Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
RysiuRonson pisze: Sam jestem jednym z tych malolatow co zaplacili za latwy dostep
Może nielegalość Ci przeszkodziła w najebaniu sobie w głowie? Wątpie!
Jak małolat nie ma dostępu do LSD, LSA, grzybków czy SD wtedy się najebie właśnie takimi gównami jak gaz, lakier, klej albo bieluń. Nie chodzi o porównywanie inhalantów do psychodelików tylko o chęć i przedsiębiorczość młodego człowieka w znalezieniu alternatywy.
RysiuRonson pisze:Moze rozwiniesz ta mysl bo duzo mi to nie mowi... Recepta na LSD w celach "duchowych"? heheheNorberto pisze: RysiuRonson, zapomniałeś o małym szczególe. Legalizacja takowych środków wiazałaby się z wprowadzeniem konkretnych przepisów co do sprzedaży i dostępności.
GrupaOlewającaWładzę pisze: zaczynam mieć wątpliwości, że mam doczynienia z dorosłymi ludźmi na tym forum
a co do LSA to faktem jest, każdy może sobie kupić nasionka powoju w dowolnym sklepie ogrodniczym (trzeba tylko wiedzieć jakie odmiany), a co do salvii to też nie ma z tym, dzięki internetowi, większych problemów. mi samemu udało się w krótkim znależć chętnego, który mógłby mi sprzedać sadzonkę (choć teraz nie uprawiam), że o sklepach internetowych nie wspomnę (jest osobny wątek). a LSD, no cóż jesliby cierpliwie poszukać...
i nielegalność nie ma tu nic do rzeczy
dlatego Rysiu odpuść sobie
Wracam na forum?...
Norberto pisze: Raczej zapłaciłeś za niewiedzę. Łatwy dostęp? Aktualnie jest deficyt LSD(Ch. go wie czemu) i mało gdzie można dostać.
Norberto pisze: Może nielegalość Ci przeszkodziła w najebaniu sobie w głowie? Wątpie!
Jak małolat nie ma dostępu do LSD, LSA, grzybków czy SD wtedy się najebie właśnie takimi gównami jak gaz, lakier, klej albo bieluń. Nie chodzi o porównywanie inhalantów do psychodelików tylko o chęć i przedsiębiorczość młodego człowieka w znalezieniu alternatywy.
Norberto pisze: Jakich znowu duchowych? Rekreacyjnych ]
No to naprawde straszne przepisy, niczym kupno alkoholu za okazaniem dowodu osobistego. Czyli tak jak by ich wogole nie bylo. Motasz sie w tym co mowisz...
Podam przykład Holandii: jak właściciel kofiszopu sprzeda gandzię małolatowi, traci licencję. Komuś się opłaca? Analogicznie mogłoby być z dostępnościa legalnych psychodelików. Tylko trzeba chcieć, a nie tak jak teraz, że pan w sklepiku sprzeda gimnazjaliście fajki albo alk i nic mu za to nie grozi.
Wracam na forum?...
GrupaOlewającaWładzę pisze: a co do LSA to faktem jest, każdy może sobie kupić nasionka powoju w dowolnym sklepie ogrodniczym (trzeba tylko wiedzieć jakie odmiany), a co do salvii to też nie ma z tym, dzięki internetowi, większych problemów. mi samemu udało się w krótkim znależć chętnego, który mógłby mi sprzedać sadzonkę (choć teraz nie uprawiam), że o sklepach internetowych nie wspomnę (jest osobny wątek). a LSD, no cóż jesliby cierpliwie poszukać...
i nielegalność nie ma tu nic do rzeczy
dlatego Rysiu odpuść sobie
Mowilem o mocnych psychodelikach a Salvia ma raczej lajtowe i krotkotrwale dzialanie w porownaniu do LSD itp.
Kupic LSD przez internet legalnie o tak zycze ciepliwosci i tracenia pieniedzy na oszustwach....
Ludzie, chodźcież na tamten wątek...
Podam przykład Holandii]
U nas za sprzedawanie alko i fajek malolatowi tez mozna stracic licencje.
Co za problem poprosic jakiego zula czy innego kolesia o kupno ?
Takie restrykcje nic nie daja.
RysiuRonson pisze: U nas za sprzedawanie alko i fajek malolatowi tez mozna stracic licencje.
RysiuRonson pisze: Nie kupisz LSA w dowolnym sklepie ogrodniczym, powoj owszem. Zwiedzilem ich w moim miescie i zadne nasionka nie podzialaly. Poza tym nie jest to popularny odurzacz. Faza jest zdecydowanie gorsza i nie nadaje sie do dobrej zabawy...
2. Można dyskutować, czy w ogóle faza po jakimkolwiek psychodeliku nadaje się do dobrej zabawy. Moim zdaniem psychodeliki służą trochę do czegoś innego, ale może to już takie moje skrzywienie, że jestem nieimprezowa i szaleńczo poważna...
Raz jeszcze apeluję o spacerek na wątek z sondą na temat legalizacji psychodelików.
Wracam na forum?...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.