Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 9 z 12
  • 2518 / 28 / 0
sem pisze:
Depresja nie jest chorobą. To tylko tchórzostwo i lenistwo.
a może to po prostu kolejny atak trolla na tym forum i marna prowokacja?

Oczywiście, że depresja jest chorobą jak każda inna, ale leczenie jej powinno odbywać się na wielu płaszczyznach jednoczenie. Samo stosowanie leków nie pomoże, musi być wsparte psychoterapią. Oprócz tego dobrze jest zorganizować sobie tak dzień, żeby mieć jak najmniej czasu na nudę. Zarówno wysiłek fizyczny, jak i psychiczny jest wskazany. Grunt jak najlepiej spożytkować czas w ciągu dnia. Jednak dla wielu osób cierpiących jednocześnie np. na fobie społeczną, najczęściej połączoną z prokrastynacją jest to niezwykle trudne. Dlatego tak ważne jest połączenie terapii farmakologicznej z psychoterapią.
  • 329 / 9 / 0
Ależ oczywiście psychoterapia jak najbardziej.Ja osobiscie polecam grupową.Niestety często efekt psychoterapii mija dlatego trzeba go czymś podtrzymać.Na psychoterapię grupową do końca życia chodzić nie mozna bo trzeba pracować,z reguły trwa ona 4 miesiące (od 8 do 14 codziennie) potem ewentualnie mozna prywatnie jak ktoś ma duży hajs ( Z nfz-tu tylko głupie godziny poranne wchodza w grę)
Według ostatnich sondaży CBOSu 25% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w przyszłość.Pozostałe 75% nie ma pieniędzy na narkotyki


/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
  • 2518 / 28 / 0
Niekoniecznie, u mnie w mieście jest terapia zarówno taka jaką opisałaś, czyli kilka godzin dziennie, od poniedziałku do piątku oraz specjalnie dopasowana do potrzeb osób pracujących. Warunkiem takiej terapii jest uczęszczanie 2-3razy w tygodniu w godzinach popołudniowych. Tylko pytanie, czy taka forma terapii, będzie miała zawsze charakter grupowy. Bo czasami może się okazać, że jesteśmy jedną osobą, która przyszła na taki popołudniowy seans z psychoterapeutą. Ale z tego co zauważyłem to wiele osób uczęszcza na takie terapie i to z różnych warstw społecznych. W przeważającej większości są to ludzie uzależnieni od alkoholu. Przez co głównie cały mechanizm leczenia uzależnienia opiera się na tym od etanolu.

Ale wracając do tego czy antydepresanty zmieniają osobowość, to owszem przy dłuższym stosowaniu mogą pojawić się długofalowe skutki zarówno pozytywne (zmniejszenie fobii społecznej) jak i negatywne (dziwne realistyczne sny, nawet długo po odstawieniu, no i samo odstawienie, czyli te prądy).
  • 329 / 9 / 0
I co to tez z NFZ-u? .U mnie nie ma.

Seryjnie ludzie polecam wam tą książkę-tak chciałabym o tym podyskutować
Zaniepokoiła mnie
przez nią mam obawy czy kontunuowac terapię SSRI
Według ostatnich sondaży CBOSu 25% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w przyszłość.Pozostałe 75% nie ma pieniędzy na narkotyki


/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
  • 207 / 13 / 0
zamiast szukac konspiracjii proponuje kontynuowac leczenie i ksiazki na temat psychologii ktore moga pomoc zamiast tych ktore wzbudzaja niepokoj
  • 2518 / 28 / 0
karokaro22 pisze:
I co to tez z NFZ-u? .U mnie nie ma.

Seryjnie ludzie polecam wam tą książkę-tak chciałabym o tym podyskutować
Zaniepokoiła mnie
przez nią mam obawy czy kontunuowac terapię SSRI
Tak leczenie jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Książkę jak zdobędę to chętnie przeczytam, jestem otwarty na różne teorie, ale wątpię by to zmieniło podejście do mojej terapii. Jak już wspominałem psychoterapia + leczenie farmakologiczne może przynieść naprawdę dobre wyniki.
  • 329 / 9 / 0
leki tak ale czy własnie SSRI są takie super??
po tej książce stwierdzam ze moze własnie leki ktore mają wiecej niz 20 lat moga byc lepsze (np moklobemid)
a zawsze sadziłam inaczej
dla mnie ssri kiedyś to bylo samo zdrowie i skoro juz musiałam to wolałam to niz inne leki (nie daj boże benzo clony czy relanium albo xanax)
Po tej ksiązce to juz zgłupiałam
Według ostatnich sondaży CBOSu 25% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w przyszłość.Pozostałe 75% nie ma pieniędzy na narkotyki


/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
  • 2518 / 28 / 0
Powiem szczerze, że biorąc 20-30mg paroksetyny na dobę odczuwam działanie na granicy placebo. Też uważam, że starsze leki, będące inhibitorami MAO wykazują lepsze działanie niż leki z grupy SSRI. Ale branie takiego Moklebemidu wiąże się z przestrzeganiem odpowiedniej diety itp. Chociaż jeśli kuracja paroksetyną nie przyniesie odpowiedniego skutku to namówię psychiatrę na zmianę leków, właśnie na inhibitory MAO, takie jak np. Moklebemid.

Nawiasem mówiąc to pozytywne działanie na mój układ nerwowy wykazywało 5-HTP. Czułem się po tym naprawdę dobrze. Ale problemem jest tolerancja. Z każdym następnym użyciem, działanie słabło.
  • 329 / 9 / 0
dzielnicowy a długo bierzesz seroxat??
Według ostatnich sondaży CBOSu 25% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w przyszłość.Pozostałe 75% nie ma pieniędzy na narkotyki


/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
  • 2518 / 28 / 0
Obecnie biorę Xetonar 20mg/tabletka. Wcześniej brałem zjadłem paczkę Paxtinu. Lekarz zalecił brać mi 10mg na dobę, ale Ja zacząłem od razu od 20mg. Obecnie biorę 30mg na dobę i chyba coś się dzieje, odczuwam lekką poprawę. Samą paroksetynę biorę od połowy kwietnia, czyli według wszelkich ulotek/artykułów napisanych o SSRI powinienem odczuwać już dość wyraźne działanie terapeutyczne leku, a nie tylko smyranie na granicy placebo.
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 9 z 12
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.