Mi zdecydowanie pomaga koda na depresje oczywiscie jesli nie walimy w ciagach tylko doraznie.przez pare nastepnych dni czuje takie zoobojetnienie na wszystko to takie uczucie jak po kuracji ssri wiec moim zdaniem koda ma takie wlasciwosci przeciwlekowe :-)
Na krótką mete rzeczywiście może pomóc komuś w depresji, na początku, pozbierać się, uporządkować myśli i emocje ... tylko, że takie osoby często się uzależniają, a wtedy zamienia się jeden problem na drugi (wcale nie mniejszy i lepszy)
tyrada pisze: Jedyny minus? Na zjeździe czy głodzie mam agresora jak nigdy. To znaczy jeżeli jestem sama to jest okay, ale jeśli ktoś wejdzie mi w drogę... No ale dlatego jeśli ćpam w towarzystwie to są to osoby, które wiedzą o mnie wszystko.
A ogólnie po kodzie wszystko jest łatwiejsze i prostsze. Jak mnie łapie dół to myśli, wątpliwości i cele porządkuję sobie właśnie pod wpływem. Teraz tylko czekać, aż 150mg przestanie wystarczać...
Proponowałbym raczej już prędzej iść do lekarza niech coś przepisze. kodeina jest koszmarnie droga aby brać częściej niż raz czy dwa w miesiącu imho (sam fakt przećpania całej kasy mnie by osobiście wpędził w depresję... :-O ) a poza tym tolerka szybko leci co jest tylko kolejnym powodem do smutku...
No ale to temat o kodzie, więc wracając, doraźnie stwierdzam, że nie ma nic lepszego, bo wszystkie symptomy depresji, które pojawiły się u mnie w ostatnim czasie (spuścizna alko i benzo) ustępują. Chodzi mi głównie o jakieś blokady, lęk przed kontaktem z ludźmi itp. Po kodzie znów staje się taki jak dawniej - wygadany i potrafiący podbić do każdego bez żadnych oporów.... tylko, jak już wspomniałem, co by było jakbym odstawił kodę na dłuższy czas (bo na krótki to nie mam problemu, uzależnienie fizyczne jakoś, póki co, mnie nie dotyczy, mimo, że biorę opio już dość długo).
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.