narazie znalazlem pare takich roslinek
po pierwsze ziółko~i salvia !!!!
khat, Kanna, Marihuanilla Dzika dagga znacie jeszcze jakies inne roslinki do hodowania napiszcie tu
jakie znacie rosliny ktore mozna hodowac w domu np w doniczkach oczywiscie chodzi o rosliny ktorych zazycie daja jakies efekty bo po co miec zwykle kwiatki w chacie lepiej zeby to bylo cos co mozna pozytywnie wykorzystac
Są takie magiczno-mistyczne kaktusy.
Co jeszcze? Bieluń sobie możesz posadzić na balkonie, ale to tylko i wyłącznie dla kompletnych debili opcja.
Na koniec tak na wkręta może tytoń?
Pozdrawiam!
Paliles juz wlasnej "produkcji" tytoń? Jak smakował?
To subiektywna opinia moich znajomych.
LeonardoDaVinci pisze: Paliles juz wlasnej "produkcji" tytoń? Jak smakował?
na papierosy się nie nadaje. Sam nie uprawiałem: dostałem od kogoś kto ma rodzinę uprawiającą tytoń na spora skale.
Robiłem skręty z kupnego tyt. papierosowego wymieszanego 50/50% z takim nie przetworzonym. Ale bardziej smakowały mi z samego kupnego.
Nie wiem czy nie przejdę za jakiś czas na własnoręcznie skręcane papierosy: cena mniej niż połowa.. do tego się ich o wiele mniej pali.. ..
Tytoń papierosowy i do fajek jest przetwarzany przed paleniem. Nie bardzo wiem jak.. ?? fermentowany ?? Aromatyzowany ?
Tytoń można posadzić sobie w skrzynkach: ale raczej dla ozdoby i zabawy..
Tak samo jak lulka czarnego wilcza jagode : datury ... stramonium ładnie rośnie ale jest raczej mało ozdobny.. ładnie wygląda datura metel – duże białe pachnące kwiaty..
Podobnie bielunie drzewiaste : burgmansje : tyle, że sa strasznie wielkie. Jeśli nie masz ogrodu i jak przetrzymać rośliny w zimie.. nie warto się tym bawić. Choć zapach kwiatów i wygląd pierwsza klasa..
Z gatunków które da się praktycznie wykorzystać ;P
Cannabis ;)
Salvia.
Zioła..-- bazylia.. oregano.. etc..
Reszta to raczej hobby i ozdoba. Nawet szybko rosnące kaktusy takie jak trihocereus.. nie nadają się do uprawy: konsumpcyjnej. No może... jak ktoś ma ze 20 m2 ogrodu zimowego..;)
Nie wiem czy nie przejdę za jakiś czas na własnoręcznie skręcane papierosy: cena mniej niż połowa.. do tego się ich o wiele mniej pali.. ..
Fajki robione własnoręcznie smakują o wiele lepiej i wychodzą o wiele taniej...
Pozatym możemy sobie robic fajki o praktycznie dowolnym smaku...
http://silvertobacco.pl/k6-Tytonie-papierosowe.html - tutaj jest zajebiscie duzy wybor... moja ulubiona stronka o tematyce tabacco...
W sumie to wydatek na poczatek okolo 30-40zł - tyle co 6-7 paczek dobrych fajek...
Zastanowie sie i jak bede mial cash to mysle ze zamówie :P
No i zawsze mozna sobie jakies suprize dosypac do tytoniu :D
swoją drogą posadzenie sobie w pokoju miety może też być dobrym pomyslem, unosił by sie taki ciągły swiarzy aromat :) i zawsze ożnaby uczknac listek i dodac do cherbaty ;] zielonej oczywiście albo mate ]
LeonardoDaVinci pisze: ile średnio fajek wychodzi z 40gram tytoniu?
No i drum oczywiście jest git.
Skręty rulez!!!
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
