Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 31 • Strona 2 z 4
  • 1587 / 11 / 0
Te dźwięki faktycznie są dziwne. Mi to przypomina Crowleya ;) W co tu nie wierzyć jak macie namacalny dowód? Rodzice nie mają tak mrocznego głosu.
  • 461 / 7 / 0
Namacalny dowód? równie dobrze mógł to przerobić w byle jakim programie do edycji muzyki ściągniętym z neta ;)
...i teraz ma polew z Was (szamanów haha %-D)
Uwaga! Użytkownik elitesse nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / 1 / 0
elitesse pisze:
Namacalny dowód? równie dobrze mógł to przerobić w byle jakim programie do edycji muzyki ściągniętym z neta ;)
...i teraz ma polew z Was (szamanów haha %-D)
Ahhh, tak czułem, że nie uniknę postów oskarżających o matactwa z plikiem :-D W tym przypadku Ty elitesse, jak i inni sceptycznie nastawieni jesteście zmuszeni uwierzyć mi na słowo - nagranie udostępniłem tylko i wyłącznie z powodu jego AUTENTYCZNOŚCI. W dupie mam robienie z siebie jakiejś gwiazdy działu DXM, która kontaktuje się z ufoludkami :-D
angor napisał, że "wiadomość" przypomina mu przemówienie Hitlera, Romantyczka - że Crowleya, mnie osobiście dziwne "bębny" od 1:24 bardziej skłaniają do tego, że kilka sekund później zaczyna się jakaś psychodeliczna mantra dalekowschodniego religijnego guru, nie potrafię dokładniej sprecyzować, gdyż nie orientuje się w temacie.
Jumper666 pisze:
Sam pomysł z nagrywaniem bardzo fajny. A co do nagrania, trudno mi się wypowiedzieć, trzeba pamiętam, że telefon nie nagrywa czysto idealnie. Może coś zniekształcił . Jakoś takie rzeczy mnie nie kręcą, nie lubię szukać sensacji.

@John Stuard Mill, na samej górze napisane, że miał wolną chatę. :)
Owszem, jakość nagrania jest słaba, ale jedynie fragment od 0:59 do 2:19 zawiera tak mocno uwidocznione szumy i trzaski, całe nagranie (37 minut i 2 sekundy) nie zawiera w żadnym fragmencie nic podobnego.

PS: jednak trochę was oszukałem - mianowicie w domu w tym samym czasie oprócz mnie przebywał jeszcze mój kot. Ale twierdzenie, że ma z tym coś wspólnego, zakrawa o jeszcze większy absurd, niż całe to zdarzenie ;)
  • 16 / 1 / 0
Przepraszam za 2 posty po kolei, ale udało mi się co nieco ustalić. Po analizie nagrania przez mojego zajebistego kumpla wiem tyle: od 0:52 słychać początek utworu "L.U.C - Oratorium Rubikochomikorium (Feat. McMotyl)". Hałas przy 0:55 to najprawdopodobniej ja siadający na fotelu przed komputerem, show zaczyna się 4 sekundy później.
Oto moja naprędce sklecona teoria - podczas tripu czułem niesamowicie potężne naładowanie energetyczne, jakiś rodzaj namagnesowania - uczucie opisywane przez wielu podróżników na tym forum. Prawdopodobnie to, że siadłem taki "naładowany" energią przed komputerem, który sam w sobie też jest jej przewodnikiem (eeeh, żebyście czuli i widzieli to co ja...) doprowadziło to do jakiegoś rodzaju zakłóceń, które poskutkowały owymi zniekształceniami dźwięku. Tak więc brzmi L.U.C, kiedy wywrócimy jego muzykę na 'lewą stronę' :D
  • 630 / 3 / 0
Dla mnie to tam jest tylko jakaś muzyka zniekształcona nagraniem pseudo-dyktafonem.
  • 182 / 2 / 0
jarro pisze:
mnie osobiście dziwne "bębny" od 1:24 bardziej skłaniają do tego, że kilka sekund później zaczyna się jakaś psychodeliczna mantra dalekowschodniego religijnego guru
No tak, nawiedził cię duch dalekowschodniego religijnego guru by podczas twej dexowej fazy przekazać ci mistyczną wiadomość z zaświatów :cheesy: Kiedyś czytałam o evp- polega to ogólnie na komunikacji ze zmarłymi poprzez urządzenia rejestrujące dźwięk, jeden koleś uważał nawet, że nagrał głosy śpiewających mnichów ^_^
A twoja teoria wydaje się być troszeczkę naciągana, nie sądzisz? To substancja chemiczna działa na twój organizm, to że potrafisz zamieniać się w kamień nie oznacza, że umiesz czarować,lecz to, że po prostu się naćpałeś.
  • 137 / 1 / 0
Dziwne nagranie, nie powiem. Jednak skłaniam się do wniosku wyżej: wszystko da się wyjaśnić, a Ty po prostu się nawpieprzałeś DXM, które od zawsze wytwarza w ludzkim mózgu niesamowite pokłady energii, świetliste moce czy niezwykłe, nadprzyrodzone siły. Doprawdy nie możesz mieć pojęcia, co wtedy dokładnie robiłeś i jaki miało to wpływ na owe nagranie. Miło jest jednak sobie coś powkręcać czasem.
jestem debilem
  • 2779 / 47 / 0
Dobra, zagadka już rozwiązana, więc wątek ląduje tam gdzie jego miejsce.

