z Holandii). Z tego co pamiętam robiły mocno dawki nawet poniżej 100 mg. Żadnych negatywnych dolegliwości fizycznych nie doświadczyłem poza bezsennością, która utrzymywała się jakoś ponad 24 h od wzięcia oraz te skurcze, kiedy leżałem w łóżku i nie mogłem zasnąć. Kilka mięśni na raz - a to powieka, a to udo, a to biceps. Prawdziwy koncert organów :-D Dodam jeszcze, że czy to na bani, czy na zjeździe, czułem się elegancko zarówno psychicznie, jak i fizycznie.
reedukacja
  • 221 / 4 / 0
ja żadnych zjazdów nie doświadczyłem, jedynym minusem jest bezsenność przez 24h ale mimo braku snu samopoczucie pozytywne i da się wykonywać proste monotonne prace które, bez meth dawno by mnie wkurwiły, po ustaniu tej masakrycznie długiej stymulacji i wyspaniu się samopoczucie całkiem OK
  • 1817 / 109 / 0
trzeba po prostu mniej brac,bo wiadomo ze jak walniejsz 100mg to masz pozamiatane ze spaniem, ale po mecia nie ma takiego rozjebania fizycznego jak po fecie, moim zdaniem po fecie jest znacznie wiekszy zjeb niz po mecie a feta dziala duzo slabiej.
  • 809 / 15 / 0
Po mecie nigdy nie odczuwałem jako takiego zjazdu, po fecie jest dla mnie o niebo gorzej. W przypadku meth po prostu objawia się to nieprzespaną nocą, na drugi dzień jestem lekko przybity, rozleniwiony ale nie jest to uciążliwe.
na nic nie narzekam,
mam w kieszeni klonazepam.
  • 3449 / 129 / 8
Trochę mi trudno zrozumieć to, co piszecie na temat różnic w zjeździe meth a fety, zważywszy na to, że spory procent metamfetaminy metabolizuje się do amfetaminy i po kilku godzinach to ona zaczyna działać mocniej (czuć różnicę w profilu działania). Może macie zjebaną fetę albo nawet fetę, która nie jest fetą?
  • 2362 / 31 / 0
Wcale nie taki duży procent, powiedziałbym że działanie amfetaminy nie powinno być nawet zauważalne ;p
[ external image ]
[ external image ]
BS
  • 3449 / 129 / 8
To są badania dotyczące stężenia metabolitów w moczu, czyli podczas wydalania. Po 10-12 godzinach od przyjęcia metamfetaminy niemal połowa dawki jest już przerobiona na amfetaminę, która następnie zostaje metabolizowana dalej prawie w całości. To niby jak miałaby być widoczna w moczu po 24 godzinach?
  • 2362 / 31 / 0
To nie są badania moczu pobranego po 24 godzinach tylko analiza moczu zebranego w ciągu pierwszych 24 godzin co stanowi dużą różnicę. metamfetamina u człowieka podlega częściowo 4-hydroksylacji i N-demetylacji. amfetamina powstająca w czasie n-demetylacji jest przekształcana do 4-hydroksyamfetaminy, norefedryny i bmk.
Nie powstanie jednocześnie tyle amfetaminy, żebyś poczuł wyraźne jej działanie, chyba że wpierdolisz w siebie 400mg meth jednorazowo - to wtedy się zgodzę

wg badania 14% dawki metamfetaminy ulega N-demetylacji, to trochę za mało, nie sądzisz?
Ostatnio zmieniony 05 lutego 2012 przez derb, łącznie zmieniany 1 raz.
BS
  • 3449 / 129 / 8
14% to za mało, ja widziałem badania sugerujące, że to ponad 40%. Może mi się uda znaleźć.
ODPOWIEDZ
Posty: 287 • Strona 2 z 29
Artykuły
Newsy
[img]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył

Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.

[img]
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad

Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.