Po raz kolejny, co kto lubi.
edit: Jeśli możesz to podaj ile ważysz i jaki masz wzrost, to przelicze sobie i może kiedyś wypróbuje w odpowiednim dla mnie stosunku.
pejsze pisze:Masz racje troche cisnieniowalo w bani i bylo dziwnie, ale przyjemnosc kody wzmocniona nieporownywalnie.
Kurwa, i bardzo mnie to boli, sedacja jest bardzo podbita, a przyjemnosć taka sobie, zdecydowanie wolę tą samą dawkę bez deksa. Za to jak chce wziąc deksa w dawce rekreacyjnej to nigdy bez kody. U mnie to własnie koda podbija fazę po deksie, jest spokojnie i przyjemnie.
Duzo tego wszystkiego, wiec ja osobiscie zawsze przy zazywaniu takowych rzeczy zaparzam sobie litr miety i popijam w czasie masy, aby odciazyc zoladek ;) Odpukac nigdy nic nie boli, nic nie dolega. Pozdr.
angor animi pisze:....od może dwóch tygodni co dwa dni, no i przez ostatni tydzień 600 mg, także co 2 dni. Ciągu (prawdziwego, czyli dzień po dniu lub częściej) nigdy nie miałem.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
