Mam bardzo poważne zadanie do wykonania, a mianowicie przetransportować swoje dupsko z lotniska w Polsce, na lotnisko w Tel Avivie.
Wszystko by było pięknie gdybym leciał sam, niestety dostałem mały prezent w postaci asysty 2 panów z blaszkami na których wybity jest napis MILICJA.
Teraz cała zabawa polega na tym (gdyby była podróż autem, to jeszcze bym z dyszkę zieleniny przykitrał), aby ani na lotnisku się nikt nie przyczepił, ani również żaden z współtowarzyszy podróży nie dowiedział się o moim magicznym plasterku na "grypkę".
Oczywiście, prosiłbym o poważne porady/wskazówki ("naklej se na dupe", "albo na plecy" - możesz odrazu nic nie pisać), bo to sprawa wagi państwowej.
Jeśli przesyłka nie dotrze na miejsce (lub co gorsza pojawią się komplikacje), szykujcie się na koniec świata jeszcze przed gwiazdką...
A no i oczywiście, najlepiej gdyby wypowiedziały się osoby które uczestniczyły w podobnej eskapadzie i udało im się zakończyć ją sukcesem (czyli tam i z powrotem).
Myślałem aby przykleić go sobie wyjętego z opakowania wraz z matrycą do pleców (gdybym nakleił na plecu, to potem, już ni chuja nie zejdzie), aczkolwiek nie wiem czy bramki by zareagowały na metal (czyli na to sreberko pod spodem).
Sprawa jest poważna, bo termin nadchodzi.
Prośba pomóżcie
Byłbym wdzięczny.
Adres: http://vjelr2xdaqsgslzr.onion/index.php
Najłatwiej jest się tam dostać korzystając z Tor Browsera. Istnieją jeszcze bramki w zwykłym internecie lecz nie mam do nich zaufania.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Skoro nie można zabrać w podróż ze sobą to chyba lepiej wysłać pocztą i odebrać na miejscu ?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.