EDIT:
Wylądował, ale na krótko. Przywracam na "prośbę" dwóch userów, więc możecie teraz do woli rozkładać sobie to nagranie na czynniki pierwsze, a ja jak na bezczelnego, pysznego i dumnego cwaniaczka (lol) przystało będę się tylko przyglądał, bo jak dla mnie temat został wyczerpany.
  • 16 / 1 / 0
AlicjaWkrainieKwasu pisze:
No tak, nawiedził cię duch dalekowschodniego religijnego guru by podczas twej dexowej fazy przekazać ci mistyczną wiadomość z zaświatów :cheesy: Kiedyś czytałam o evp- polega to ogólnie na komunikacji ze zmarłymi poprzez urządzenia rejestrujące dźwięk, jeden koleś uważał nawet, że nagrał głosy śpiewających mnichów ^_^
A twoja teoria wydaje się być troszeczkę naciągana, nie sądzisz? To substancja chemiczna działa na twój organizm, to że potrafisz zamieniać się w kamień nie oznacza, że umiesz czarować,lecz to, że po prostu się naćpałeś.
Przyznaję się bez bicia - z tym religijnym guru za bardzo puściłem wodze wyobraźni %-D
Rozmawiałem z kumplem, który praktykuje medytacje, jest zagłębiony w całą jej otoczkę (ja niestety jestem laikiem), ale miał również doświadczenia z psychodelikami. Wytłumaczył mi to łopatologicznie, że podczas takich tripów jesteśmy strasznie naładowani energetycznie, stąd też zakłócenia w nagraniu mogą spowodowane być ogromnym przepływem energii. Przyznam wam, że to nie pierwszy przypadek, kiedy obserwuję swój tak znaczący wpływ na urządzenia elektryczne, o ile to nie wytwór mojego zdekszonego mózgu, to widziałem już wcześniej (a w zasadzie słyszałem) podobne trzaski i szumy zamiast lecącej z komputera muzyki. Equalizer w winampie zupełnie niepoprawnie wskazywał swoje "tony" (znowu brak wiedzy :blush: ) mimo, że leciał dobrze mi znany utwór typu "Cities Of The Future" Infected Mushroom.
Ponadto myślę, że jestem w stanie po raz kolejny zarejestrować podobne zjawisko, ponieważ wierzę w teorię "naenergetyzowania". Postaram się też zawołać na trip zaufanego znajomego, bardzo mnie ciekawi czy do podobnego zdarzenia dojdzia podczas obecności trzeźwego osobnika.
  • 1290 / 7 / 0
Powiem tak, więcej zainteresowania miałbyś na paranormalni. No i, jakich byś argumentów nie używał i tak nie masz czegoś konkretnego na potwierdzenie Twoich słów. Trochę sam temat bezcelowy, bo jak już teraz widać zwolenników swojej tezy no tutaj nie znajdziesz. Każdy z nas coś ćpał, ale jednak trzeźwość umysłu się u nas zachowała. Póki samemu się nie sprawdzi, to ciężko jest sobie pojąć. Twoje nagranie wysłuchałem parę razy, wierz mi gdy samemu się nagrywało film podczas tripu, gdy zapomniało się o tym i telefon lądował na podłodze samochodu, można było podczas tej części bez obrazu wysłuchać bardzo ciekawe dźwięki i myśl, skąd to się wzięło.
Bierz pod uwagę, że podczas Twojego nagrania zanim dźwięk doleciał ze źródła do telefonu, mógł się odbić, zniekształcić, rozlecieć w każdą stronę, przez coś przebić itp. po czym do samego telefonu doleciała tylko jakaś mała częsta tego co było źródłem.
Masz na pewno okazję, stwórz sobie na trzeźwego warunki takie jak podczas tripu i popróbuj. Będziesz mógł się pobawić w detektywa amatora. Dużo to czasu Ci nie zajmie, trudne to nie jest i może sam sobie odpowiesz na pytania dotyczące tego nagrania.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2011 przez SzatanskiSkoczek, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 31 • Strona 2 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.