Napisze tak - Zakochaj się kiedyś i już wszystko gotowe będzie na gotowca
Zresztą jak ja żyję? To nie życie, to błędne koło. To bezcelowa egzystencja. Może zarówno trwać, jak i się skończyć. Popadam w skrajność, wiem, lecz tak to właśnie widzę.
NEGACJA.
Nie pierdol farmazonów. Strach przed bólem i cierpieniem fizycznym jest wspólny dla wszystkich żywych organizmów i wynikający z ich NATURY. Nie sposób go ominąć (no może i można, ale ty się raczej na pewno nie znajdujesz w tym gronie). Inna opcja, że być może nie doświadczyłeś nigdy w życiu prawdziwego bólu.
Brednie. Zakochanie się to przykład jedynego z najniższych instynktów ssaków. Potrzebne do egoistycznej walki o partnera w celu prokreacji i przedłużenia gatunku. Brania go/jej w POSIADANIE. Z drugiej strony romantyczne i dające haj. Ale haj, jak to haj, szybko się kończy. Co innego uniwersalna, bezwarunkowa miłość do wszystkich.Napisze tak - Zakochaj się kiedyś i już wszystko gotowe będzie na gotowca
Moim zdaniem nie ma również nic wspólnego z chęcią wejścia w posiadanie drugiego człowieka. Doprawdy, skąd Ty to wytrzasnąłeś?
Aha, trzeba było tak od razu, jeżeli nie zależy ci na życiu, bo nie masz dziewczyny tudzież nie masz x lub nie jesteś x, to... nie wiem, idź do psychologa.Zresztą jak ja żyję? To nie życie, to błędne koło. To bezcelowa egzystencja. Może zarówno trwać, jak i się skończyć. Popadam w skrajność, wiem, lecz tak to właśnie widzę.
Miesiac, dwa i bedziesz mogl sie rozkoszowac bolem wszystkiego :)
To było głębokie, rzeczywiście. Nie nazywaj zakochania bredniami tylko dlatego, że uważasz je za przykład jedynego z najniższych instynktów ssaków. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego - odbiega zarówno od definicji instynktownego działania, jak i z pewnością nie jest najniższe. Zakochanie to emocja wyższa, Tobie jak widać nieznana. Mi również. Jednak nie lekceważę jej jedynie dlatego, że jej nie znam. Nie każdego na nią stać.
Moim zdaniem nie ma również nic wspólnego z chęcią wejścia w posiadanie drugiego człowieka. Doprawdy, skąd Ty to wytrzasnąłeś?
Nie ma emocji - jest spokój.
Nie ma ignorancji - jest wiedza.
Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
Nie ma chaosu - jest harmonia.
Nie ma śmierci - jest Moc.
swobodniej mowiac to... o czym wy w ogole piszecie? o pomidorach byscie popisali - lato idzie ,wszystko kwitnie. Krowom dac jesc kto musi. A kto w podroz to bon voyage ;*
Silentium pisze:@Up: Ja piszę w oparciu o własny rozum i logikę. Ty widać, nie.
Dumny cwaniaczek. Zero szacunku wobec miliardów lat ewolucji.
Jajec, popadasz w dualizm, czyli z jednej skrajności w drugą. Wszystko to co wymieniłeś jak najbardziej przejawia się.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
"chciałbym, żeby było tak jak myślę więc się uprę"
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.