Po raz kolejny, co kto lubi.
edit: Jeśli możesz to podaj ile ważysz i jaki masz wzrost, to przelicze sobie i może kiedyś wypróbuje w odpowiednim dla mnie stosunku.
pejsze pisze:Masz racje troche cisnieniowalo w bani i bylo dziwnie, ale przyjemnosc kody wzmocniona nieporownywalnie.
Kurwa, i bardzo mnie to boli, sedacja jest bardzo podbita, a przyjemnosć taka sobie, zdecydowanie wolę tą samą dawkę bez deksa. Za to jak chce wziąc deksa w dawce rekreacyjnej to nigdy bez kody. U mnie to własnie koda podbija fazę po deksie, jest spokojnie i przyjemnie.
Duzo tego wszystkiego, wiec ja osobiscie zawsze przy zazywaniu takowych rzeczy zaparzam sobie litr miety i popijam w czasie masy, aby odciazyc zoladek ;) Odpukac nigdy nic nie boli, nic nie dolega. Pozdr.
angor animi pisze:....od może dwóch tygodni co dwa dni, no i przez ostatni tydzień 600 mg, także co 2 dni. Ciągu (prawdziwego, czyli dzień po dniu lub częściej) nigdy nie miałem.
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
