Po raz kolejny, co kto lubi.
edit: Jeśli możesz to podaj ile ważysz i jaki masz wzrost, to przelicze sobie i może kiedyś wypróbuje w odpowiednim dla mnie stosunku.
pejsze pisze:Masz racje troche cisnieniowalo w bani i bylo dziwnie, ale przyjemnosc kody wzmocniona nieporownywalnie.
Kurwa, i bardzo mnie to boli, sedacja jest bardzo podbita, a przyjemnosć taka sobie, zdecydowanie wolę tą samą dawkę bez deksa. Za to jak chce wziąc deksa w dawce rekreacyjnej to nigdy bez kody. U mnie to własnie koda podbija fazę po deksie, jest spokojnie i przyjemnie.
Duzo tego wszystkiego, wiec ja osobiscie zawsze przy zazywaniu takowych rzeczy zaparzam sobie litr miety i popijam w czasie masy, aby odciazyc zoladek ;) Odpukac nigdy nic nie boli, nic nie dolega. Pozdr.
angor animi pisze:....od może dwóch tygodni co dwa dni, no i przez ostatni tydzień 600 mg, także co 2 dni. Ciągu (prawdziwego, czyli dzień po dniu lub częściej) nigdy nie miałem.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
